Thomas Tuchel wyraził pewność, że jego skład Anglii poradzi sobie pod presją rywalizacji Mistrzostw Świata, odrzucając wcześniejsze mecze towarzyskie jako jedynie rozpraszacze. W Lone Star State, gdzie emblemat Anglii dumnie ukazuje ich drugą gwiazdę, zespół dążył do znaczącego wpływu.
Mecz przeciwko Chorwacji, zajmującej 11. miejsce na świecie i będącej najlepszą drużyną w drugim koszyku turnieju, był pełen napięcia, zwłaszcza w pierwszej połowie. Błędy defensywne doprowadziły do otwartego i hojne stylu gry. Pierwsze 45 minut zakończyło się remisem 2-2, a Harry Kane zdobył oba gole dla Anglii, pierwszy z rzutów karnych, który został powtórzony. Chorwacja odpowiedziała golami Martina Baturiny i Petara Musy.
Pomimo presji, Anglia się zregenerowała. Jude Bellingham zaprezentował swój talent, grając z nieustraszoną determinacją, a ostatecznie przechylił mecz na korzyść Anglii dzięki potężnemu biegowi i wykończeniu.
W drugiej połowie Anglia zdominowała grę. Stworzyli wiele okazji, choć przy stanie 3-2 mecz wciąż wydawał się niepewny dla Tuchela. Chorwacja pozostała niebezpieczna, a zmiennik Marco Pašalić niemal wyrównał pod koniec spotkania, gdy Phillip Jordan Pickford wykonał kluczową interwencję.
Anglia okazała się zbyt mocna. Zmiany Tuchela miały znaczący wpływ; Djed Spence niemal zdobył gola, zanim Marcus Rashford strzelił, wykonując precyzyjny niski strzał po zwodzie, ustawionym przez kolejnego zmiennika Bukayo Sakę. Anglia oficjalnie zdobyła punkty.
Początek meczu był chaotyczny, ponieważ Anglia miała problemy z budowaniem akcji, co pozwoliło Chorwacji zyskać impet. Pierwszy gol padł po momencie błyskotliwości Noni Madueke, którego Tuchel zdecydował się wystawić w miejsce Saki.
Po tym, jak Chorwacja nie zdołała wyczyścić rogu od Declana Rice’a, Kane zdołał oddać strzał, który został zablokowany. Madueke wyprzedził Lukę Modricia do piłki, a próba wyczyszczenia Modricia zakończyła się faulem, co ustawiło sytuację do rzutu karnego dla Kane’a.
Kiedy Kane przygotowywał się do strzału z punktu karnego, wspomnienia o jego ostatniej nieudanej próbie na Mistrzostwach Świata przeciwko Francji powróciły. Niezwykle, początkowo został zablokowany przez bramkarza Chorwacji, Dominika Livakovicia, który przewidział jego strzał i obronił go.
Jednak tym razem szczęście sprzyjało Kane’owi. Livaković opuścił swoją linię przed strzałem Kane’a, co doprowadziło do przeglądu przez sędziego VAR. Sędzia Clément Turpin, którego Tuchel wcześniej krytykował, pozwolił na powtórzenie rzutu karnego. Kane wykorzystał tę okazję, kierując piłkę w ten sam róg, co wcześniej, podczas gdy Livaković skoczył w przeciwną stronę.
Fani docenili kontrolę klimatu na stadionie, biorąc pod uwagę upalne 32°C na zewnątrz w Arlington, wyrażając swoje niezadowolenie podczas przerw na nawodnienie, które wydawały się zbędne w schłodzonym otoczeniu.
Zlatko Dalić zdecydował się na Mario Pašalicia zamiast Mateo Kovačicia na kluczowej pozycji w środku pola, a Tuchel miał trudności z dostosowaniem strategii pressingu Anglii w pierwszej połowie. Chorwacja efektywnie utrzymywała posiadanie, co doprowadziło do ich pierwszego wyrównania, co nie było zaskoczeniem.
Anglia wydawała się podatna na ataki. Po stracie od Bellinghama, Chorwacja wykorzystała sytuację, a Petar Sucić wprowadził piłkę w prawą stronę. Jego podanie pozwoliło Baturinie oddać potężny strzał w górny róg, który Pickford zdołał dotknąć, ale nie zdołał obronić.
Drugi gol wyrównujący dla Chorwacji był równie frustrujący dla Anglii. Josip Sutalo zagrał piłkę nad statyczną obroną Anglii, gdzie Ivan Perišić wykorzystał sytuację, główkując ją z powrotem do nieobecnego Musy, który strzelił do bramki, niwecząc drugi gol Kane’a — potężną główkę z kolejnego rogu od Rice’a.
Tuchel był wyraźnie niezadowolony z pierwszej połowy, a jego asystent, Anthony Barry, przekazał to podczas wywiadu w przerwie, zauważając nerwową energię Anglii i słabe decyzje. Anglia potrzebowała jasności, a znalazła ją, gdy Bellingham zdobył gola krótko po wznowieniu gry.
Jego dynamiczne biegi okazały się zbyt wiele dla Chorwacji, a podanie Elliota Andersona skierowane do Madueke zostało przechwycone przez Bellinghama, który zaprezentował swoją szybkość i umiejętności. Jego niski strzał trafił w daleki róg, co stanowiło punkt zwrotny.
Anglia następnie zwiększyła presję. Przez krótki okres wydawało się, że to mecz jednostronny, z zespołem Tuchela dominującym. Stworzyli wiele wyraźnych okazji do zdobycia gola przed upływem godziny, chociaż skuteczność pozostawała nieuchwytna. Nico O’Reilly zmarnował dwie szanse główkowe z rzutów rożnych od Rice’a, a Anthony Gordon był bliski na dobitce. Kane i Bellingham mieli kolejne okazje, podobnie jak Rice.

Ten mecz był emocjonującym spektaklem, ukazującym atakujące możliwości Anglii, a ostatecznie wynik był najważniejszym aspektem.