07.06.2026
Czas czytania 4 min

Thomas Tuchel mianuje Declana Rice’a wicekapitanem Anglii przed Mistrzostwami Świata

Declan Rice named as England vice-captain by Tuchel for World Cup bid

Declan Rice został oficjalnie mianowany wicekapitanem reprezentacji Anglii przez Thomasa Tuchela. Trener zminimalizował znaczenie noszenia opaski kapitana przez Jude’a Bellinghama podczas drugiej połowy towarzyskiego meczu z Nową Zelandią, w którym Anglia wygrała 1-0.

Bellingham objął kapitanat po wejściu na boisko z ławki rezerwowych w trakcie sobotniego meczu przygotowawczego do Mistrzostw Świata w Tampie. Tuchel wyjaśnił, że decyzja ta była podyktowana jedynie tym, iż Bellingham miał najwięcej występów w reprezentacji spośród zawodników znajdujących się na boisku w tym momencie.

Tuchel podkreślił, że sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby Rice znalazł się w składzie meczowym na stadionie Raymond James. Rice, kluczowa postać w strukturze przywództwa Anglii, wcześniej prowadził zespół w meczu przeciwko Walii w październiku zeszłego roku, gdy Harry Kane był niedostępny.

„Rozważałbym Declana jako mojego wicekapitana,” powiedział Tuchel, zapytany o tę rolę. „Zastanawiałem się, czy to jest oficjalny tytuł czy nie. Rozmawialiśmy o tym, gdy Harry nie był obecny w obozie. Czy to nie było przeciwko Walii? Harry opuścił ten mecz, prawda? Zaczęliśmy z Olliem [Watkinsem], a Declan objął kapitanat. Wtedy mu to zakomunikowałem.”

Podczas treningów w Florydzie Anglicy dostosowują się do ciepłego klimatu, traktując mecz z Nową Zelandią raczej jako sesję treningową. Tuchel zastosował różne składy w każdej połowie, a Kane opuścił boisko po zdobyciu decydującego gola tuż przed przerwą. Choć Bellingham wszedł na boisko w przerwie, Tuchel wezwał dziennikarzy, by nie przypisywali zbyt dużego znaczenia młodemu pomocnikowi noszącemu opaskę w nieobecności Kane’a. „On był po prostu zawodnikiem z największą liczbą występów,” zauważył Tuchel. „Możesz to zweryfikować.”

Gdy zapytano Tuchela, czy Bellingham jest częścią zespołu przywódczego, trener pozostał powściągliwy, wskazując na zmianę strategii selekcji przed nadchodzącym meczem z Kostaryką w Orlando. Wspomniał, że niektórzy zawodnicy będą prawdopodobnie grać ponad godzinę, chociaż nie był pewien, czy wystawi swój preferowany skład na Mistrzostwa Świata.

Jude Bellingham strzela do bramki dla Anglii podczas meczu towarzyskiego z Nową Zelandią.

Kwestia, która wzbudza wiele dyskusji, to czy Tuchel widzi Bellinghama jako zawodnika na pozycji numer 10 w swoim najsilniejszym składzie. Morgan Rogers zyskał solidną reputację po swoich mocnych występach podczas eliminacji Anglii. Napastnik Aston Villi zagrał pierwszą połowę przeciwko Nowej Zelandii, a Bellingham zrobił ogromne wrażenie po swoim wejściu, jednak Tuchel nalegał, że gwiazda Realu Madryt nadal walczy o swoje miejsce.

„On jest,” potwierdził były trener Chelsea. „Jest jednym z zawodników podstawowych; rozumie to. Jednak jest około 14 lub 15 potencjalnych zawodników podstawowych. Następnie jest wyraźna grupa, wraz z zespołem przywódczym. Niektórzy zawodnicy są odpowiedzialni za kończenie meczów i ustalanie odpowiednich poziomów energii, podejmując role, które stawiają wyzwania drużynie. Te role mogą się zmieniać, ale w moim umyśle jest 14 lub 15 prawdziwych zawodników podstawowych, a Jude jest wśród nich.”

Po przybyciu do bazy przedturniejowej w West Palm Beach, zawodnicy Arsenalu są oceniani pod kątem ich udziału w meczu przeciwko Kostaryce, w tym Rice, Eberechi Eze, Noni Madueke i Bukayo Saka. „Ocenimy, jak wrócą,” powiedział Tuchel. „Mamy przed sobą trzy dni treningowe, a zobaczymy, jak wszystko się potoczy. Mamy jeszcze jeden zamknięty mecz, aby zarządzać czasem gry. Jeśli jeden zawodnik zagra 70 minut przeciwko Kostaryce, a inny tylko 20, to nie wystarczy. Niektórzy zawodnicy mogą zagrać tylko 20 lub 30 minut przed kolejnym występem następnego dnia.”

Jednym z potencjalnych problemów podczas meczu z Nową Zelandią była zła jakość boiska. „Wybraliśmy to miejsce głównie ze względu na upał, z którym, moim zdaniem, poradziliśmy sobie całkiem dobrze,” skomentował Kane. „Jakość boiska była niska, co musieliśmy dostosować. Takie sytuacje mogą się zdarzyć podczas turnieju. Wolimy grać szybko i ostro, ale to nie zawsze było możliwe na tym podłożu. Czuło się je trochę lepkie i suche. To był dopiero pierwszy tydzień, a mecz był kolejnym krokiem w naszych przygotowaniach.”

„Przerwy na nawodnienie są korzystne. Wiele osób dyskutuje o upale, ale nie sądzę, żeby to był tak istotny czynnik, jak się przewiduje. Kilku z nas, w tym ja, czuło się dobrze podczas pierwszego meczu. Treningi w tych warunkach nie były zbyt wymagające. Łatwo jest twierdzić, że będzie ciężko, ponieważ to różni się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Ale wszyscy jesteśmy sportowcami i profesjonalistami, dobrze przystosowanymi do rywalizacji w cieplejszym klimacie.”