06.06.2026
Czas czytania 6 min

Romário: 'Jestem 11 na 10!’ – Kontrowersyjna Deklaracja Legendy Futbolu

Romário: ‘I consider myself one of the greatest players ever. An 11 out of 10’

W ekskluzywnym wywiadzie Romário, legenda brazylijskiego futbolu, wzbudził ogromne zainteresowanie, rozmawiając z wieloma znanymi postaciami sportu, takimi jak Neymar i Iker Casillas. Ponad trzy dekady po tym, jak odegrał kluczową rolę w zwycięstwie Brazylii w Mistrzostwach Świata w 1994 roku, wyruszył w misję, aby połączyć się z legendami futbolu na swoim kanale YouTube.

Romário zaprezentował swój projekt, zatytułowany „twarzą w twarz z człowiekiem”, rok temu. Wyraża swoje podekscytowanie, mówiąc: „Cała ta sprawa z Romário TV to zupełnie nowa sytuacja w moim życiu. Jestem naprawdę szczęśliwy, cieszę się tym. To jest naprawdę fajne.”

Podkreślił, że „to sposób na nawiązanie kontaktu z moją przeszłością. Przestałem grać w 2006 roku, a rola rozmówcy przywraca mi wspomnienia, zwłaszcza gdy rozmawiam z ludźmi z mojej epoki. To prawdopodobnie jeden z głównych powodów, dla których cieszę się tym, co robię teraz.”

Uznawany za jednego z największych graczy w historii brazylijskiego i globalnego futbolu, Romário nie waha się ogłosić swojego miejsca w tej elicie. „Uważam się za jednego z pięciu najlepszych piłkarzy wszech czasów,” twierdzi z pewnością.

Gdy został poproszony o wymienienie swoich współczesnych, wymienia ich sześciu: „Pelé, Maradona, Messi, Cristiano Ronaldo, ja i Ronaldo. I to wszystko. Oceniłbym siebie na 11 na 10 jako gracza.”

Ta samoocena odzwierciedla również numer koszulki, który nosił przez większą część swojej kariery klubowej oraz w większości 71 występów w reprezentacji Brazylii, w tym podczas niezapomnianej kampanii Mistrzostw Świata w 1994 roku. Pomimo krytyki za rzekomy brak zaangażowania w treningi, Romário stanowczo broni swojej postawy.

„Romário był leniwy,” przyznaje, powtarzając powszechną krytykę. „Romário nie trenował tak, jak wielu myślało, że powinien. Ale zdobywałem bramki.”

„Byłem siłą, z którą trzeba się liczyć na boisku, a inni musieli się z tym zmierzyć. Każdy, kto tego nie lubił, musiał to zaakceptować.”

Kariera Romário rozgrywała się w czasach sprzed mediów społecznościowych, co pozwoliło mu zachować prywatne życie z dala od blasku fleszy. Korzystając z intensywnego życia nocnego, spekuluje, że gdyby grał w dzisiejszych czasach, jego zachowanie mogłoby się zmienić, ale wierzy, że również otrzymałby większe uznanie za swoje osiągnięcia.

„Chciałbym, aby media społecznościowe istniały w mojej generacji. Jestem pewien, że chciałbym tego w moich czasach. Internet naprawdę pokazuje, kim jesteś. W futbolu, na przykład, może 50% Brazylii nie miało dostępu do moich meczów i nie rozumiało, jak wiele grałem. Dziś wszyscy są świadomi wszystkiego.”

„Jednak jest druga strona medalu. Ludzie nie byli świadomi absurdalnych rzeczy, które robiłem. To byłoby koszmarem, ale takie jest życie. Gdyby media społecznościowe istniały w moim czasie, prawdopodobnie nie zachowywałbym się tak źle. Ale to, co zrobiłem, byłoby dobrze znane.”

Z uśmiechem Romário wspomina swoje życie po futbolu. Jego odważny charakter zaprowadził go w świat polityki, którą prowadzi równolegle z działalnością na YouTube. Rozpoczął swoją polityczną drogę 16 lat temu w socjalistycznej partii PSB w Brazylii, a w 2010 roku został deputowanym federalnym, a w 2014 roku senatorem.

W 2017 roku przeszedł do centrowej partii Podemos, a cztery lata później, w obliczu populizmu otaczającego ówczesnego prezydenta Jaira Bolsonaro, przyjął zaproszenie do dołączenia do rządzącej partii PL. W przeciwieństwie do Bolsonaro, który obecnie zmaga się z aresztem domowym po nieudanym zamachu stanu, Romário sprzeciwia się liberalizacji posiadania broni i opowiada się za zwiększeniem inwestycji w edukację, często zaniedbywaną przez PL.

„Moim priorytetem są edukacja, zdrowie, kwestie społeczne i sport,” podkreśla. „Wspieram osoby z niepełnosprawnościami i dążę do integracji. Nie wywieram presji na nikogo, aby popierał moje projekty w zamian za cokolwiek, jak legalizacja narkotyków czy aborcji. Nie popieram też zbrojenia kraju. Wspieram tylko inicjatywy, które uważam za korzystne.”

Gdy zapytano go, jak oceniłby swoją karierę polityczną, ponownie twierdzi, że osiągnąłby 11.

Niekonwencjonalny styl polityczny Romário, charakteryzujący się zmianami partii i odmową dostosowania się, przyciągnął krytykę z obu stron. W miarę zbliżania się wyborów prezydenckich w październiku, Luiz Inácio Lula da Silva ubiega się o reelekcję, podczas gdy Flávio Bolsonaro, syn Jaira Bolsonaro, jest kandydatem PL, zastępując swojego ojca z powodu dyskwalifikacji.

Romário wyraża nadzieję, że zespół Carlo Ancelottiego zdobędzie szósty tytuł Mistrza Świata dla Brazylii i przywróci spokój narodowi. „Znajdujemy się w sytuacji przypominającej 1994 rok,” zauważa. „Kraj jest politycznie chaotyczny. Istnieje znaczna polaryzacja między lewicą a prawicą, a przemoc osiąga niepokojąco wysoki poziom.”

„W całym kraju krąży mnóstwo negatywnych informacji. Mówiąc z doświadczenia, zwycięstwo Brazylii przyniosłoby ulgę i radość naszym ludziom, którzy cierpią. Jestem pewien, że złagodziłoby to napięcia. Zwycięstwo w Mistrzostwach Świata symbolizuje nadzieję na jaśniejszą przyszłość, a naprawdę pragnę, aby Brazylia odniosła sukces, chociaż będzie to trudne.”

Pogląd Romário na perspektywy Brazylii jest bardziej uzależniony od występów zawodników niż od wrodzonego talentu drużyny. Uważa, że kraj nadal nie wyprodukował wybitnych talentów, takich jak Ronaldo, Ronaldinho czy Zico z wcześniejszych pokoleń.

„Brazylia ma zawodników, którzy błyszczą w swoich klubach. Są znakomici w Premier League i La Liga, stając się idolami w swoich drużynach. Jednak podczas zakładania koszulki reprezentacyjnej często zawodzą. Mam nadzieję, że teraz będą mogli osiągnąć przynajmniej 80% poziomu, który prezentują w swoich klubach. Jeśli im się to uda, Brazylia będzie miała szansę na tytuł.”

Romário twierdzi, że brak „efektownych” zawodników w rzeczywistości zwiększył jego reputację. „Czuję, że stałem się jeszcze bardziej znaczący niż wcześniej. Kiedyś byliśmy tylko ja i Ronaldo, ale teraz nikogo nie ma.”

„Dlatego pozostajemy ważni. Mamy znaczenie w brazylijskim futbolu, ponieważ osiągnęliśmy sukces i reprezentowaliśmy nasz kraj. Niestety, dzisiaj nikt inny nie reprezentuje tego.”

Chociaż Romário przyznaje, że istnieje pięć drużyn silniejszych niż Brazylia, nie zalicza Anglii do tego grona. „Brazylia ma status, a koszulka Brazylii budzi ogromny szacunek. Anglia to dobra drużyna, ale postrzegam inne jako lepsze.”

„Podziwiam Harry’ego Kane’a, [Judego] Bellinghama i [Bukayo] Sakę. To inteligentni zawodnicy z wyjątkową techniką, którzy mogą mieć wpływ. Mogą wywołać pewne emocje, ale nie zaliczyłbym ich do grona faworytów. Moimi największymi faworytami są Francja, Hiszpania, Portugalia, Argentyna, Niemcy i Brazylia.”

Znany jako „krótki człowiek”, Romário przypisuje swoje życie futbolowi, chociaż nie jest szczególnie zainteresowany oglądaniem sportu jako widz. Zazwyczaj woli spędzić dzień na plaży niż popołudnie na meczach, chociaż robi wyjątki dla Brazylii i Premier League, w której jego były kolega z Barcelony Pep Guardiola wzbudza jego zainteresowanie.

„Pep zawsze wykazywał wyjątkową inteligencję jako zawodnik. Nawet jako najmłodszy wśród gwiazd takich jak [Hristo] Stoichkov, [José Mari] Bakero, [Ronald] Koeman i [Miguel Ángel] Nadal, naprawdę się wyróżniał. Wiedział, jak kontrolować grę.”

„[Johan] Cruyff miał w nim ogromne zaufanie. Pep uważnie przyswajał wskazówki Cruyffa i zawsze był skoncentrowany podczas treningów. Przełożył to na swoją karierę trenerską, co czyni go jednym z najlepszych wszech czasów.”

„Zawsze mówił, że jeśli w szatni miałem głowę w dół i byłem cichy, to był zły dzień. Ale jeśli byłem żywiołowy i tańczyłem, nikt nie mógł mnie zatrzymać. Każdy ma gorsze dni, a ja nie byłem wyjątkiem, ale te dni były rzadkie.”

Podczas gdy rozmowa dobiega końca, Romário podejmuje inicjatywę, prowadząc wyimaginowany wywiad z samym sobą, który ogłasza jako „największy wywiad wszech czasów”.

„Romário, jak udało Ci się grać tak wiele, wkładając tak mało wysiłku?” pyta. „Podczas gdy inni spali, Ty byłeś na ulicach. Gdy jedli, Ty cieszyłeś się lodami na plaży. Jak to zrobiłeś?”

„Teraz Romário odpowie… Zawsze miałem ogromną wiarę w siebie. Wiedziałem, że gdybym podążał ścieżką zdyscyplinowanego sportowca, nie osiągnąłbym tego, co osiągnąłem.”

„Urodziłem się w [faweli] Jacarezinho, a później przeprowadziłem się do Vila da Penha [przedmieście]. Grałem boso i często raniłem palce. Musiałem grać w piłkę nożną w sposób, który był wygodny i sprawiał mi radość. Dlatego byłem taki, jaki byłem.”