Sam Adams, piwo utożsamiane z Bostonem, nazwane na cześć czwartego gubernatora Massachusetts i jednego z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych, swobodnie leje się w mieście. W czwartek po południu lokalny pub tętnił energią fanów Szkocji. Na pierwszym piętrze wisiała duża żółta flaga, ozdobiona słowami „Pamiętaj o Bannockburn 1315”.
Wśród wielu baz, które Armia Tartanowa mogła wybrać na swoją podróż na Mistrzostwa Świata, miasto słynące z wypędzenia Anglików było trafnym wyborem. Kibice nosili stroje przypominające Williama Wallace’a, angażując się w interakcje z przewodnikami przebranymi za Paula Revere’a. Inni nosili koszulki „Boston T Party”, gdzie 'T’ oznaczało piwo Tennent’s. W międzyczasie, obok historycznego miejsca bitwy pod Bunker Hill, Szkocka Federacja Piłki Nożnej przekształciła lokalny pub w Szkocki Dom, z sponsorowaniem od M&S Food.
Obiekt, który pomieści 2000 osób, spodziewa się pełnego domu w sobotni wieczór, z kibicami, którzy przybyli do USA, ale nie mają biletów na mecz z Haiti, licząc na darmowe Percy Pigs. Większość lokalnych barów już tętni życiem, a wielu z gości udziela wywiadów lokalnym stacjom telewizyjnym. Szacuje się, że aż 40 000 Szkotów może zmierzać do Nowej Anglii na Mistrzostwa Świata, ponieważ loty ze Szkocji były w pełni zarezerwowane przez cały tydzień.
„Jest bardzo mało rzeczy w życiu, które można naprawdę opisać jako jedyne w swoim rodzaju doświadczenia, ale zobaczenie Szkocji na Mistrzostwach Świata jest jednym z nich,” reflektuje Gordon Sheach. „Jestem wystarczająco stary, by pamiętać 1998 rok. Miałem dziewięć lat, a to rozbudziło moją pasję do bycia fanem Szkocji. Oglądając turniej, myślałem: ‘Nie mogę się doczekać następnego.’ Nigdy nie wyobrażałem sobie, że zajmie mi to całe moje nastoletnie lata, dwudziestkę i prawie trzydziestkę, by wrócić. Teraz, gdy to w końcu się wydarzyło, jesteśmy całkowicie zdeterminowani, aby maksymalnie to wykorzystać.”
Sheach zarządza kontem w mediach społecznościowych Tartan Scarf, które stało się rosnącym repozytorium klipów i komentujących powrót Szkocji z międzynarodowej obscuracji. Po Euro 2020, a następnie udanym występie w Niemczech dwa lata temu, to są pierwsze Mistrzostwa Świata Szkocji od 28 lat, a oczekiwania wydają się zmieniać. „Podczas gdy bycie częścią Armii Tartanowej polega na świetnej zabawie – podróżowaniu, cieszeniu się drinkami i doświadczaniu wszystkiego – mam również nadzieję na sukces na boisku,” dodaje Sheach. „Ten zespół pod wodzą Steve’a Clarke’a na to zasługuje. W ostatnich dwóch Euro dobrze wypadliśmy w kwalifikacjach, ale nie spełniliśmy naszego potencjału na turniejach. Teraz mamy szansę to zmienić.”
Alan Risk, kolejny podróżujący kibic i współgospodarz podcastu Hampden Roar, postrzega historię Szkocji pod wodzą Clarke’a jako coraz większą determinację i budowanie zespołu, z którym kibice mogą się utożsamiać. „To, co mamy, to skład, który odbudowywał się wiele razy po rozczarowaniach,” stwierdza. „Jako społeczność kibiców odzwierciedliliśmy tę determinację.” Historie graczy, którzy stali się narodowymi ikonami, jak Andy Robertson i Scott McTominay, odzwierciedlają podróż naznaczoną wczesnymi trudnościami i przeszkodami. „Jest tyle graczy, z którymi można się poczuć związanym. Z jednej strony mamy żywą osobowość Johna McGinna, a z drugiej Aarona Hickeya, który napotkał trudności, ale cicho wykonuje swoją pracę. Myślę, że bardziej powściągliwi kibice mogą się z nim utożsamiać.”

Historia Szkocji na Mistrzostwach Świata jest pełna zmarnowanych szans, od eliminacji w 1974 roku bez porażki do niechlubnej kampanii w 1978 roku, kończąc z jednym punktem z Urugwaju w 1986 roku, przegrywając z Kostaryką w 1990 roku i doznając dotkliwej porażki z Maroko osiem lat później. Mimo to, Sheach i Risk są optymistyczni, skupieni na przyszłości i pewni wygranej w sobotni wieczór. „Myślę, że Haiti zacznie szybko,” komentuje Risk. „Mają dużo prędkości i będą musieli szybko wejść w mecz. Jednak jeśli możemy przejąć kontrolę na początku, możemy zdominować mecz.”
Obiekt, w którym odbędzie się ta konfrontacja Grupy C, to stadion FIFA, który nosi nazwę Boston Stadium, położony około 22 mile od miasta w Foxborough. Wędrówka do stadionu obiecuje być kolejną przygodą, z doniesieniami o licznych autobusach szkolnych zorganizowanych, aby przetransportować fanów Szkocji na mecz. Sheach i Risk planują wsiąść do pierwszego pociągu, płacąc 80 dolarów (60 funtów) za bilet w obie strony, i mają nadzieję przybyć około trzy godziny przed rozpoczęciem, aby spotkać się z kibicami Haiti. „To dla nich równie ważne, jeśli nie ważniejsze, niż dla nas,” zauważa Sheach. „To ich pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata od ponad 50 lat. To jeden z tych wyjątkowych momentów, które może zaoferować Mistrzostwa Świata.”