Ikoniczny Willie Mistrzostw Świata zadebiutował w 1966 roku, charakteryzując się wyrazistą, kolczastą fryzurą, buntowniczą postawą i przerośniętymi butami, a do tego dumnie nosił koszulę z flagą Zjednoczonego Królestwa — doskonały wybór na turniej organizowany w całości w Anglii. Ta postać, stworzona na podstawie krótkiego szkicu przez ilustratora dziecięcego Reg’a Hoye’a, który później stworzył maskotkę czerwonego diabła dla Manchesteru United, stała się fenomenem marketingowym. Willie był pierwszą maskotką, która pojawiła się na szerokiej gamie towarów, od pościeli po podkładki pod piwo, ceramikę po pudełka płatków śniadaniowych.
Szybko minęło sześć dekad, a jasne jest, że maskotki Mistrzostw Świata znacznie straciły na kreatywności od swojego złotego okresu w latach 70. i 80. W nadchodzącym turnieju w 2026 roku zaprezentowane zostaną postacie przypominające te z ostatnich 32 lat: nijakie, korporacyjne, antropomorficzne zwierzęta. Wita nas kanadyjski łoś Maple, meksykański jaguar Zayu oraz amerykański orzeł bielik Clutch, którzy przypominają postacie z przeciętnej animacji, które mogłyby być wycięte z filmu.
Na stronie FIFA Maple opisano jako kogoś, kto „łączy nieskończone opowieści i niepowstrzymany styl”, co wydaje się dziwnym opisem dla bramkarza-łosia — chociaż jego poroże może zniechęcać przeciwników do wyzwań w polu karnym. Z kolei Clutch przedstawiony jest jako „zjednoczenie ludzi gdziekolwiek się znajduje”, co można by łatwo odnieść do każdego legendarnego pomocnika — przypomina się Roy Keane.

Choć niektórzy mogą twierdzić, że tylko młodsza publiczność powinna oceniać walory Maple’a, Zayu i Clutcha, warto zauważyć, że Willie nie był skierowany wyłącznie do dzieci. Towary związane z Mistrzostwami Świata 1966 obejmowały przedmioty takie jak cygara Wee Willie, ozdoby samochodowe i zapalniczki. Co więcej, nie każda maskotka po Williem była udana. Juanito, maskotka z Mistrzostw w Meksyku 1970, był dość nieinspirujący, ale turniej w 1974 roku odbił się wprowadzeniem Tip i Tap, duetu, który łatwo można pomylić z klasycznym duetem komediowym i który mógł nawet wpłynąć na taktyczne myślenie Pepa Guardioli od najmłodszych lat.
W 1978 roku w Argentynie zaprezentowano wesołego Gauchito, który nosił bat i chustkę, emanował pewnością siebie, jakby był gotowy na zmylenie każdego obrońcy (można tylko mieć nadzieję, że nigdy więcej nie zobaczymy maskotki Mistrzostw Świata dzierżącej bat). Następnie pojawił się Naranjito z Hiszpanii w 1982 roku, urocze dzieło grafików José María Martín Pacheco i Mariano Sedano, którzy sprytnie zainspirowali się swoim rodzinnym miastem Sewillą, tworząc ogromną pomarańczę.
Ten prosty, ale skuteczny pomysł okazał się nie do pokonania. Naranjito zdobył tak dużą popularność, że wystąpił w swoim własnym serialu animowanym, Fútbol en Acción, obok przyjaciół, takich jak Clementina, mandarynka, Citronio, nieszczęśliwa cytryna, oraz Imarchi, robot — bo czemu nie? Legendarny Alfredo Di Stéfano również pojawił się w odcinkach, oferując porady dotyczące umiejętności piłkarskich młodym widzom.

Jednak podczas gdy Naranjito cieszył się globalnym sukcesem, maskotka Pique z 1986 roku wzbudziła kontrowersje w Meksyku. Zielona papryka chili z sombrero i długą wąsami była bardziej kolorowa niż jej poprzednicy, ale spotkała się z krytyką za utrwalanie narodowych stereotypów. Urzędnik rządowy stwierdził: „Nie ma to nic wspólnego z Meksykiem dzisiaj”, wyrażając obawę, że przypomina karykaturę stworzoną przez obcych. Jeden z twórców Pique, Segundo Pérez, próbował bronić projektu, porównując go do „śpiącego Indianina drzemiącego przy drzewie”, co nie całkiem uspokoiło krytyków.
W przeciwieństwie do tego, Ciao z 1990 roku udało się uniknąć rasowej karykatury, przypominając koszmarną włoską postać z patykiem. Nawet strona FIFA przyznaje, że ta maskotka nie jest „tradycyjnie przytulna”, opisując Ciao jako „pierwszą i jak dotąd jedyną maskotkę bez twarzy.” Ta kanciasta, piłkarska głowa została zaprojektowana przez Lucio Boscardina, który podobno wpadł na pomysł, czekając na światłach, a nie przez jakąkolwiek koszmarną inspirację.
Po Ciao jakość maskotek gwałtownie spadła. To przygnębiające, że spadek oryginalności maskotek rozpoczął się w 1994 roku, zwłaszcza że Stany Zjednoczone są znane jako miejsce narodzin maskotek sportowych. Striker, pies, został zaprojektowany wyłącznie w celu zaspokojenia amerykańskich miłośników zwierząt, brakowało mu jakichkolwiek pozytywnych cech i ustanowił rozczarowujący precedens dla przyszłych maskotek.

Footix, duży niebieski kogut z Francji w 1998 roku, przynajmniej mógł pochwalić się atrakcyjnym designem. Co ciekawe, jest również jedyną maskotką Mistrzostw Świata, która ma potomstwo: jego córka, Ettie, reprezentowała Mistrzostwa Świata Kobiet w 2019 roku. Turniej w 2002 roku w Japonii i Korei Południowej przyniósł trio kosmitów, które w jakiś sposób udało się być nudne, szczególnie że Ato, Kaz i Nik zostali nazwani w wyniku głosowania przeprowadzonego w restauracjach McDonald’s i przypominali zabawki, które można by z przykrością znaleźć w Kinder Jajku.
Turniej w Niemczech w 2006 roku oznaczał ostatnią prawdziwą próbę innowacji z Goleo VI, lwem, i jego mówiącą piłką, Pille. Mimo że został zaprojektowany przez renomowaną pracownię Jim’a Hensona, ten duet nie odniósł sukcesu. Niepokojąco realistyczny wygląd Goleo VI i jego brak spodni wywołały oburzenie publiczności, prowadząc do ich niepopularności, tak bardzo, że bawarska firma zabawkarska, która nabyła ich prawa, zbankrutowała przed rozpoczęciem turnieju.
Po nim nastąpiła seria nieinspirujących zwierzęcych maskotek: Zakumi, leopard z RPA w 2010 roku; Fuleco, armadillo z Brazylii w 2014 roku; oraz Zabivaka, wilk z Rosji w 2018 roku, którego gogle narciarskie nadawały mu dziwny klimat Zimowych Igrzysk Olimpijskich. La’eeb z Kataru w 2022 roku zasługuje na uznanie za bardziej oryginalny koncept, z tradycyjnym arabskim nakryciem głowy zamiast kolejnego lokalnego zwierzęcia, chociaż projekt przypominał nijakiego, przyjaznego ducha.
To prowadzi nas do nijakiej trójki na 2026 rok. Prawdopodobnie zobaczymy kolejną parę maskotek dla Maroka, Portugalii i Hiszpanii w 2030 roku, ale niewiele wskazuje na poprawę. Era charakterystycznych i uroczych maskotek Mistrzostw Świata dawno się skończyła, podobnie jak cygara Williego z Mistrzostw Świata.