W emocjonującym meczu grupy D, dziesięciu zawodników Paragwaju zapewniło sobie kluczowe zwycięstwo 1-0 nad zmagającą się z problemami Turcją, co oznacza najszybszą bramkę Mistrzostw Świata do tej pory. To zwycięstwo ożywiło kampanię Paragwaju, jednocześnie wysyłając Turcję do domu przedwcześnie.
Po bolesnej porażce 4-1 z USA w swoim pierwszym meczu, Paragwaj zdobył bramkę już w 64. sekundzie spotkania. Matías Galarza oddał potężny strzał z dystansu, który wpadł do siatki, nadając ton meczowi zdominowanemu przez presję ze strony Turcji.
Dzięki wsparciu entuzjastycznych kibiców z obszaru Zatoki San Francisco, Paragwaj zaprezentował solidną obronę, absorbując nieustanne ataki Turcji przez cały mecz. Byli zmuszeni grać drugą połowę w osłabieniu po tym, jak Miguel Almirón został usunięty z boiska za gestykulację w kierunku Merta Muldura ze ręką na ustach.

To zwycięstwo potwierdziło Stany Zjednoczone jako triumfatora grupy D, po ich wcześniejszym zwycięstwie nad Australią. Paragwaj i Socceroos zmierzą się teraz o drugie miejsce w grupie w przyszłym tygodniu.
Turcja utrzymała kontrolę nad meczem, mając w pewnym momencie 79% posiadania piłki. Jednak ich słaba skuteczność okazała się kosztowna, gdyż zarejestrowali 32 próby na bramkę, nie zdobywając żadnej, co przypominało ich wcześniejszy występ przeciwko Australii.
Mimo swojej kreatywności i nieustannego zagrożenia, Turcja załamała się w ofensywie. Napastnik Juventusu, Kenan Yildiz, oraz Arda Guler z Realu Madryt mieli wiele okazji, ale solidna obrona Paragwaju oraz ich umiejętności w kontratakach pokrzyżowały ich plany.
Znani jako “La Albirroja”, Paragwaj ostatnio zakwalifikował się do Mistrzostw Świata w 2010 roku, gdzie dotarli do ćwierćfinału, zanim zostali wyeliminowani przez przyszłych mistrzów, Hiszpanię.
Galarza wyraził swoją radość po meczu, twierdząc, że to jeden z najlepszych dni w jego życiu.
“Pokazaliśmy naszą jakość i ducha walki, nawet grając w osłabieniu. Bóg chciał, aby to się stało dla Paragwaju bardziej niż kiedykolwiek wcześniej,” powiedział.
Trener Turcji, Vincenzo Montella, uznał wysiłki swojej drużyny mimo rozczarowującego wyniku.
“Jestem smutny, ale także bardzo dumny ze swoich zawodników. Dali z siebie wszystko aż do ostatniego gwizdka. Tak wygląda piłka nożna,” zauważył.