19.07.2026
Czas czytania 4 min

Sojusz Gianniego Infantina z Trumpem podważa integralność futbolu

Infantino’s Faustian bargain with Trump has stained football’s biggest stage

Od momentu, gdy Stany Zjednoczone uzyskały możliwość współgospodarzenia Mistrzostw Świata w 2026 roku, prezydent FIFA Gianni Infantino poczynił znaczne wysiłki, aby zbliżyć się do Donalda Trumpa, mając na celu uzyskanie korzystnego traktowania ze strony rządu USA. Jednak, jak to często bywa w przypadku wątpliwych sojuszy, Infantino napotkał negatywne konsekwencje, co zaszkodziło reputacji sportu.

Futbol ma wyjątkowy urok dla wielu, ponieważ ucieleśnia inkluzyjność, demokrację i dostępność. To uczucie podzielają miliardy ludzi na całym świecie, ponieważ głęboki wpływ kulturowy tego sportu ma moc działania jako siła jednocząca, jak często twierdzi FIFA. Było to widoczne na początku Mistrzostw Świata, gdzie, mimo surowych polityk antyimigracyjnych Trumpa, ciepłe przyjęcie ze strony większości Amerykanów pokazało ich otwartość.

Niemniej jednak Infantino wielokrotnie kompromitował te wartości, zbliżając FIFA, organ symbolizujący grę ludzi, do Trumpa, którego agenda opiera się na podziale i wrogości. Biorąc pod uwagę, że działania Infantino zagrażają integralności futbolu — szczególnie w kontekście polityki krajowej w moim kraju — czuję się zobowiązany do wyrażenia swojego niezadowolenia.

Kompromitujące decyzje Infantina

Od dziesięcioleci Mistrzostwa Świata były wykorzystywane przez polityków pragnących legitymizować swoje nacjonalistyczne ambicje kosztem FIFA; Mussolini w 1934 roku i argentyńska junta wojskowa w 1978 roku to znane przykłady. Jednak tym razem to sam prezydent FIFA aktywnie kompromituje pozycję sportu. Ostatnio pozwolił, aby jego osobiste powiązania z Trumpem wpływały na istotne decyzje, takie jak zawieszenie napastnika USMNT Folarina Baloguna, a w ubiegłym roku kontrowersyjnie stworzył „nagrodę pokoju” dla mężczyzny, który otwarcie wspiera agresję militarną.

Zaledwie kilka miesięcy po otrzymaniu tej nagrody Trump zainicjował zmianę reżimu w Wenezueli, groził działaniami wojskowymi przeciwko sojusznikom NATO i zaangażował się w nielegalny konflikt z Iranem. Te działania doprowadziły do niepewności co do udziału ich reprezentacji narodowej w Mistrzostwach Świata oraz konieczności przeniesienia obozu treningowego do Meksyku. Łącząc FIFA z nieprzewidywalną polityką zagraniczną Trumpa, Infantino naraża już i tak kruchą reputację organizacji. Mistrzostwa Świata mogą być zapamiętane za ich sukces komercyjny, ale moralne implikacje popierania militarnych działań Trumpa w imię futbolu nie mogą być pominięte.

Polityczna ingerencja i jej konsekwencje

Choć istotne jest, aby FIFA utrzymywała współpracujące relacje z krajami gospodarzy, Infantino przekroczył granicę w kierunku uległości. Jego częste wystąpienia w Białym Domu przyćmiły kluczowe momenty, takie jak triumf Chelsea w Klubowych Mistrzostwach Świata oraz agendę podczas Kongresu FIFA. Co więcej, upolitycznił FIFA w sposób sprzeczny z jej misją, jak podkreślono w skardze etycznej złożonej przez FairSquare. Infantino nawet skierował fundusze FIFA — przeznaczone na rozwój globalny — do Trumpa, wynajmując biuro w Trump Tower, podczas gdy już prowadził biuro FIFA w Miami.

Ci, którzy mogą usprawiedliwiać to „słuchanie Trumpa” jako pragmatyczne, muszą zastanowić się, co Infantino zyskał w zamian: twierdzenia o ingerencji w procesy dyscyplinarne FIFA podczas Mistrzostw Świata oraz groźby aneksji Kanady lub przeprowadzenia ataków na Meksyk, naszych współgospodarzy. Patrząc w kierunku Mistrzostw Świata Kobiet 2031, Trump zdaje się wykorzystywać niezbędne gwarancje rządowe dla amerykańskiej oferty jako dźwignię do narzucenia swoich żądań politycznych FIFA.

W przypadku Baloguna integralność futbolu została znacznie narażona. Choć amerykański futbol mógłby skorzystać na powrocie gwiazdora, sama organizacja stanęła w obliczu politycznego sztormu tuż przed kluczowym meczem. Ta sytuacja na zawsze zbrukała to, co powinno być momentem do zaprezentowania amerykańskiego futbolu, ponieważ oskarżenia o faworyzowanie i korupcję teraz przyćmiewają jej wiarygodność na arenie międzynarodowej. W świetle tych powtarzających się kompromisów, Infantino postanowił uhonorować Trumpa, pozwalając mu wręczyć trofeum Mistrzostw Świata w niedzielę.

Wezwania do odpowiedzialności i reformy

Brak odpowiedzialności za działania Infantina podkreśla walkę o samą duszę sportu — czy jego przyszłość będzie zdominowana przez autorytaryzm i komercjalizację, czy też stanie się siłą dobra. Zdecydowanie wierzę, że liderzy futbolu muszą odrzucić egoistyczne i transakcyjne podejście Infantina do pięknej gry.

Warto zauważyć, że inni zaczynają się odzywać, nie tylko w odpowiedzi na działania dyscyplinarne FIFA. UEFA, europejski oddział FIFA, już skrytykowała zachowanie Infantina, które jest napędzane przez „prywatne interesy polityczne”, które „nie służą grze.” Ponadto, były przewodniczący komisji ds. zarządzania FIFA potępił to jako „wyraźne naruszenie” zasad etyki FIFA. Starszy personel FIFA sprzeciwił się próbom Infantina zaspokojenia Trumpa; jeden z wiceprzewodniczących FIFA potępił politycznie naładowane groźby Trumpa wobec niektórych miast gospodarzy, a prezydent Norweskiej Federacji Piłkarskiej wezwał do zniesienia „nagrody pokoju”, domagając się jednocześnie dochodzenia etycznego w sprawie Infantina.

Każdy członek FIFA ma obowiązek chronić integralność sportu i bronić FIFA przed jej własnym złym zarządzaniem, nawet kosztem odwetu. W krótkim okresie mam nadzieję, że federacje na całym świecie znajdą odwagę, by wyzwać wizję Infantina na futbol. Na dłuższą metę wzywam je do dążenia do reform zarządzania, które zmniejszą władzę prezydenta FIFA i przeniosą autorytet do Rady, Kongresu i Sekretarza Generalnego, zapewniając, że żadna pojedyncza osoba nie będzie mogła ponownie zagrażać dobrobytowi sportu. Być może najważniejszym dziedzictwem tych Mistrzostw Świata będzie impuls do promowania i utrzymywania wartości, które czynią futbol grą ludzi.

  • Nathán Goldberg Crenier jest wybranym wiceprezydentem Amerykańskiej Federacji Piłkarskiej. Ten artykuł odzwierciedla jego osobiste poglądy i niekoniecznie reprezentuje pozycje ani opinie Amerykańskiej Federacji Piłkarskiej.