Ekscytacja wokół Johana Manzambiego rośnie po jego imponującym występie z ławki, który zapewnił Szwajcarii zdecydowane zwycięstwo i ożywił ich kampanię w Mistrzostwach Świata. Pomimo rozczarowującej porażki Freiburga w finale Ligi Europy z Aston Villą zaledwie miesiąc wcześniej, 20-latek wywarł znaczący wpływ, zdobywając bramkę tuż po swoim wejściu na boisko. Zaledwie 166 sekund po swoim pojawieniu się, wykonał znakomity strzał, otwierając wynik w tym, co do tej pory było bezbarwnym meczu.
Przed wejściem Manzambiego, Szwajcaria miała trudności, rejestrując osiem nieudanych prób obok 26, które zgromadzili w swoim słabym otwierającym remisie z Katarem, gdzie zdobyli tylko rzut karny od Breela Embolo. Ich ataki wielokrotnie kończyły się niepowodzeniem w trzeciej części boiska. Jednak Manzambi pokazał niezwykłą pewność siebie, zdobywając dwie bramki; jego pierwsza bramka padła, gdy uderzył głową po wybiciu Amar Memicia, pokonując bramkarza Nikolę Vasilja. Druga bramka była charakterystyczna dla jego finezji, kiedy jego delikatne podanie ustawiło Embolo, co doprowadziło do wyrzucenia obrońcy Tarika Muharemovica za faul, pozostawiając Bośnię i Hercegowinę z dziesięcioma zawodnikami. Rubén Vargas i Granit Xhaka dołożyli swoje bramki, przy czym Xhaka zamienił rzut karny na gola w końcówce meczu.

Ermin Mahmic dostarczył późne pocieszenie dla Bośni, zdobywając potężną bramkę w doliczonym czasie gry po tym, jak rzut rożny został tylko częściowo wybity, a jego strzał został zmierzony na 71 mph przez ekrany LED meczu. Xhaka zakończył strzelanie z rzutu karnego po faulu Memicia na Djibrilu Sow, innym rezerwowym. Manzambi był kluczowy w akcji prowadzącej do drugiej bramki Szwajcarii, kiedy Vargas, również rezerwowy, oddał niski strzał, który przeszedł obok Vasilja.
„To prawdopodobnie najlepszy moment mojej kariery do tej pory,” wyraził Manzambi, odnosząc się do swojego występu jako zawodnika meczu. „Musieliśmy być cierpliwi, ale jesteśmy dobrą drużyną i myślę, że to pokazaliśmy.”
Mecz był oczekiwany jako pokaz dla Edina Dżeko, który w wieku 40 lat i 63 dni stał się dziewiątym najstarszym zawodnikiem, który wystąpił w Mistrzostwach Świata. Jednak aspiracje Bośni i Hercegowiny na awans w turnieju teraz zależą od ich nadchodzącego meczu grupowego z Katarem. W przeciwieństwie do tego, Szwajcaria znajduje się w silnej pozycji przed swoim starciem z współgospodarzami Kanadą w tym samym dniu. Pochmurna pogoda w Los Angeles przyniosła ulgę od upału, a przerwa na nawodnienie w pierwszej połowie była mile widziana dla Bośni i Hercegowiny. Na początku Szwajcaria, prowadzona przez Dana Ndoye, dominowała w grze, chociaż wczesne stałe fragmenty gry Bośni stwarzały wyzwania.
Było to nieco niepokojące, że z dziesięcioma minutami do końca pierwszej połowy Nikola Katic cieszył się z rzutu rożnego po udaremnieniu kolejnego ataku Szwajcarów, mimo że miał za sobą historię podobnych reakcji. Wcześniej Bośnia i Hercegowina miała swoją pierwszą szansę, gdy Kerim Alajbegović znalazł Dżeko w polu karnym, który próbował delikatnego dośrodkowania na tylny słupek, lecz Benjamin Tahirović nie trafił w piłkę. Gdy zbliżał się sygnał na przerwę, Remo Freuler zablokował pierwszy strzał Dżeko po obiecującym rajdzie Alajbegovicia.

Niezdolność Szwajcarii do wykorzystania swoich szans była wyraźnie odczuwalna, gdy zbliżali się do przerwy. To nie było zaskoczeniem, biorąc pod uwagę reputację Bośni i Hercegowiny jako wytrzymałych przeciwników; zremisowali swoje poprzednie sześć meczów, w tym dwie wygrane w rzutach karnych przeciwko Walii i Włochom, aby dotrzeć do tego etapu. Ta porażka oznaczała ich pierwszą od przegranej z Austrią we wrześniu ubiegłego roku.
Druga połowa przebiegała w podobnym stylu, obiecujące ataki nie przynosiły rezultatów. Manuel Akanji zagrał diagonalną piłkę, a Ndoye spróbował kolejnego strzału na bramkę, ale brakowało mu siły.
Przed wejściem Manzambiego, Ndoye stworzył jeden z najbardziej pamiętnych momentów meczu, wykonując przewrotkę, którą Vasilj zdołał obronić, chociaż radość była krótka, ponieważ sędzia asystent podniósł flagę sygnalizując spalonego.
Ndoye wydawał się być najbardziej prawdopodobnym kandydatem na bramkę dla Szwajcarii. Na początku drugiej połowy Amar Dedic został ukarany żółtą kartką za pociąganie za koszulę skrzydłowego, by zatrzymać jego postęp. Niedługo potem, rekordowy strzelec Bośni Dżeko został zmieniony po otrzymaniu żółtej kartki za spóźnione zagranie na Akanjim.
W tym momencie to właśnie wschodząca gwiazda w końcu znalazła drogę do siatki. „Nauczył się grać na ulicach,” powiedział trener Szwajcarii, Murat Yakin, o Manzambim.
„Musisz być bardziej zorganizowany, ale robi postępy w tym zakresie. Wywiera dużą presję na przeciwników, potrafi nas zaskoczyć, jak również przeciwników tym, co potrafi.”