08.06.2026
Czas czytania 4 min

Djed Spence Ignoruje Kontuzję w Drodze do Chwały na Mistrzostwach Świata

‘Luckily I play with my feet’: Spence talks up World Cup hopes despite broken jaw

Kiedy Djed Spence leżał na ziemi, trzymany przez ból spowodowany kontuzjowanym żuchwą, nie sposób było nie zastanawiać się, co myślał w tym momencie. Obrońca Tottenhamu został uderzony łokciem Liama Delapa z Chelsea w ostatnich minutach kluczowego meczu Premier League. Spence, skoncentrowany na nadlatującej piłce, nie zauważył, jak Delap obrócił się i wymierzył bezpośredni cios.

Początkowo Spence mógł być zszokowany, że Delap nadal grał. „Tak, to było szalone wyzwanie,” powiedział. W obliczu zagrożenia spadkiem swojej drużyny podczas ostatniego meczu z Evertonem, musiał przetrwać dyskomfort. Czy obawiał się, że jego marzenia o Mistrzostwach Świata mogą się skończyć?

Być może Spence nie zdawał sobie sprawy z powagi kontuzji, ponieważ kontynuował grę aż do ostatniego gwizdka w przegranym 1-2 meczu z Tottenhamem, co oznaczało, że muszą zdobyć przynajmniej remis z Evertonem. A może jego sportowy duch przeważał nad bólem. Kiedy zapytano go o obawy, odpowiedział z pewnością: „Nie, nie za bardzo. To było bolesne, ale na szczęście gram w piłkę nożną nogami, a nie żuchwą. Więc wszystko było w porządku.”

Obecnie w Stanach Zjednoczonych z reprezentacją Anglii, Spence przygotowuje się do ostatniego meczu sparingowego przeciwko Kostaryce w Orlando, a następnie do pierwszego meczu grupowego Mistrzostw Świata z Chorwacją w Dallas w następną środę. Grał w czasie, gdy nosił ochronny aparat na żuchwę, który założył podczas zwycięstwa 1-0 nad Evertonem, meczu, który pomógł im uniknąć spadku. Używał tej samej osłony w pierwszym sparingu Anglii przeciwko Nowej Zelandii, gdzie zaliczył kluczową asystę przy precyzyjnym dośrodkowaniu do Harry’ego Kane’a.

Spence wydaje się niezwykle niewzruszony sytuacją. „Jest trochę niewygodnie, ale tak to już jest,” wyjaśnił. „Mam złamaną żuchwę, więc muszę nosić to przez cały turniej. Muszę się do tego przyzwyczaić. Będzie trwało trzy miesiące, zanim się całkowicie zagoi, więc to długo. Noszę to na treningach, przyzwyczajam się do tego w upale i staram się dobrze dopasować, rozbić to.”

Djed Spenc holds his jaw after a clash with Liam Delap in May

Decyzja Thomasa Tuchela o włączeniu Spence’a do składu zaskoczyła niektórych, ponieważ wielu spodziewało się, że lewego obrońcę zajmie Myles Lewis-Skelly lub Lewis Hall, a może nawet Luke Shaw. Jednak Tuchel konsekwentnie wybierał Spence’a do swoich składów w tym sezonie. Chociaż Lewis-Skelly dołączył do drużyny na początku, Hall został powołany w marcu, a Tuchel w ogóle nie wybrał Shawa.

Tuchel ceni Spence’a nie tylko za jego odporność. Posiada tytuł najszybszego zawodnika w składzie na Mistrzostwa Świata i doskonale radzi sobie w sytuacjach jeden na jeden w obronie. Dodatkowo, wszechstronność Spence’a jest znaczącym atutem; mimo że naturalnie jest prawym obrońcą, przez ostatnie dwa sezony był wykorzystywany na lewej stronie przez Tottenham. Z Reece’em Jamesem i Tino Livramento jako swoimi głównymi prawymi obrońcami, obaj borykali się z problemami zdrowotnymi.

„Jestem naturalnie prawym obrońcą, ale od kilku lat gram na lewej stronie,” powiedział Spence. „Wciąż uczę się tej pozycji, wciąż staram się być lepszy, ale wszechstronność to dobre wzmocnienie. Nie grałem na prawej stronie od dłuższego czasu, ale to wciąż silna pozycja dla mnie i mam nadzieję, że mogę być tam na prawej stronie w tym turnieju. Ale jeśli nie, cieszę się, że mogę być na lewej. To moja pozycja teraz.”

Spence zanotował solidny występ przeciwko Nowej Zelandii, zaznaczając znaczący moment, zapisując swoją pierwszą asystę w sezonie w swoim 48. meczu dla klubu i reprezentacji. Choć jeszcze nie strzelił gola, przyznaje, że musi bardziej przyczynić się do ofensywy. „Tak, zdecydowanie,” przyznał. „Wszyscy wiedzą, jak dobry jestem w pojedynkach jeden na jeden, ale grając na lewej stronie, to trochę inaczej, ponieważ to nie moja naturalna strona w ofensywie. Jest jeszcze wiele rzeczy, nad którymi mogę pracować i muszę starać się zdobyć więcej punktów.”

Spence nie waha się pokazywać swoich umiejętności. Z humorem angażował się w interakcje z fanami w mediach społecznościowych na temat swojej obronnej sprawności. Po derbowej porażce z Arsenalem w lutym, klub opublikował film, na którym Spence został wyprzedzony przez Bukayo Sakę i Cristhiana Mosquerę, podpisując go „zamknięty” z emoji kłódki. Odpowiedział po przegranym przez Arsenal rzucie karnym w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain, żartobliwie odpowiadając na ich stary post emoji oczu i emoji otwartej kłódki.

W sobotnią noc do drużyny dołączyli koledzy z reprezentacji Anglii Declan Rice, Noni Madueke i Eberechi Eze, którzy otrzymali przerwę po meczu z PSG. Czy Spence spodziewał się żartów z ich strony? „Nie,” powiedział. „Nie ma żartów, nie ma żartów. Musimy skupić się na turnieju i mam nadzieję, że będzie to dobry turniej. Możemy żartować później.”