Thomas Tuchel wspomina czasy, gdy był pewny, że ma szansę na prestiżową nagrodę trenerską. Po triumfie Chelsea w Lidze Mistrzów w sezonie 2020-21, spodziewał się, że niemiecki magazyn Sport Bild doceni jego wysiłki. „Tak, nie było wyjścia,” mówi z uśmiechem selekcjoner Anglii. „Bo jeśli Jürgen Klopp wygrałby w tym samym czasie Tarcze Charytatywną, to przyznają mu to…”
Jego ton jest charakterystycznie suchy, z nutą figlarności, co sprawia, że łatwo sobie wyobrazić reakcję Kloppa na jego słowa. Jednak konsekwencje dla Tuchela były mniej zabawne. W ramach warunków nagrody wziął udział w wywiadzie dla Sport Bild, w którym żartobliwie stwierdził, że nie miałby „żadnego problemu” z przyciągnięciem Erlinga Haalanda do Chelsea, aby grał obok Romelu Lukaku.
W tamtym czasie Haaland był związany umową z Borussią Dortmund, która nie była zadowolona z uwag Tuchela, co skłoniło go do przeprosin. „Zawsze muszę przepraszać,” reflektuje Tuchel. „Oni nie rozumieją mojego humoru.”
Tuchel napotkał dodatkowe wyzwania związane z Haalandem. Podczas pracy w Paris Saint-Germain w sezonie 2019-20 był świadkiem, jak Haaland strzelił oba gole w zwycięstwie Dortmundu 2-1 nad PSG w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Choć PSG awansowało na podstawie bramek zdobytych na wyjeździe, Tuchel zmierzył się z bardziej wymagającym zadaniem w sezonie 2022-23 w Bayernie Monachium, gdzie Haaland, już w Manchesterze City, strzelił gole w obu meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów, co skutkowało porażką 1-4 w dwumeczu.
Wobec jego bezpośredniego doświadczenia z umiejętnościami strzeleckimi Haalanda, Tuchel przygotowuje się na kolejne istotne wyzwanie. Nie ma wątpliwości, że Haaland będzie poważnym rywalem dla aspiracji Anglii na Mistrzostwa Świata, gdy wejdzie na boisko w ćwierćfinale przeciwko Norwegii w tę sobotę w Miami.
W trakcie turnieju Haaland udowodnił, że jest nie do zatrzymania, zdobywając siedem goli w czterech meczach, w tym dwa, które zapewniły Norwegii historyczne zwycięstwo 2-1 nad Brazylią w 1/8 finału. To osiągnięcie oznacza najgłębszy bieg Norwegii w Mistrzostwach Świata do tej pory.
Prywatnie, 25-latek cieszy się doświadczeniem, ostatnio wybierając się na zakupy w Dallas, gdzie kupił kowbojską kapelusz, buty i zabawny T-shirt z napisem „Y’all can kiss my Dallas.” Wybryki Haalanda odzwierciedlają beztroskie podejście drużyny, która zbliża się do meczu z Anglią z nastawieniem, że nie mają nic do stracenia, a wszystko do zyskania.
Jego uczucia dotyczące presji otaczającej mecz są jasne. „Są wyraźni faworyci, a Anglia jest jednym z nich,” zauważa. „Więc myślę, że wszyscy wy [w mediach] powinniście wywierać na angielskich chłopakach każdą możliwą presję.”
Tuchel jednak kwestionuje takie założenia. „Norwegowie grają ponad stan,” twierdzi. „Ale wewnętrznie wiedzą doskonale, jak dobrzy są. Udowodnili to. Wyeliminowali wielką, wielką, wielką nację [Brazylia] na wielkiej scenie. I od tego momentu nie ma już faworytów.
„Rozumiem, że to jest trochę lżejsza sytuacja [dla Norwegii] i mogą jechać na tej fali. Ale nie myślimy w ten sposób i nie czuję, że nasi zawodnicy grają ze strachem. Nie czuję ciężaru koszulki. A teraz idziemy. Niezależnie od tego, kto jest po drugiej stronie, niezależnie od tego, czy jesteśmy faworytami, czy nie, czy presja jest na nas.”

Po przybyciu do Miami Anglia odczuła przytłaczający upał, co stanowi ich pierwsze poważne wyzwanie w przystosowaniu się do skwarnych warunków, przy prognozowanych temperaturach sięgających 34°C na początku meczu. Wcześniej grali w klimatyzowanych obiektach w Dallas i Atlancie, a także na zalanych deszczem boiskach w Bostonie, New Jersey i Mexico City.
Tuchel wyraża nadzieję, że ich treningi w ciepłym klimacie, szczególnie oboz przed turniejem na Florydzie, przyniosą korzyści. Kansas City, gdzie Anglia jest zakwaterowana, również zmagało się z wysokimi temperaturami. „Kiedy wyszliśmy z samolotu w Miami, spodziewaliśmy się, że będzie to bolesne,” wspomina Tuchel. „Może mamy jeszcze szczęście i dostaniemy nad stadionem ciemną chmurę i deszcz. Ale nauka mówi, że zyskaliśmy dużo w treningu na ciepło. Nie straciliśmy tego.”
Metaforycznie, presja jest widoczna. To nie tylko Haaland zwiększa intensywność sytuacji. Tuchel i zawodnicy są bardzo świadomi, że postęp nie jest gwarantowany. Niemniej jednak oczekiwania ze strony fanów pozostają bardzo wysokie, wpływając na to rankingi światowe oraz postrzegana siła składów drużyn. Tworzy to ciężar, z którym Anglia musi sobie poradzić.
Tuchel podkreśla znaczenie pozbycia się wszelkich zahamowań. Zwraca uwagę na konieczność odzyskania poczucia wolności po wyzwaniach doświadczonych w trakcie turnieju do tej pory. Celem jest powtórzenie tej samej energii, która doprowadziła do miażdżącego zwycięstwa 5-0 nad Serbią w eliminacjach.
Rozważając tożsamość drużyny, Tuchel zastanawia się, jak ukształtować skład Anglii, aby wykazywał najlepsze cechy Premier League. Przyznaje, że często nie udaje im się osiągnąć tej wizji. Niemniej jednak rozumie trudność w stworzeniu spójnych ram typowych dla futbolu klubowego, mając ograniczony czas z zawodnikami. Zastanawia się, czy wyniki naprawdę mają znaczenie, jeśli kluczowe momenty należą do Anglii.
„Musimy grać lepiej,” podkreśla Tuchel. „Musimy spędzać więcej czasu na połowie przeciwnika. Zbyt mocno walczymy z wysokim pressingiem rywala. Musimy być lepsi w głębokim budowaniu akcji, w wysokim pressingu. Bardziej połączeni.
„Nasza tożsamość nie jest oczywista z piłkarskiego punktu widzenia w tym turnieju. Mamy trudności. To nie kwestia zaangażowania. To kwestia… trochę utknęliśmy w myśleniu. Myślimy o podaniu, a potem jest już pół sekundy za późno. Luka nie ma już. Trochę za bardzo chronimy się, za bardzo myślimy i musimy się tego pozbyć.”

W dążeniu do zwycięstwa, Tuchel jest otwarty na wszystkie możliwe strategie. Jednak jedno jest pewne: zneutralizowanie Haalanda jest kluczowe. „Nie możesz uniknąć skupienia [na nim], na pewno nie,” stwierdza Tuchel. „W jego momentach jest tak dużo jakości i musisz podejmować decyzje. Zawsze przyjdzie na drugą słupka, więc pytanie brzmi, kiedy nawiązać z nim kontakt.
„Niektórzy obrońcy wolą grać strefowo i skakać wcześniej. Inni wolą cofnąć się i zaczynać walkę z nim na ziemi, fizycznie – ale wtedy odpycha cię na bok i dostaje wolne uderzenie głową. Jeśli zostaniesz strefowo, skacze nad tobą. Ma wszystkie broń.”
- Mistrzostwa Świata 2026
- Mistrzostwa Świata
- Anglia
- Norwegia
- cechy