W poniedziałek wieczorem, czasu lokalnego, na stadionie New York New Jersey, Senegal zmierzy się z Norwegią w meczu, który ma znaczące implikacje nie tylko dla kwalifikacji w Grupie I, ale także dla postrzegania występów Afryki na tych Mistrzostwach Świata. Choć może nie być całkowicie sprawiedliwe oceniać Senegal wyłącznie na podstawie tego spotkania, jako że zespół ten niewątpliwie dysponuje dużymi umiejętnościami, presja na afrykańskich narodach, by zaprezentować się z jak najlepszej strony, jest ogromna.
Rozszerzenie Mistrzostw Świata przyniosło znaczące korzyści dla Afryki, z pięcioma miejscami przyznanymi Konfederacji Afrykańskiego Futbolu (CAF) w turnieju 2022. W tym roku, spośród 48 dostępnych miejsc, dziewięć zostało automatycznie przyznanych CAF, a dodatkowe miejsce zostało zdobyte, gdy DR Kongo pokonało Jamajkę w barażu w marcu. CAF od dawna opowiada się za zwiększeniem reprezentacji, argumentując, że niesprawiedliwe jest, aby tylko pięć z 54 członków mogło się kwalifikować, szczególnie w porównaniu do Conmebol, które miało cztery miejsca plus baraż dla swoich 10 członków. Historycznie, drużyny Conmebol wygrały Mistrzostwa Świata dziewięć razy, podczas gdy drużyny CAF dotarły do ćwierćfinałów tylko trzy razy. Na koniec ostatniego turnieju, liczba zwycięstw Conmebol wzrosła do 10, podczas gdy CAF świętował swoją pierwszą drużynę w półfinałach.
Argumentacja CAF od zawsze podkreślała, że więcej drużyn w finałach zaprezentuje talenty kontynentu, zmniejszając wpływ kontuzji, słabej formy czy pecha na poszczególne zespoły. Aby uzasadnić dodatkowe miejsca, co najmniej pięciu przedstawicieli CAF musi awansować do fazy pucharowej. Jak im poszło?
Wyzwania, przed którymi stoją afrykańskie drużyny
Zaczynając od negatywnych aspektów, Tunezja boryka się z poważnymi problemami, wynikającymi z kiepskiego zarządzania. Po przegranej 1-5 ze Szwecją, zwolniono trenera Sabri Lamouchiego, a pod nowym menedżerem Hervé Renardem doświadczyli porażki 0-4 z Japonią, co oznacza siódmą zmianę trenera od rozpoczęcia kwalifikacji. RPA także miało swoje trudności, przyjmując nietypową defensywną strategię w swoim pierwszym meczu, co doprowadziło do rozczarowującej porażki z Meksykiem. Udało im się zdobyć szczęśliwy remis z Czechami, ale wciąż mają szansę na awans, jeśli pokonają Koreę Południową w swoim ostatnim meczu grupowym. Niemniej jednak, ich pasywna gra została skrytykowana, ponieważ wydaje się, że odbiega od progresywnego futbolu, który wcześniej reprezentował trener Hugo Broos.
Defensywne słabości Algierii, które wcześniej ujawniły się w ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki z Nigerią, ponownie były widoczne w przegranej 0-3 z Argentyną. Jeśli będą mieli problemy z Akorem Adamsem, rodzi to obawy o ich zdolność do poradzenia sobie z Lionelem Messim. Zbliżający się mecz Algierii z Jordanią stanowi krytyczną okazję do odzyskania stabilności i pewności siebie.
Pozytywne sygnały od niektórych drużyn
Na bardziej pozytywną nutę, Maroko i Wybrzeże Kości Słoniowej pokazały oznaki potencjału. Obie drużyny początkowo prowadziły przeciwko byłym mistrzom świata, ale nie były w stanie zapewnić sobie zwycięstwa. Maroko zaprezentowało solidny występ przeciwko Brazylii, dominując w posiadaniu piłki przed pierwszą przerwą na nawodnienie, jednak udało im się zdobyć tylko jednego gola. Ich zwycięstwo 1-0 nad Szkocją również wydawało się, że mogło być bardziej zdecydowane.
Wybrzeże Kości Słoniowej przez godzinę dotrzymywało kroku Niemcom w wyrównanym meczu, nawet prowadząc w pewnym momencie. Choć zastosowali defensywną strategię i kontrataki przez Amada Diallo i Yana Diomande, był to zacięty pojedynek, w którym głębia zespołu Niemiec ostatecznie doprowadziła ich do zwycięstwa dzięki dwóm golom zdobytym przez rezerwowego Deniz Undava.
Występ Senegalu przeciwko Francji może wywołać podobne odczucia. Choć ich porażka 1-3 nie była haniebna, początkowo radzili sobie dobrze przeciwko mistrzom świata z 2018 roku, ale mieli trudności w późniejszych fazach. Tendencja afrykańskich drużyn do słabnięcia w końcowych fragmentach meczów to znany problem, który może wskazywać na brak głębi w porównaniu do elitarnych zespołów, niedostatki taktyczne lub nawet barierę psychologiczną wobec europejskich i południowoamerykańskich przeciwników.
Mieszane wyniki i przyszłe perspektywy
W przeciwieństwie do tego, Ghana zdołała przełamać ten trend, zdobywając późne zwycięstwo nad Panamą. Ich występ nie był szczególnie znakomity, ale pokazali odporność charakterystyczną dla zespołu Carlosa Queiroza. Tymczasem był zespół Queiroza, Egipt, odbił się od niezdolności do utrzymania prowadzenia przeciwko Belgii, przytłaczając Nową Zelandię w drugiej połowie, co pozwoliło im objąć prowadzenie w Grupie G.
Inne drużyny odniosły skromne sukcesy. Mniej znane zespoły, Wyspy Zielonego Przylądka i DR Kongo, zaprezentowały się przyzwoicie. DR Kongo początkowo przegrywało z Portugalią, ale dobrze zareagowało, wyrównując i skutecznie powstrzymując swoich groźnych przeciwników. Wyzwaniem będzie utrzymanie tego poziomu przeciwko Kolumbii i Uzbekistanowi. Wyspy Zielonego Przylądka, po remisie ze Hiszpanią, rozegrały emocjonujący mecz z Urugwajem.
W miarę postępu turnieju, Egipt, Maroko i Wybrzeże Kości Słoniowej wydają się gotowe do awansu. Ghana ma silną szansę, podczas gdy Wyspy Zielonego Przylądka i DR Kongo przewyższyły oczekiwania. Algieria musi zdobyć punkty w swoim następnym meczu, Senegal staje w obliczu potencjalnej eliminacji z trudnym losowaniem, RPA wciąż ma nikłe szanse, a podróż Tunezji wydaje się dobiegać końca.
Ostatecznie wydaje się prawdopodobne, że pięć lub sześć afrykańskich drużyn awansuje do fazy pucharowej, co uzasadniłoby zwiększenie reprezentacji. Następnym krokiem jest przeniesienie przewagi nad najlepszymi drużynami na zwycięstwa.
- To jest fragment z Soccer Desk: edycja Mistrzostw Świata, newslettera Guardian US, który będzie ukazywał się regularnie podczas turnieju. Subskrybuj za darmo tutaj.