09.06.2026
Czas czytania 5 min

Harry Kane błyszczy, ale Anglia wciąż zmaga się z dylematem strzeleckim

Kane is in scorching form but England will need others to step up with goals | Jacob Steinberg

Gdy Thomas Tuchel szuka dowodów na to, że bycie częścią kadry Harry’ego Kane’a nie jest najgorszą rzeczywistością, wystarczy, że przypomni sobie ponury obraz po odpadnięciu Anglii z Mistrzostw Świata w 2014 roku, zakończonym mdłym remisem 0:0 z Kostaryką w Belo Horizonte.

To były mroczne dni. Droga Anglii zakończyła się po dwóch kolejnych porażkach w pierwszych meczach grupowych w Brazylii, co skłoniło Związek Piłki Nożnej do zmartwienia, że takie upokorzenia stały się zbyt znajome.

Roy Hodgson opisał swoją kadrę jako znajdującą się „w stanie rozpaczy” i w jakiś sposób zdołał przetrwać najniższy punkt, gdy Anglia uległa Islandii na Euro 2016. Jednak te rozczarowania należą do przeszłości. Pod wodzą Garetha Southgate’a drużyna przeszła odrodzenie, przywracając dumę i jedność zranionemu młodemu zespołowi przed odejściem po bliskiej porażce na Euro 2024. Aspiracje Tuchela, aby dodać drugą gwiazdkę do koszulki drużyny, nie były bezpodstawne.

W miarę zbliżania się Mistrzostw Świata w 2026 roku, panuje optymizm, jednak pojawiają się rosnące obawy związane z ich rosnącą zależnością od Kane’a w kwestii strzelania goli. Tuchel jednak wydawał się niewzruszony po inteligentnej główce kapitana, która zapewniła zwycięstwo w meczu towarzyskim z Nową Zelandią w zeszłą sobotę w Tampa. Kane jest w znakomitej formie, zdobywając 61 goli we wszystkich rozgrywkach dla Bayernu Monachium w tym sezonie, co stawia go w roli faworyta do Złotej Piłki, jeśli poprowadzi Anglię do pierwszego wielkiego trofeum od 1966 roku.

Statystyki są imponujące, jednak pozostają pewne wątpliwości. Co się stanie, jeśli przeciwnicy zdołają zneutralizować Kane’a? A co, jeśli zdarzy się coś nieprzewidywalnego, na przykład dozna kontuzji na wymagającym amerykańskim boisku?

Dwaj rezerwowi napastnicy Tuchela mają talent, ale nie osiągają elitarnego poziomu. Ollie Watkins zakończył sezon w mocnym stylu z Aston Villą i potrafi wykorzystać zmęczone obrony, jednak zmarnował swoją jedyną szansę przeciwko Nowej Zelandii. Ivan Toney również miał trudności w starciu z All Whites, głównie wybrany ze względu na zdolność odwracania uwagi od Kane’a, gdy Anglia szuka późnych goli.

Ta sytuacja dotyczy mniej Watkinsa i Toney’a, a bardziej szerokich zawodników i tych na pozycji numer 10.

Harry Kane (second right) and Jordan Henderson (second left) during a training session at Palm Beach Gardens, Florida

Tuchel oczekuje więcej od napastników wspierających Kane’a i gorąco liczy, że przynajmniej jeden z nich odzyska swoją formę strzelecką, gdy Anglia przygotowuje się do zmierzenia z Kostaryką w swoim ostatnim meczu towarzyskim w środę wieczorem. Marcus Rashford, z 18 golami w 71 występach, zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców drużyny, ale wstrzymał się z szansami przeciwko Nowej Zelandii. Większa pewność siebie jest niezbędna. Bukayo Saka, z rekordem 14 goli w 48 występach, ma lepszą średnią strzelecką niż Rashford, a Anthony Gordon zdobył dwa gole dla Anglii, podczas gdy Noni Madueke wpisał się na listę strzelców jeden raz. Wśród kreatorów, Jude Bellingham zdobył sześć goli, Eberechi Eze trzy, a Morgan Rogers jeden.

„Liczba naszych zawodników na skrzydłach i innych pozycjach nie spełnia wysokich standardów, których oczekujemy” – stwierdził Tuchel w marcu. Niemiecki trener oczekiwał większej skuteczności od swoich kreatywnych talentów na poziomie klubowym. Obserwując rywali Anglii, zauważyłby Ousmane’a Dembélé i Kyliana Mbappé, którzy obserwowali, jak Michael Olise zdobył hat-tricka w zwycięstwie Francji nad Irlandią Północną w poniedziałek. Zobaczyłby także Pedriego, który ruszył z środka pola, aby zdobyć gola w zwycięstwie Hiszpanii 3:1 nad Peru. Inne narody, takie jak Argentyna, Brazylia, Portugalia, Niemcy i Belgia, skutecznie rozdzieliły gole pomiędzy swoich zawodników.

Anglia potrzebuje szerszej gamy opcji ofensywnych; potrzebują innych zawodników poza Kane’em, którzy mogą decydująco przyczynić się do sukcesu. Rashford, który rywalizuje z Gordonem o miejsce na lewej flance, miał udany sezon w Barcelonie, ale nie zdobył gola w otwartej grze dla Anglii od prawie trzech lat. Mimo bogactwa talentów, Anglia wciąż nie znalazła godnego zastępcy dla Raheema Sterlinga, który był znakomitym partnerem dla Kane’a, potrafiącym robić przebiegające ruchy z skrzydła, aby zamieniać bliskie dośrodkowania na bramki w swoich najlepszych latach.

Saka zdobył dwa gole od Euro, podczas gdy Bellingham nie zdołał zdobyć gola pod wodzą Tuchela. Nadchodzący mecz z Kostaryką to kluczowa okazja dla kolegów Kane’a, aby zyskać pewność siebie. Pomimo dyskusji na temat zagrożenia Anglii podczas stałych fragmentów gry, ważne jest, aby zauważyć, że sędziowie będą uważnie monitorować szarpanie i blokowanie w polu karnym. Dostosowanie strategii Premier League przy rzutach rożnych może okazać się trudne; jeśli tak się stanie, Anglia musi wykazać się większą kreatywnością w grze otwartej.

To poszukiwanie zaczyna się od ustanowienia rytmu w posiadaniu piłki przeciwko Kostaryce. Oczekuje się, że Anglia będzie dominować w grze z rywalami, którzy nie zakwalifikowali się do Mistrzostw Świata. Tuchel zastosował różne ustawienia w każdej połowie przeciwko Nowej Zelandii, mając na celu budowanie kondycji w upale Florydy; jednak formacja w Orlando powinna być bliska tej, która ma zmierzyć się z Chorwacją w pierwszym meczu grupy L Anglii w przyszłą środę.

Kilku zawodników prawdopodobnie zagra przez 60 do 70 minut przeciwko Kostaryce. Zbliża się ważna decyzja kadrowa: czy Bellingham zrobił wystarczająco dużo, aby zastąpić Rogersa na pozycji numer 10 po imponującej drugiej połowie przeciwko Nowej Zelandii? Tuchel dotychczas faworyzował Rogersa, doceniając jego umiejętności w pressingu i łączności. Rodzi to obawy, że współpraca między Bellinghamem a Kane’em jeszcze nie rozkwitła pod wodzą Tuchela, grając razem tylko cztery razy od jego przybycia, co przyniosło zaledwie jednego gola w 38 występach dla Anglii.

Czy Bellingham i Kane są na tej samej fali? To wyzwanie, z którym musi się zmierzyć Tuchel. Pojawienie się Bellinghama w podstawowym składzie przeciwko Chorwacji wydaje się mało prawdopodobne. Mecz z Kostaryką to szansa, aby ocenić, czy współpraca między Kane’em a Bellinghamem może znaleźć właściwą równowagę w ataku.

Tuchel dostrzega konieczność posiadania napastników, którzy mogą mieć znaczący wpływ. Dane wskazują, że Anglia coraz bardziej polega na golach Kane’a od momentu odejścia Southgate’a. Ostatecznie ktoś inny musi wziąć na siebie odpowiedzialność, a wśród wszystkich dyskusji na temat strategii Tuchela, Bellingham wydaje się najlepiej przygotowany do stawienia czoła temu wyzwaniu.