W ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat Maroko ustanowiło wiele wzorców wydajności dla afrykańskich narodów na Pucharze Świata. Drużyna zapisała się w historii jako pierwsza z Afryki, która bezpośrednio zakwalifikowała się do finałów w 1970 roku w Meksyku. Powróciła w 1986 roku, stając się pierwszą afrykańską drużyną, która dotarła do fazy pucharowej, i niezapomnianą drogą do półfinału w Katarze cztery lata temu.
Bez względu na wynik meczu z Francją w czwartek, Lwy Atlasu zapisały swoje imię w historii turnieju jako pierwsza afrykańska drużyna, która osiągnęła dwa z rzędu występy w ćwierćfinałach.
„Ogólne odczucie wśród Marokańczyków to duma i zadowolenie z tej drużyny,” mówi Amine El Amri, dziennikarz sportowy z Casablanki, który obserwuje nastroje fanów dotyczące występów drużyny. „Głównym celem przed turniejem było dotarcie do ćwierćfinałów, biorąc pod uwagę kontekst, zmianę trenera, z odejściem Walida Regragui i przyjściem Mohameda Ouahbi. Uważam, że zwycięstwo nad Holandią umocniło reputację Ouahbi jako zaufanego trenera. Wiele wątpliwości wobec niego zniknęło po tym meczu.
„Pokonanie Kanady w taki sposób, mimo trudnej pierwszej połowy, również wzmocniło tę pewność siebie. Musisz być w Casablance, w Marrakeszu, w każdym mieście i małym miasteczku, aby poczuć, jak bardzo ludzie są szczęśliwi [z drużyny]. Nasza sobotnia noc była szalona – nikt nie spał.”
Przed Marokiem stoi ogromne wyzwanie na Boston Stadium, gdy przygotowują się do starcia z najbardziej niebezpiecznym atakującym trio turnieju: Kylianem Mbappé, Michaelem Olise i Ousmane Dembélé.
Spokój Ouahbiego w napiętych momentach przeciwko Holandii i Kanadzie pokazuje opanowanie niezbędne do poruszania się w wysokozaciętej rywalizacji, według Joseph-Antoine Belli, byłego bramkarza Kamerunu, który uczestniczył w Pucharach Świata w 1982, 1990 i 1994 roku.

„Nikt nie może grać przeciwko Maroku na Pucharze Świata i twierdzić, że jest pewny zwycięstwa,” stwierdza. „Mogą być w tyle w meczu, ale nigdy nie stracą panowania nad sobą, zawsze koncentrują się i grają z pewnością, że ich gra doprowadzi do odrobienia strat.
„To się dzieje, gdy drużyna rozwiązała wszystkie swoje problemy… Są w stanie całkowicie skupić się na grach, które rozgrywają, nie myśląc o wyzwaniach finansowych czy administracyjnych. To dobrze przygotowana drużyna. Niestety, większość naszych drużyn w Afryce nie działa na tym poziomie. Gdy kraj [taki jak Ghana] zatrudnia trenera na mniej niż dwa miesiące [do Pucharu Świata], jak chcesz, żeby byli gotowi?”
Ouahbi został powołany przez Maroko dopiero na początku marca, ale nadzorował pięć meczów towarzyskich przed turniejem i wcześniej pracował przez cztery lata z drużynami do lat 20 i 23. W przeciwieństwie do tego, Ghana zagrała tylko dwa razy pod wodzą Carlosa Queiroza przed swoim odpadnięciem z Pucharu Świata, a kapitan Jordan Ayew szczerze poruszył wyzwania związane z adaptacją do taktyki portugalskiego trenera po eliminacji przez Kolumbię w ostatniej 32.
„Nie można tego zrobić w miesiąc lub dwa miesiące,” zauważył. „Futbol nie działa w ten sposób. Defensywnie byliśmy lepsi. Ale trochę nam brakowało w ataku, więc musimy teraz znaleźć właściwą równowagę.”
Queiroz, w swoim pożegnalnym przesłaniu do Ghany, zasugerował konieczność, by związek piłkarski przyjął bardziej profesjonalne podejście do zarządzania reprezentacją narodową. „Przyszłość Czarnej Gwiazdy nie będzie budowana tylko na boisku,” zauważył. „Sukces Czarnej Gwiazdy musi zaczynać się poza boiskiem, tworząc najlepsze możliwe środowisko do przygotowania, ochrony i rozwoju niezwykłego talentu piłkarskiego Ghany.”
Związek piłkarski Senegalu mógłby skorzystać na spostrzeżeniach Queiroza po frustrującym odpadnięciu Lwów Terangi, które przegrały 3-2 z Belgią w ostatniej 32, mimo prowadzenia 2-0 w 86. minucie.

Sunday Oliseh, były kapitan i trener Nigerii, który był członkiem grupy technicznej Fify na ostatnim Pucharze Świata, rozumie ból związany z przegraną po prowadzeniu, przypominając sobie porażkę swojej drużyny 2-1 z Włochami w 1994 roku, mimo że do późnego momentu mieli prowadzenie 1-0.
„Jedynym pocieszeniem było to, że byliśmy naiwni i nowi w tym fachu,” wspomina. „Ale żeby to się zdarzyło teraz, z doświadczeniem naszych piłkarzy w Afryce i wiedząc, jak drużyny zamykają się, gdy prowadzą 1-0 lub 2-0, jest to gorsze. Wiele osób obwinia trenera, ale doświadczeni zawodnicy również powinni wziąć kontrolę.”
Dla Belli droga do realizacji potencjału afrykańskich drużyn na Pucharze Świata zależy od zaangażowania federacji w dobre zarządzanie. „Myślę, że zbliżamy się coraz bardziej do wygrania Pucharu Świata,” twierdzi. „Ale jeśli traktujemy to poważnie, potrzebujemy trzech lub czterech krajów w ćwierćfinałach.” Obecnie, mimo godnej podziwu postawy Egiptu przeciwko Argentynie, Lwy Atlasu dźwigają na swoich barkach tę znaczącą oczekiwanie.
- Drużyna piłkarska Maroka
- Puchar Świata 2026
- Puchar Świata
- cechy