Jürgen Klopp oficjalnie osiągnął porozumienie w sprawie podstawowych warunków objęcia stanowiska trenera reprezentacji Niemiec, zgodnie z informacjami niemieckiego związku piłki nożnej (DFB). 59-letni menedżer ma podpisać kontrakt obowiązujący do 2030 roku, zastępując Juliana Nagelsmanna.
W oświadczeniu wydanym przez DFB stwierdzono.
„Prezydent DFB Bernd Neuendorf oraz wiceprezydent DFB Hans-Joachim Watzke przeprowadzili wczoraj w Nowym Jorku pierwsze szczegółowe rozmowy z Jürgenem Klopem w sprawie jego potencjalnego mianowania na trenera reprezentacji. W trakcie konstruktywnej wymiany poglądów osiągnięto porozumienie w sprawie kluczowych punktów potencjalnego kontraktu. Rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu. Obie strony są przekonane, że negocjacje – z zastrzeżeniem porozumienia z obecnym pracodawcą Kloppa, Red Bullem – mogą ostatecznie zakończyć się sukcesem. Wszelkie ewentualne umowy muszą zostać sfinalizowane na wspólnym posiedzeniu rady nadzorczej i walnym zgromadzeniu akcjonariuszy DFB GmbH & Co. KG.”
Niemcy miały mocny start w swojej kampanii na Mistrzostwa Świata, zajmując pierwsze miejsce w swojej grupie z meczem zapasowym. Jednak rozczarowanie przyszło po przegranej z Ekwadorem w trzecim meczu, co doprowadziło do eliminacji przez Paragwaj w rundzie 32. Po wyjściu z turnieju Nagelsmann wyraził swoje pragnienie kontynuacji pracy, mówiąc: „Nie jestem kimś, kto ucieka”, ale 3 lipca potwierdzono, że zrezygnuje ze swojego stanowiska.
DFB ogłosił, że kontrakt Nagelsmanna, który miał obowiązywać do Euro 2028, zostanie natychmiast rozwiązany, a Klopp „już wskazał na swoją zasadniczą gotowość do objęcia tego stanowiska”.
Klopp nie pełnił roli menedżera od czasu odejścia z Liverpoolu na koniec sezonu 2023-24, gdzie odniósł znaczące sukcesy, w tym zdobycie Premier League i Ligi Mistrzów. Po swoim czasie w Liverpoolu objął stanowisko szefa globalnego futbolu w Red Bull i pełnił również rolę komentatora dla niemieckiej telewizji podczas Mistrzostw Świata.
Wzbudził kontrowersje, sugerując, że Deniz Undav powinien rozpocząć mecz zamiast Jamala Musiali, a po krytyce ze strony takich postaci jak Lothar Matthäus, zauważył.
„Julian Nagelsmann nadal wybiera skład – na razie.”
Ten komentarz spotkał się z reakcją byłych zawodników, takich jak Andreas Möller i Stefan Effenberg. Klopp później przeprosił, przyznając, że czuł się, jakby „uderzył się w twarz” za tę uwagą. Rozwinął: „Ale było już za późno i byłem w telewizji. To po prostu wyszło tak swobodnie i nie miało absolutnie żadnego znaczenia. To, co wiem teraz, to że za dwa dni skończę 59 lat i wciąż jestem idiotą. Jesteśmy całkowicie po waszej stronie. Nic nie zostanie zrobione, aby zakłócić ten proces.”