25.06.2026
Czas czytania 5 min

Mistrzostwa Świata podkreślają indywidualne gwiazdy, pomijając dynamikę drużynową

World Cup becomes cult of the individual but ignores team complexity | Jonathan Liew

„Rekordowy, szósty Mundial Cristiano Ronaldo rozpoczął się rozczarowującym wynikiem” – zaczyna się relacja z meczu Portugalii, która zremisowała 1-1 z Demokratyczną Republiką Konga w zeszłym tygodniu. I tak, wszyscy rozumieją, jak ten mecz działa oraz powody jego przyciągania. Z jednej strony to może być największy sportowy dzień w historii 15-tego najludniejszego kraju na świecie. Z drugiej strony, 41-letni mężczyzna nie zdobywa bramki. To naprawdę wyraźny kontrast. Umieść te atrakcyjne słowa kluczowe na czoło. Zdobywaj cenny ruch wyszukiwania. Może nawet zauważyłeś, jak właśnie to zrobiłem.

Jednak to lato wydaje się ucieleśniać zupełnie inną jakość: sejsmiczną zmianę, częściowo wpływaną przez akcję na boisku, a częściowo przez samą branżę. Te Mistrzostwa Świata są przepełnione gwiazdorską mocą, a te znane nazwiska są bardziej wyraźnie i jednoznacznie podkreślone niż kiedykolwiek wcześniej. Zwycięstwo Francji nad Irakiem to nie tylko wygrana; zamiast tego, Kylian Mbappé staje w szranki z Erlingiem Haalandem, Harrym Kanem i innymi. Jak informuje Google, wyszukiwania dotyczące rekordu strzeleckiego Miroslava Klose wzrosły podczas tego turnieju bardziej niż w roku, w którym go ustanowił. Czasami faza grupowa wydawała się jedynie wstępem do głównego wydarzenia: wyścigu o Złotego Buta. (Czy Lionel Messi zdobędzie trofeum, które mu umyka?)

Tradycyjnie osiągnięcia indywidualne wzmacniały sukces drużyny. Teraz wydaje się, że dzieje się odwrotnie. Messi nie zdobywa Mistrzostw Świata dla Argentyny; zamiast tego, oni osiągają to dla niego. Zwycięstwo Portugalii byłoby monumentalne dla narodu liczącego 10 milionów: głębokie potwierdzenie jego kultury piłkarskiej, talentów wyszukiwania, rozwoju młodzieży oraz tradycji trenerskiej, która ewoluowała przez ostatnie cztery dekady. Niemniej jednak, wszystko to ostatecznie zostanie przyćmione przez (przyznajmy, że imponującą) narrację o tym, jak niezwykle udana i szeroko uwielbiana osoba stała się jeszcze bardziej doceniana.

Jednakże, uwielbienie jednostki wykracza daleko poza same gwiazdy. Nieznane postacie, takie jak Vozinha i Eloy Room, są teraz uznawane za kluczowe siły napędowe osiągnięć swoich drużyn. David Beckham zyskał więcej uwagi podczas tego turnieju niż w niektórych Mistrzostwach Świata, w których grał. Zlatan Ibrahimović w Fox Sports (który brał udział w dwóch Mistrzostwach Świata, ale nie zdobył żadnej bramki) stał się królem pionowego klipu wideo. Nawet ci, którzy starają się unikać światła reflektorów, zostają w nie wciągnięci: weźmy na przykład wirusowy oficjalny portret Marcelo Bielsy, na którym patrzy smutno w dół jak pieśniarz ludowy gotowy do wydania albumu z głęboko intymnymi akustycznymi balladami.

Cape Verde’s Vozinha with teammates after the 0-0 draw against Spain

Zjawisko to nie jest przypadkowe. Ani, jak można by przypuszczać, nie jest to wyłącznie wynik mediów napędzanych algorytmami czy po prostu dostosowywaniem się do preferencji publiczności. Niezwykła dynamika współczesnej piłki nożnej, charakteryzująca się bardziej losowym rozkładem talentów i ograniczonym czasem treningu, wyjaśnia część tej zmiany. Jednak w dużej mierze wynika to z serii drobnych decyzji, które kumulują się, aby stworzyć obsesyjne skupienie na jednostkach w tym, co zasadniczo jest sportem drużynowym. Wzrost kamer telewizyjnych w stylu filmowym, które rozmywają tło i zwracają uwagę na jeden temat, doskonale symbolizuje kierunek, w którym zmierza gra.

Nadchodząca faza pucharowa wprowadzi więcej kamer skupiających się na pojedynczych graczach. Reżyserzy będą wykorzystywać każdą okazję, aby odciąć się od gry, aby pokazać celebrytów, pojedynczych fanów lub długie ujęcia Gianniego Infantinnego prowadzącego rozmowę, być może po raz kolejny wyjaśniania mu przepisów gry. Na szerszą skalę, gra, która jest coraz bardziej przerywana – przez sędziów asystentów wideo, zmiany, przerwy na nawodnienie – ma większe szanse być definiowana przez pojedyncze momenty błysku geniuszu.

To skupienie może po prostu odzwierciedlać cechę naszej coraz bardziej samolubnej epoki. Sportowiec jako influencer. Kibic jako aktywny uczestnik. Prezydent FIFA jako reżyser/scenarzysta/producent/gwiazda własnej produkcji filmowej: jak Obywatel Kane, gdyby wyeliminować wszelkie dialogi, zagrać Macarenę na górze, wydłużyć to do czterech godzin i ustawić w pół mili od powierzchni słońca. Dla Infantinnego jasne jest, że tak musi wyglądać idealizowana wizja piłki nożnej: wersja dostosowana do pokolenia Truth Social, łącząca piłkę nożną z IShowSpeed i najnowszym sezonem Keeping Up With The Footballs.

Jeśli to podejście do Ciebie przemawia, to całkowicie zrozumiałe. Klient ma zawsze rację, w końcu. Ale jakie ma to konsekwencje dla samego produktu, gdy jesteśmy zachęcani do konsumpcji go wyłącznie przez pryzmat indywidualizmu? Jakie narracje pozostają nieopowiedziane, jakie perspektywy pozostają nieodkryte?

Ironia obecnej narracji, przesyconej supergwiazdami, polega na tym, że często wzmacnia, a nie osłabia, znaczenie zbiorowości. Sukces Ronaldo w 2016 roku, Mbappé w 2018, Messiego w 2022 oraz triumf Haalanda z Manchesterem City w 2023 roku był możliwy dzięki byciu częścią drużyn, które przewyższały sumę swoich indywidualnych talentów. Kulturalne uwielbienie Diego Maradony doprowadziło do tego, że drużyna Argentyny z 1986 roku – w składzie Jorge Burruchaga, Sergio Batisty i Oscara Ruggeriego – stała się jednymi z najbardziej niedocenianych graczy w historii Mistrzostw Świata.

W ten sposób kult jednostki w piłce nożnej można postrzegać nie tylko jako wybór estetyczny, ale jako celowe uproszczenie. Gracz X wykonuje ruchy gracza X: to jest proste. Jednak wyjaśnienie piłki nożnej poprzez złożoności interakcji 22 graczy na boisku, strategii i relacji, wspólnej historii, tożsamości i traumy, oraz sposobu, w jaki trenerzy przekładają abstrakcyjne koncepcje na namacalne działania: to wyzwanie. Niemniej jednak, ta złożoność jest też częścią tego, co sprawia, że najprostszy sport jest najpiękniejszy.

Im więcej odkrywasz, tym więcej się dowiadujesz. Im więcej się dowiadujesz, tym więcej się uczysz. Im więcej się uczysz, tym bardziej rozumiesz. Im bardziej rozumiesz, tym głębsza staje się Twoja miłość. Ale co jeśli zdecydujesz się w ogóle nie odkrywać?

  • Mistrzostwa Świata 2026
  • Media społecznościowe
  • FIFA
  • Gianni Infantino
  • Polityka piłkarska
  • Mistrzostwa Świata
  • Lionel Messi
  • komentarz