19.07.2026
Czas czytania 4 min

Argentyńscy zawodnicy czerpią inspirację z dzieciństwa, aby dotrzeć do finału Mistrzostw Świata

‘Afraid of nothing’: how Argentina’s players drew on childhood inspiration to reach the final

Po decydującym golu, który zapewnił Argentynie miejsce w finale Mistrzostw Świata, Lautaro Martínez był widocznie emocjonalny, łamiąc się w głosie podczas wywiadu przy linii bocznej. Wspominał pierwszą parę trampek, którą podarował mu ojciec, oraz jak jego matka zawsze ścieliła mu łóżko, gdy przeniósł się do klubu jako nastolatek. Dla Martínez te gesty miały większe znaczenie niż jakikolwiek gol czy trofeum.

Trener Lionel Scaloni wyraził pewne zmartwienie po golu Anglii, ale zachował niezachwianą wiarę w swój zespół. „Dorosli w środowiskach, gdzie nie bali się niczego, w których zawsze byli najlepsi w tym, co robią,” zauważył. „Jako małe dzieci rywalizowali, a wszyscy oczekiwali od nich tak wiele; odpowiedzialność ich nie przytłacza.”

Scaloni opisał ich styl gry jako przypominający ośmioletnich lub dziewięcioletnich chłopców, mówiąc.

„Nie myślą: 'Zaraz przegramy półfinał.’ Myślą o grze w piłkę, co robili przez całe życie.”

Postrzega swoich zawodników jako dzikich, spontanicznych wojowników, na których nałożono nadzwyczaj wysokie oczekiwania, namawiając ich do czerpania radości z gry i ich wrodzonego połączenia z piłką.

Simon Kuznets, laureat Nagrody Nobla, kiedyś podzielił kraje na cztery typy: rozwinięte, niedorozwinięte, Japonia i Argentyna. Ta klasyfikacja odzwierciedla trudności Argentyny w dopasowaniu się do jakiejkolwiek kategorii, zwłaszcza w dzisiejszym uproszczonym świecie, gdzie złożoność i niuanse są często ignorowane.

Popularny mem sugeruje.

„Aby wyrzucić Hiszpanów, najpierw musieliśmy wyrzucić Brytyjczyków.”

To zdanie odnosi się do historycznych bitew sprzed dwóch wieków, podkreślając opór przeciwko brytyjskim wojskom. W Argentynie uczniowie uczą się o tych inwazjach, jednak niewielu Brytyjczyków zdaje się być ich świadomych.

Obserwatorzy z półkuli północnej często są zaskoczeni, gdy dowiadują się, że Argentyna ma historię zakorzenioną w walce antykolonialnej, mimo europejskiego pochodzenia znacznej części jej populacji. Wielu piłkarzy w XX wieku wykorzystywało swoje europejskie pochodzenie, aby uzyskać obywatelstwo, które pozwalało im rywalizować w renomowanych europejskich klubach. Przed orzeczeniem Bosmana, to często było jedyną drogą do zdobycia lukratywnych możliwości w czołowych ligach.

Od momentu uzyskania niepodległości od Hiszpanii w 1810 i 1825, Argentyna otworzyła swoje drzwi dla różnorodnych narodów z całego świata. Argentyńczyk może mieć matkę Guaraní i ojca z Europy Wschodniej. Kraj stał się również schronieniem dla nazistów po II wojnie światowej, a także ma jedną z największych społeczności żydowskich poza Izraelem, która aktywnie domaga się odpowiedzialności. Carlos Menem, urodzony w rodzinie syryjskich imigrantów, za jego kadencji zezwolił na budowę największego meczetu w Ameryce Łacińskiej, podczas gdy ewangelikalni kaznodzieje zbudowali swoją obecność na rozległych terenach.

Społeczności rdzenne wciąż walczą o swoje prawa i odbudowują ziemie, które zostały im odebrane, podczas gdy argentyńscy Afrodescendenci wykorzystują media społecznościowe, aby wzmocnić swoje głosy. Najnowsze fale migracji obejmują Rosjan i Afrykanów, obok Wenezuelczyków, którzy dołączają do ciągłego napływu nowych mieszkańców Ameryki Południowej. Kulinarna różnorodność rozkwita za sprawą restauracji fuzji japońsko-peruwiańskiej, Chińskiej Dzielnicy i kuchni ukraińskiej.

Argentyna jest różnorodnym i gościnnym społeczeństwem. Nie oznacza to jednak, że wszyscy jej mieszkańcy współistnieją w harmonii, ponieważ kraj zmaga się z polaryzacją, klasyzmem, uprzedzeniami i nierównościami, podobnie jak inne państwa.

Piłka nożna stanowi jednoczącą siłę w Argentynie, oferując wspólne poczucie tożsamości narodowej, choćby tak złożonej. Kraj przyjmuje piłkę nożną jako formę sztuki, sposób na ucieczkę i źródło dumy. Argentyńscy zawodnicy i trenerzy są eksportowani na całym świecie, równolegle z rolniczymi produktami kraju, takimi jak zboża i mięso. Dzieci w biednych dzielnicach angażują się w improwizowane mecze, doskonaląc swoje umiejętności z tym, co mają pod ręką, podczas gdy tradycja rozwoju młodzieży pozostaje wzorcowa.

Myśląc o aspiracjach Argentyny, Daniel Passarella, kapitan drużyny, która wygrała Mistrzostwa Świata w 1978 roku, kiedyś zauważył, że w wielu dziedzinach Argentyna dążyła do tego, by być postrzeganą jako ważny gracz, ale często zauważana była jako mniej znacząca. „Piłka nożna to jedyna rzecz, z którą możemy podać rękę każdemu przeciwnikowi, spojrzeć mu w oczy i wiedzieć, że widzi nas jako równych,” powiedział.

Argentina’s Nico González fouls England’s Harry Kane.

W miarę jak Mistrzostwa Świata się rozwijają, związki Argentyny z FIFA i Donaldem Trumpem komplikują narrację o niedocenianych, którzy szukają zemsty. Zjawisko znane jako Messi mania reprezentuje bezprecedensowy sukces marketingowy, a finansowe działania związku piłkarskiego znajdują się pod kontrolą FBI. Poza Argentyną, reprezentacja narodowa postrzegana jest jako najmniej sympatyczna ze wszystkich, co spotyka się z krytyką ze strony zarówno kręgów intelektualnych, jak i prawicowych mediów sensacyjnych.

Niemniej jednak Argentyńczycy czerpią siłę z tych wyzwań, kierując swój wzrok na akcję na boisku jako uzasadnioną odpowiedź. Poddają się czarowi talentu Messiego, pozwalając swoim emocjom splatać się z każdą akcją, chwilowo stając się wiernymi w świętości gry. Po zakończeniu meczu jednak wracają do rzeczywistości, nie mając złudzeń, że okoliczności się zmienią.

Brazylijski poeta Sérgio Vaz podsumował to uczucie.

„Nie ogląda się piłki nożnej, czuje się ją.”

Podkreśla to pocieszenie, jakie piłka nożna może oferować w trudnych czasach—mieszankę bólu, łez i strachu. Wspólne emocje są namacalne, podkreślając poczucie wspólnoty. W tych momentach naprawdę czują się żywi.