Przygotowania do tego meczu były pełne spekulacji i przydomków, w tym terminu 'biscotto’, włoskiego słowa sugerującego wzajemnie korzystny wynik. Inni nazywali to 'Hańbą Kansas City’, nawiązując do infamii 'Hańby Gijón’ podczas Mistrzostw Świata w 1982 roku. Jednak spotkanie między Algierią a Austrią przerodziło się w niezapomniane widowisko, słusznie określone jako 'Kompromis Missouri’. W duszny wieczór na Środkowym Zachodzie zespoły zremisowały 3-3, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej kosztem Iranu. Krótką radość w Iranie po golu Riyada Mahreza w ostatnich chwilach przerwał strzał głową Sasy Kalajdzicia, który zakończył mecz.
To wydarzenie oznacza znaczący sukces dla Austrii, która po raz pierwszy od 1982 roku awansowała do drugiej rundy Mistrzostw Świata. Algieria natomiast wraca do fazy pucharowej po pomyślnym przejściu fazy grupowej w ostatnich Mistrzostwach Świata w 2014 roku.
Stawka meczu była niepewna, gdy toczyły się ostatnie mecze grupowe, a wyniki wskazywały, że rozszerzenie FIFA do 48 drużyn może prowadzić do takich sytuacji. Ponieważ najlepsze osiem drużyn z trzecich miejsc we wszystkich grupach kwalifikowało się do 32-zespołowej fazy pucharowej, obie drużyny wiedziały, że remis będzie korzystny. Obawiano się, że może to prowadzić do słabego występu, przypominającego casualowy mecz, a nie intensywną rywalizację Mistrzostw Świata.
Pomimo tych obaw, zawodnicy przez większość meczu utrzymali ducha rywalizacji, nawet w nieznośnym upale Kansas City. Późne rozpoczęcie meczu o 21:00 czasu lokalnego niewiele pomogło w złagodzeniu dusznej wilgotności, chociaż kilka przyjemnych powiewów przyniosło chwilową ulgę w upalnej atmosferze.
Od samego początku Algieria miała problemy, wydając się ospała i popełniając kilka nieostrożnych błędów, które podważyły ich atakujące wysiłki. Ta dezorganizacja okazała się kosztowna, gdy Austria objęła prowadzenie w 28. minucie dzięki Marko Arnautovicowi. Doskonale wyłożona piłka od Davida Alaby trafiła do napastnika, który niezdarnie przyjął piłkę, a następnie zręcznie skierował ją obok algierskiego bramkarza Oussama Benbota.
Wzorzec ten powtarzał się przez cały mecz, Austria, zadowolona z prowadzenia, cofała się i zapraszała Algierię do ataku. Jednak z pewnością nie mogła przewidzieć chaotycznego charakteru wyrównania Algierii.

Długa piłka z tyłu stworzyła okazję, ale niespodziewanie odbiła się od flagi rogu, pozostając w grze. Gdy Philipp Mwene z Austrii walczył z Mahrezem, ostatecznie przewrócił go w taktyce przypominającej zagranie w NFL. Sędzia podjął godną pochwały decyzję, aby pozwolić grze na kontynuację, umożliwiając Rafikowi Belghali przejęcie luźnej piłki, oddanie strzału z odbiciem, a następnie mocne wykończenie z wąskiego kąta.
Jeszcze raz zespół, który zdobył gola, cofnął się, pozwalając drużynie przegrywającej skorzystać. W 55. minucie Austria odpowiedziała kolejną długą piłką, tym razem skierowaną do Konrada Laimera z prawej strony. Pomocnik Bayernu Monachium wymknął się swojemu obrońcy i ruszył w kierunku algierskiego pola karnego, gdzie jego podanie trafiło do Marcela Sabitzera, który łatwo wykończył akcję.
Momentum znów się zmieniło, a Algieria zaczęła naciskać, gdy narastała desperacja. To kulminowało w wyrównaniu Mahreza w 60. minucie, które przypominało wcześniejszy gol Sabitzera. Przełomowy bieg i podanie Houssema Aouara pozwoliły Mahrezowi na łatwe wykończenie obok osamotnionego bramkarza.
Gdy zespoły weszły w przerwę na nawodnienie, emocjonujące spotkanie przyniosło cztery gole, co bardzo ucieszyło sprzedaną do ostatniego miejsca widownię liczącą 69 045 osób na Kansas City Stadium. Większość fanów dopingowała Algierię, co odzwierciedlało bliskie związki nawiązane z ich bazą treningową w pobliskim Lawrence w Kansas.

Po tym natłoku goli zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki znużenia, gdy zawodnicy decydowali się na podania w bok. Tłum odpowiedział falami i gwizdami, co wydawało się wskazywać na milczące porozumienie w celu złagodzenia intensywności.
Jednak Mahrez znów wkroczył do akcji, zdobywając gola i wprawiając przeważającą algierską publiczność w szał.
Kalajdzic, który właśnie wszedł do gry, przyjął desperackie dośrodkowanie, zdobywając bramkę, co zapewniło, że obie drużyny będą kontynuować swoją podróż w Mistrzostwach Świata.
- Mistrzostwa Świata 2026
- Drużyna piłkarska Algierii
- Austria
- Mistrzostwa Świata
- raporty meczowe