Norwegia awansowała do ćwierćfinałów Mistrzostw Świata po raz pierwszy w historii, dzięki Erlingowi Haalandowi, którego późne heroiczne zagrania zaskoczyły Brazylię. W emocjonującym zakończeniu, Haaland zdobył dwie bramki w ostatnich 11 minutach, co oznacza jego szóstą i siódmą bramkę w turnieju, zapewniając wyeliminowanie Brazylii i kontynuując niezwykłą podróż Norwegii.
Zwycięstwo to stanowi istotne potwierdzenie dla trenera Ståle Solbakkena oraz drużyny, którą starannie budował przez ostatnie pięć lat. Norwegowie mieli na celu narzucenie swojej dominacji nad Brazylią od samego początku, jednak ich początkowe starania nie przyniosły sukcesu. Strategiczna podwójna zmiana w przerwie zmieniła bieg meczu, pozwalając Norwegii wykorzystać słabości Brazylii w kontratakach.
Wpływ Haalanda był niezaprzeczalny, zamienił dwie z czterech swoich strzałów na bramki. Jego pierwsza bramka padła zaledwie 11 minut przed końcem, po precyzyjnym dośrodkowaniu od zmiennika Andreasa Schjelderupa. Haaland wzbił się ponad Gabriel Magalhães, oddając mocne uderzenie głową, które wpadło do siatki obok bramkarza Alissona. W doliczonym czasie gry uderzył ponownie, wykańczając podanie Schjelderupa z wyczuciem z krawędzi pola karnego. Świętując z szerokim uśmiechem, radość Haalanda była odzwierciedlona przez entuzjastycznych norweskich kibiców za bramką.
Mecz toczył się w atmosferze oczekiwania, gdy Norwegia przystępowała do gry po swoim pierwszym zwycięstwie w fazie pucharowej, podczas gdy Brazylia wciąż była w trakcie budowy drużyny. Trener Carlo Ancelotti zdecydował się na zmianę taktyczną, wprowadzając Gabriela Martinellego do wyjściowego składu w miejsce kontuzjowanego Lucasa Paquetá. Ta zmiana umożliwiła Martinellemu przyjęcie centralnej roli w środku pola, zachęcając go do swobodnego poruszania się.
Norwegia szybko dała o sobie znać, zdobywając bramkę w ciągu trzech minut. Szybka akcja rozpoczęta na połowie boiska pozwoliła Martinowi Ødegaardowi stworzyć przestrzeń tuż przed polem karnym. Powracający Julian Ryerson przebiegł wzdłuż skrzydła, a Ødegaard dostarczył idealnie wymierzone podanie. Ryerson zagrał do Patricka Berga, który silnym strzałem trafił w górną część bramki, jednak bramka została unieważniona z powodu spalonego.
Brazylia również miała moment szczęścia, kiedy szybki kontratak doprowadził do sytuacji, w której Bruno Guimarães znalazł Martinellego na krawędzi pola karnego. Matheus Cunha został sfaulowany przez Kristoffera Ajera, co skłoniło sędziego Ismaila Elfatha do początkowego odrzucenia rzutu karnego. Po przeglądzie VAR decyzja została jednak zmieniona.
Oczekiwania były wysokie, że Vinícius Júnior wykona rzut karny, jednak Guimarães postanowił wystąpić na czoło, stosując niepewny bieg do piłki. Mimo jego starań, aby zaskoczyć bramkarza Ørjana Nylanda, Nyland wskoczył w lewo, odmawiając Guimarãesowi w obliczu głośnych okrzyków norweskich kibiców.
Te kluczowe momenty mogłyby zmienić momentum meczu, jednak żaden z nich nie przyniósł bramek. Zamiast tego pierwsza połowa ustabilizowała się w rytmie charakteryzującym się norweską posiadłością oraz kontratakami Brazylii. Obie drużyny miały swoje szanse, przy czym interwencje Nylanda uniemożliwiły strzały Viníciusa i Martinellego, a Ødegaard wymusił solidną obronę Alissona w doliczonym czasie. W całej pierwszej połowie Haaland pozostawał nieco osamotniony.

W miarę jak rozpoczynała się druga połowa, Solbakken dokonał zmian taktycznych, wycofując dwóch skrzydłowych na rzecz Oscara Bobba i Schjelderupa. Ta zmiana początkowo pozwoliła Brazylii zwiększyć posiadanie piłki. Ancelotti odpowiedział swoją zmianą, wprowadzając Endricka za Cunhę, a nastolatek niemal natychmiast wpłynął na grę, jednak zmarnował wyraźną okazję słabym strzałem.
Zmiana w posiadaniu piłki zadziałała na korzyść Norwegii, co pozwoliło im skutecznie kontratakować. Alisson został zmuszony do interwencji przy dwóch groźnych dośrodkowaniach. Haaland pokazał swoją siłę, odpychając dwóch brazylijskich obrońców i stwarzając szansę dla Schjelderupa, który jednak nie wykorzystał okazji.
W miarę jak mecz się rozwijał, Neymar pojawił się na boisku dla Brazylii, podczas gdy Guimarães, pomimo dobrej gry, opuścił boisko na zaledwie 11 minut przed końcem. Tłum, głównie wspierający Brazylię, oczekiwał magicznego momentu od Neymara. Ostatecznie zdobył bramkę z rzutu karnego w siódmej minucie doliczonego czasu, ale okazało się to zbyt późno dla Brazylii, ponieważ Haaland już zapewnił zwycięstwo.
- Mistrzostwa Świata 2026
- Brazylia
- Norwegia
- Mistrzostwa Świata
- raporty meczowe