26.06.2026
Czas czytania 3 min

Holandia pokonuje Tunezję i gra z Marokiem w fazie pucharowej

Netherlands power to win over Tunisia and set up last-32 meeting with Morocco

Holandia odniosła dominujące zwycięstwo nad Tunezją, dzięki rekordowemu, dwunastemu samobójczemu golowi w turnieju oraz dodatkowym bramkom Briana Brobby’ego i Jana Paula van Hecke’a, zdobywając pierwsze miejsce w grupie F. Dzięki temu uniknęli starcia z Brazylią w nadchodzącej fazie pucharowej.

Zamiast tego, zespół Ronald Koemana szykuje się na ekscytujące spotkanie z Marokiem w Monterrey. Po przybyciu do południowego Teksasu niemal miesiąc temu i rozegraniu meczów w takich miastach jak Dallas, Houston i Kansas City, ikoniczny autobus drużyny wyruszy teraz w podróż przekraczającą 1000 mil przed poniedziałkowym meczem w północnym Meksyku.

Wcześniej tego dnia tradycyjny marsz do stadionu przyciągnął znaczną liczbę holenderskich kibiców, do których dołączyły tysiące mieszkańców Kansas City, którzy zazwyczaj unikają noszenia pomarańczowego z powodu jego związku z rywalami NFL, drużyną Denver Broncos; jednak tym razem zrobili wyjątek. Ulewne deszcze i błyskawice zmusiły do wcześniejszego zakończenia festiwali przedmeczowych, a strefa kibica została tymczasowo zamknięta z powodu nakazu schronienia się w Arrowhead Stadium. Na szczęście, nakaz został zniesiony godzinę przed rozpoczęciem meczu, gdy burza ustąpiła, chociaż kibice wciąż musieli nosić peleryny, aby poradzić sobie z mokrymi warunkami podczas drugiej połowy.

Koeman stanął w obronie Frenkiego de Jonga w obliczu krytyki mediów po tym, jak pomocnik zauważył: „w rzeczywistości wiele osób nie rozumie piłki nożnej”, nawiązując do ich wcześniejszego zwycięstwa 5-1 nad Szwecją. Mimo problemów zdrowotnych, gwiazda Barcelony dominowała w środku pola, wracając do niemal pełnego składu, brakując tylko Mickey’ego van de Vena z Tottenhamu i Crysencio Summerville’a z powodu wcześniejszych żółtych kartek.

Hervé Renard, oglądający Mistrzostwa Świata z Senegalu podczas wakacji, przyjął rolę trenera Tunezji po odejściu Sabri Lamouchiego po porażce 5-1 z Szwecją. Mecz ten był 145. spotkaniem Renarda jako trenera międzynarodowego, mającego na swoim koncie prowadzenie pięciu afrykańskich zespołów, w tym dwóch kadencji z Zambią. Charyzmatyczny 57-latek, który wcześniej prowadził Arabię Saudyjską do oszałamiającego zwycięstwa nad Argentyną w ostatnich Mistrzostwach Świata, zasugerował, że może rozważyć kontynuację pracy z Orłami Kartagińskimi po tym turnieju, mówiąc: „Tęskniłem za Afryką.”

Jednak Renard może przemyśleć swoją decyzję po tym, jak zobaczył problemy defensywne swojej drużyny w pierwszych minutach. Tunezja prawie skorzystała na okazji już 70 sekund po rozpoczęciu meczu, kiedy Ismael Gharbi, jeden z czterech zmian w porównaniu z ich poprzednim meczem, zmarnował świetną okazję stworzoną przez Hazema Mastouriego. Chwilę później Holandia objęła prowadzenie, gdy Ellyes Skhiri przypadkowo skierował niebezpieczny dośrodkowanie Denzela Dumfriesa do własnej bramki, notując 12. samobójczego gola turnieju.

Brobby szybko powiększył przewagę, otrzymując dobrze wymierzone rzuty wolne od niekrytego Virgil van Dijk’a. W tym momencie nieliczni kibice Tunezji musieli przygotować się na rozczarowujący wynik. Niemniej jednak, prawie znaleźli sposób na powrót do gry, gdy Anis Ben Slimane z Norwich skierował główkę tuż obok Bart’a Verbruggen’a.

Jan-Paul van Hecke (right) flicks home the Netherlands’ third

Gdy Japonia remisowała ze Szwecją w przerwie, Holandia mogła być kuszona, by zwolnić tempo. Dumfries był bliski zdobycia trzeciej bramki na początku drugiej połowy, ale jego strzał został zablokowany. Jednak Mastouri zdołał strzelić gola główką po rogu Hannibala Mejbri. Sytuacja stała się napięta dla Holendrów, gdy wiadomości o golu Daezen Maedy dla Japonii dotarły do nich.

Jednak wszelkie obawy szybko zostały rozwiane, gdy Van Hecke strzelił głową z rogu, przywracając dwubramkową przewagę, a okrzyki radości wybuchły, gdy tablica wyników potwierdziła wyrównanie Anthony’ego Elangi dla Szwecji. Uroczy lob Tijjaniego Reijndersa, który trafił w poprzeczkę, niemal zapewnił Holandii bardziej zdecydowane zwycięstwo, zanim rezerwowy Memphis Depay niemal zdobył bramkę akrobatycznym strzałem pod koniec meczu. Koeman zdaje sobie sprawę, że wyzwanie, jakie stawia wytrwałe Maroko, będzie znacznie większe niż to, które stanowiła Tunezja.

  • Mistrzostwa Świata 2026
  • Holandia
  • Drużyna narodowa Tunezji
  • Mistrzostwa Świata
  • raporty meczowe