20.06.2026
Czas czytania 5 min

Brazylia dominująca nad Haiti dzięki szybkim golom Cunhy w meczu Mistrzostw Świata

Brazil sweep into form as Cunha’s quickfire double sparks World Cup win over Haiti

W wilgotnej i żywej atmosferze w Filadelfii, Brazylia zapewniła sobie wygodne zwycięstwo 3-0 nad Haiti, które dało z siebie wszystko, ale miało ograniczone możliwości. Mecz obfitował w trzy gole zdobyte w dynamicznej pierwszej połowie, napędzanej wyjątkową grą skrzydłowych Viníciusa Júniora i Raphinhi. W tym okresie szerokie ataki Brazylii okazały się przytłaczające dla obrony Haiti, która próbowała utrzymać niską linię obrony, nieświadomie tworząc duże luki w kluczowych miejscach.

Bez goli i punktów na swoim koncie, Haiti gwarantuje sobie ostatnie miejsce w Grupie C, co przygotowuje je do ostatniego meczu z Marokiem w Atlancie w przyszłym tygodniu. Nietypowa sytuacja dotyczy również Szkocji, która podejdzie do swojego meczu z Brazylią bez jasnej wiedzy o wymaganym wyniku, uzależnionym od wyników innych grup. Dzięki temu, Gianni, zrób to, a później zajmij się konsekwencjami.

Taki mecz stanowił moment dla Brazylii do wzmocnienia swojej strategii, mimo że napotkała trudności, szczególnie z kontuzją mięśnia udowego Raphinhi, co stanowi potencjalne zagrożenie dla ich postępów. Mimo to, pozytywnym akcentem był Matheus Cunha, który okazał się kreatywną siłą w środku pola, w przeciwieństwie do bardziej bezpośredniego podejścia Igora Thiago w poprzednim spotkaniu.

Ta odsłona Brazylii jest zagadkowa, pozostawiając wielu w niepewności co do jej potencjału lub tego, czego można się spodziewać w przyszłości. Obecność Neymara budzi pytania – jaką rolę tak naprawdę odgrywa tutaj? Poza oczywistymi rzeczami, takimi jak interakcja z fanami i prezentowanie stylowych strojów, należy wziąć pod uwagę komercyjny wpływ jego obecności na Brazylijską Federację Piłkarską, który z pewnością jest znaczny.

Rola Neymara przypomina cichą wpływowość Davida Beckhama za Fabio Capello podczas Mistrzostw Świata w 2010 roku, gdzie stał spokojny i uważny, symbolizując nowego komercyjnego maskotka turnieju, promując wszystko, od napojów po elektronikę.

Jednak Brazylia dysponuje niezaprzeczalnym talentem. Z utalentowanym środkiem pola, w skład którego wchodzą Bruno Guimarães, Lucas Paquetá i Casemiro, potencjał zespołu staje się oczywisty. Vinícius, w szczególności, wydaje się pełen energii i chęci, ucieleśniając istotę wysokiej klasy gry na skrzydle.

Vinícius Júnior (left) takes the plaudits after scoring Brazil’s third

Czy Brazylia, mimo wszelkich przeciwności, jest czarnym koniem tego turnieju? Widmo nerwów, historycznych obciążeń i wcześniejszych porażek prześladowało brazylijskie zespoły, ale tym razem wydają się one mniej widoczne, być może z powodu obniżonych oczekiwań co do ich sukcesów na Mistrzostwach Świata. Tak czy inaczej, zespoły będą ostrożne w konfrontacji z nimi, szczególnie w Miami, gdzie uciążliwe upały będą odczuwalne jak nieustanna siła, a miasto zalać będą żółte barwy.

Brazylia dysponuje elitarnym talentem, a przewodzi jej znakomity menedżer z wieloma trofeami na koncie, Carlo Ancelotti, który wydawał się nieco zdystansowany w pierwszej połowie, przypominając emerytowaną postać międzynarodową, która obecnie mieszka w toskańskiej willi, spędzając wieczory na literaturze i muzyce.

W swoich wypowiedziach po meczu, Ancelotti zachował spokój, zręcznie odrzucając pytania, ponieważ zdawał sobie sprawę, że częścią jego roli jest utrzymanie zespołu w spokoju, niczym pilot uspokajający pasażerów podczas turbulencji.

Był niejasny w kwestii przyszłości Cunhy jako centralnego napastnika, stwierdzając: „Może.” To był koniec jego komentarza. „Nie chcę mieć jednoznacznej tożsamości. Może zmienimy to w następnym meczu.”

Atmosfera na stadionie przed rozpoczęciem meczu była elektryzująca. Filadelfia tętniła życiem z fanami ubranymi w niebieskie i czerwone barwy diaspory haitańskiej, radośnie mieszając się z żywiołowymi brazylijskimi kibicami, z których wielu z niecierpliwością czekało w kolejce, aby zrobić zdjęcia z ikoniczną statuą Rocky’ego, która w ostatnich dniach zdaje się przekształcać w miejsce pielgrzymek.

Sam stadion, będący uderzającym cudem architektury przypominającym statek kosmiczny Dartha Vadera ze swoim czarnym, kanciastym designem, gościł skład Brazylii z siedmioma obecnymi i byłymi zawodnikami Premier League, a także byłym menedżerem Evertonu, który nosił elegancki letni garnitur wykonany z wysokiej jakości materiałów.

Wczesne ofensywne wysiłki Brazylii koncentrowały się na skrzydłach, z Raphinhą płynnie poruszającym się pomiędzy pozycjami. Strategia Haiti wydawała się perplexująca, gdyż wydawało się, że zespół podjął wspólną decyzję o pozostawieniu ogromnych przestrzeni otwartych na skrzydłach – dokładnie tam, gdzie Vinícius i Raphinha czują się najlepiej.

To mogło być strategiczne ryzyko: co jeśli zaskoczą Brazylię atakując ich największe atuty? W 21. minucie, Brazylia zaczęła tworzyć okazje z tej kombinacji, gdy Haiti poszło do przodu, co pozwoliło Raphinhi na próbę delikatnego wykończenia, które poszło obok bramki. Minutę później, Vinícius wszedł w pole i oddał strzał, który został odbity przez Frantzdy’ego Pierrota, prowadząc do szczęśliwego odbicia Cunhy, które dało pierwszego gola.

Stadion wybuchł znaną euforią brazylijskich kibiców. To był drugi gol Cunhy w 25 występach dla Brazylii, a jego trzeci pojawił się zaledwie dziesięć minut później. Vinícius wykonał zgrabny zwrot i dostarczył precyzyjne podanie do Cunhy, który, mimo że został wypchnięty na bok, zachował zimną krew i umieścił piłkę w bliskim rogu, gdy Pierrot przesunął się na przeciwną stronę.

Krótko potem Raphinha zszedł z boiska z kontuzją, a jego miejsce zajął Rayan z Bournemouth, obiecujący 19-latek, który zaliczył swoje trzecie wystąpienie. Vinícius nadal olśniewał w sytuacjach jeden na jeden, demonstrując niezwykłą zwinność, która sprawiała, że gol wydawał się nieunikniony. Tuż przed przerwą, Paquetá dostarczył idealnie wyważone podanie, umożliwiając Viníciusowi ruszenie w stronę bramki, oszukanie obrońcy i bezproblemowe umieszczenie piłki w siatce.

Brazil's Matheus Cunha scores their first goal

W przerwie odbyła się żywa śpiewająca zabawa do Bon Jovi, z kibicami machającymi telefonami w powietrzu, przerwana bezsensownym odliczaniem, które humorystycznie zepsuło moment. Brazylia utrzymała kontrolę po przerwie, skutecznie zarządzając meczem, podczas gdy seria zmian miała miejsce, a Haiti zyskało szacunek po prostu za swoją wytrwałość.

Ich udział w tym turnieju był znaczącym dodatkiem, podkreślając trwałe wyzwania, przed którymi stoi kraj. Trener Sébastien Migné jeszcze nie odwiedził Haiti, kraju, który wciąż zmaga się z przemocą gangów i niestabilnością. Niemniej jednak, ten turniej jest przypomnieniem historii i odporności, pokazując, że Haiti było kiedyś pożądanym celem turystycznym, zanim stanęło w obliczu nieustannych trudności.

Warto zauważyć znaczenie tego meczu, który odbywał się w Dzień Wolności, dniu upamiętniającym zniesienie niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Oba kraje dzielą skomplikowaną historię związaną z niewolnictwem. Haiti słynie ze swojej rewolucyjnej przeszłości, będąc pierwszą byłym kolonią niewolniczą, która ustanowiła nowy naród, podczas gdy Brazylia była ostatnim krajem w Ameryce, który zniósł niewolnictwo, przymusowo transportując miliony Afrykańczyków do pracy.

To spotkanie wydawało się być świętowaniem dla kibiców z obu stron. Dla Brazylii wprowadziło to poczucie nadziei, gdy zaczęli umacniać swoją strategię, sugerując, że ten zespół może jeszcze wiele zaoferować w rywalizacji.