22.06.2026
Czas czytania 4 min

L’Équipe przeprasza Jérémy’ego Doku za kontrowersyjne uwagi

L’Équipe apologises to Belgian footballer Jérémy Doku for presenter’s comments

Francuski portal sportowy L’Équipe przeprosił belgijskiego piłkarza Jérémy’ego Doku po krytycznych uwagach jednego z jego prezenterów dotyczących decyzji zawodnika o opuszczeniu Mistrzostw Świata, aby być obecnym przy narodzinach swojego dziecka.

Doku zdążył wrócić do Londynu na czas, aby wspierać swoją żonę, Shireen, która urodziła ich syna, Praise’a, w poniedziałek.

„Jeremy otrzymał wiadomość przed wczorajszym meczem, że poród jest bliski,” powiedział lekarz drużyny Brahim Hacene. „Wszystko poszło doskonale, a matka, ojciec i dziecko czują się wspaniale. Jérémy dołączy do składu [we wtorek] wieczorem w Seattle.”

W rozmowie z reporterami Doku wspomniał, że Shireen spodziewała się narodzin w drugim tygodniu lipca i miał nadzieję być w domu na tę okazję, jeśli Belgia awansuje w turnieju. „To zależy od tego, kiedy to się zdarzy, ale to moje pierwsze dziecko, więc na pewno chciałbym być tam,” powiedział Doku, 24-letni skrzydłowy Manchesteru City. „Jeśli zapytasz mnie, czego chcę, odpowiedź brzmi, że nikt nie chce przegapić narodzin swojego pierwszego dziecka… Wiem, że federacja wspiera swoich zawodników i rozumie ich sytuacje. Zobaczymy, co możemy zrobić.”

W piątek, Gerry L France Pierron, prezenterka L’Équipe, zauważyła, że „setki piłkarzy zabiłyby” za możliwość gry na miejscu Doku na Mistrzostwach Świata. „Spełniasz dziecięce marzenie, a jednak zamierzasz to wszystko porzucić, aby uczestniczyć w narodzinach swojego dziecka – obrzydliwy moment, jeśli można to wyrazić, w którym tata jest całkowicie bezużyteczny,” skomentowała. „On tylko trzyma twoją rękę i robi zdjęcie.”

Te uwagi poprzedziła krytyka ze strony jednego z byłych trenerów młodzieżowych Doku, który argumentował, że zawodnik już podjął decyzję, uczestnicząc w Mistrzostwach Świata. „Może to brzmieć ostro, ale jeśli zdecydowałeś się być tam, wybrałeś grę,” powiedział Peter Janssens belgijskiemu portalowi informacyjnemu. „Dziecko i tak będzie tam później.”

Były międzynarodowy piłkarz Belgii, Gert Verheyen, wydawał się umniejszać wybór Doku, kwestionując, co będzie robił, gdy jego żona będzie w trakcie porodu. „Jedyna rzecz, którą możesz powiedzieć, to: 'Dobrze ci idzie, trzymaj się,’” dodał.

Jednak wkrótce to Pierron stanęła w obliczu krytyki. Gdy jej komentarze krążyły szeroko, wsparcie dla Doku pojawiło się z różnych stron społeczności piłkarskiej i poza nią.

„Wstydź się,” napisała twórczyni treści Caroline Salame, która reprezentowała Kanadę na Mistrzostwach Świata U-17 w Nowej Zelandii. „Jako ktoś, kto grał w Mistrzostwach Świata i również rodził, pozwólcie, że powiem to: najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem w tym życiu – i z czego jestem najbardziej dumny – jest przyjście mojego dziecka na świat,” wyraziła. „I nie wiem, jak bym to zrobiła bez mojego męża obok mnie. Poród może być niezwykle skomplikowany; wszystko może się zdarzyć.”

Komentarze Pierron spotkały się również z krytyką ze strony innego komentatora L’Équipe. Emerytowany bokser Brahim Asloum, który zdobył złoto w wadze muszej dla Francji na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney w 2000 roku, określił narodziny dziecka jako unikalne, jedyne w swoim rodzaju doświadczenie. „Dziecko to całe twoje życie. Mistrzostwa Świata kończą się, gdy się kończą,” powiedział.

France Pierron

Ostatecznie, Pierron zwróciła się do mediów społecznościowych, aby wyrazić swoje ubolewanie. „Te uwagi są wyłącznie moje i w żaden sposób nie odzwierciedlają zbiorowego stanowiska. Rozumiem, że mogły zszokować, obrazić lub zranić niektórych z was, i przepraszam za to. Moim zamiarem nigdy nie było umniejszanie miejsca ani roli ojców w ich związkach i z dziećmi,” napisała.

W oświadczeniu wydanym w niedzielę, L’Équipe zdystansowało się od uwag Pierron, przyznając, że „szokowały” wielu widzów. „L’Équipe dystansuje się od tych uwag, które są dalekie od [ich] wartości, i przeprasza zaniepokojonego piłkarza oraz szerzej, swoją publiczność,” głosiło oświadczenie. Doniesienia wskazywały, że Pierron pozostanie poza anteną do zakończenia obecnego sezonu jej programu 3 lipca.

Jeremy Davies z Instytutu Ojcostwa w Wielkiej Brytanii skomentował sytuację, mówiąc.

„Wydało mi się to absurdalne, że wciąż mamy te wielkie oburzenia, gdy mężczyźni mówią o pragnieniu wykonania najbardziej podstawowej ludzkiej rzeczy, jaką jest bycie obecnym przy narodzinach swojego dziecka.”

Davies określił działania Doku jako „odświeżające” i stwierdził: „Dla mnie to tak, jakbyśmy nie posunęli się od czasów gladiatorów w Koloseum. Wiecie, tego rodzaju męskich bohaterów, którzy nie powinni mieć w sobie żadnej delikatności, żadnych zobowiązań rodzinnych ani nic podobnego. Możesz być delikatnym i kochającym mężczyzną, a jednocześnie twardym jak stal na boisku, jeśli chcesz.”

Pochwalił Doku za „perspektywę” dostrzegania szerszego obrazu. „W końcu, dobrze – piłka nożna jest ważna, wszyscy kochają piłkę nożną, wszyscy są strasznie podekscytowani. To po prostu praca, na pewnym poziomie, także,” zauważył. „Ten piłkarz to rozumie, i wydaje mi się, że to zdrowe podejście do życia. A jeśli więcej z nas miałoby to podejście, być może świat byłby lepszym miejscem, wiecie?”