Vozinha, 40-letni bramkarz, który zdobył tytuł najlepszego zawodnika meczu po imponujących siedmiu interwencjach w bezbramkowym remisie z Hiszpanią, był widocznie poruszony na zakończenie spotkania. Jego matka, kluczowa postać w jego życiu, nie mogła być obecna w tym historycznym momencie z powodu ograniczeń finansowych, które uniemożliwiły jej uzyskanie wizy do Stanów Zjednoczonych.
Bramkarz wyraził, że ten mecz stanowił zwieńczenie wysiłków, które poświęcił „całym swoim życiem”, i ubolewał, że nie mógł podzielić się tym osiągnięciem z zmarłymi dziadkami oraz matką.
W styczniu rząd USA zdecydował o wprowadzeniu wymogu dla obywateli z Wysp Zielonego Przylądka, aby wpłacali zwrotną kaucję w wysokości do 15 000 dolarów (około 11 200 funtów) oprócz opłaty wizowej, co skomplikowało proces aplikacji. W rezultacie matka Vozinhi nie była w stanie zakończyć swojej aplikacji. Przez ostatnie 13 lat Vozinha był kluczowym zawodnikiem reprezentacji Wysp Zielonego Przylądka.
„Płakałem, ponieważ dorastałem z dziadkami i niestety ich tu nie ma; zmarli kilka lat temu,” podzielił się. „Byli wszystkim dla mnie, dla mojego życia. Płakałem też, ponieważ moja mama nie mogła tu być z powodu wizy. Z powodu pieniędzy, które musieliśmy zapłacić za wizę, nie zdążyliśmy [załatwić tego] na czas. Chciałbym, żeby była tutaj, ale jestem też bardzo szczęśliwy.
„Pracowałem całe swoje życie na ten moment. Mam 40 lat. Zacząłem grać w piłkę nożną profesjonalnie, gdy miałem 25 lat, w 2012 roku. Myślałem o odejściu, ale kontynuowałem z powodu tego marzenia. To jest dla wszystkich. Zostałem uznany najlepszym zawodnikiem meczu, ale to jest dla wszystkich moich kolegów z drużyny, ponieważ bez nich nic by nie było możliwe. Będę dalej pracował dla Wysp Zielonego Przylądka i dla ludzi.”
Pomimo dominacji w posiadaniu piłki, Hiszpania miała trudności z przełamaniem zdyscyplinowanej obrony Wysp Zielonego Przylądka, a najlepszą okazją było trafienie Ferrana Torresa w poprzeczkę. Vozinha był bezbłędny w zatrzymywaniu wszystkich innych strzałów na bramkę.
„Naszą najlepszą bronią jest nasza jedność. Sposób, w jaki traktujemy naszą rodzinę, to nasza największa siła. Wszyscy myśleli, że przyjechaliśmy tylko po to, aby cieszyć się Mistrzostwami Świata, ale wiemy, że mamy drużynę, która zasługuje na szacunek. To nasz pierwszy raz, ale jesteśmy tutaj, aby rywalizować i walczyć za nasz kraj. Będziemy grać wszystkie mecze zgodnie z naszą strategią i taktyką naszego trenera. Postaramy się zagrać lepiej niż dzisiaj. Mam nadzieję, że wygramy kilka meczów i, kto wie, może przejdziemy do następnej rundy. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z wszystkich naszych zawodników.”
Trener Wysp Zielonego Przylądka, Bubista, skomentował emocjonalny stan Vozinhi, stwierdzając: „Vozinha jest przytłoczony emocjami. Włożył ogromny wysiłek, aby tu być, a to były łzy odporności. Nie lubię mówić o jednostkach, ale zagrał naprawdę dobrze. Drużyna była spokojna, co pomogło utrzymać jego spokój.
„To znaczy wszystko dla kraju. Zawsze mówiliśmy, że chcemy, aby cały świat zobaczył, jak gra nasza drużyna. Pokazaliśmy odwagę, grając w sposób, który jest metaforą naszego kraju: z odpornością i pokonywaniem przeszkód.”