W ciepłe popołudnie czerwca 2009 roku, znalazłem się w nieodpowiednim składzie. W wieku 30 lat byłem jednym z starszych graczy w naszej grupie. W przeciwieństwie do mnie, Lloyd, Nathan i Ben byli w swoich wczesnych dwudziestkach, pełni energii. Micky, nasz niemiecki kolega, nie był w najlepszej formie w wieku 34 lat. Jednak prawdziwa różnica tkwiła w naszych przeciwnikach – każdy z nich wydawał się posiadać co najmniej dwie dekady więcej doświadczenia, a niektórzy mogli być bliscy 70. Ubrani w nasze stroje, stawiliśmy czoła im w dżinsach i roboczych butach. Mimo naszych wysiłków, zostaliśmy całkowicie zdominowani. Końcowy wynik jest mglisty, ale to był jeden z tych rzadkich meczów sześciu na sześciu, gdzie fraza 'następna bramka wygrywa’ nie miała zastosowania.
Jak ta drużyna starszych zawodników zdołała nas pokonać? Jedno słowo przychodzi na myśl: wysokość. W wiosce koło jeziora Titicaca, prawie 4000 metrów nad poziomem morza, bawili się nami boliwijscy rolnicy. Jako ktoś, kto woli, aby piłka sama pracowała, nawet sprint na kilka jardów sprawiał, że łapałem oddech. To nie był równy plac gry.
Jednak podejrzewam, że wielu z was, którzy znają czytelników Guardiana, przeszło szlak Inków lub być może czyta to podczas sponsorowanej wędrówki na Kilimandżaro. Rozumiecie, że po prostu nie ma wystarczającej ilości liści koki w Peru, aby zaaklimatyzować się do Azteki w zaledwie dwa dni.
Eksperci twierdzą, że aby Anglia mogła dostosować się do tych warunków, musieliby przybyć w trakcie pierwszego meczu grupowego lub wylądować tuż przed rozpoczęciem, oszukując swoje ciała, aby myślały, że mogą dobrze grać, zanim zmęczenie wysokością zacznie się w dogrywce. Wyobraźcie sobie Jordana Pickforda, zazwyczaj opanowanego, frantically gesturing and yelling. Cóż, może to nie jest zbyt dalekie od jego zwykłej osobowości.
Stadion Azteka znajduje się na wysokości około 2200 metrów nad poziomem morza, co oznacza, że Dan Burn byłby na wysokości 2202 metrów. Mogę tylko sobie wyobrazić, że hotel dostosowuje mu łóżko dziecięce, nogi zwisające z okna, podczas gdy miejscowy tłum trąbi przez całą noc. Byliśmy świadkami wyzwań, przed którymi stawali zawodnicy Ekwadoru. Jak skuteczne są słuchawki z redukcją szumów w takim środowisku? Ile alternatywnych noclegów muszą zabezpieczyć zawodnicy Anglii, aby zapewnić sobie spokojną noc?
W codziennym podcaście Guardiana o Mistrzostwach Świata, Dan Bardell z humorem zasugerował, aby przyprowadzić obsadę Dear England jako drużynę zastępczą – umieszczając ich w oficjalnym hotelu, a Harry’ego Kane’a i resztę przemycając do pobliskiego hostelu dla turystów. Przynajmniej pozwoliłoby to niektórym zawodnikom na pełną noc snu.
Choć może się to wydawać wstępnym szukaniem wymówek, rośnie uznanie, że stawienie czoła Meksykowi w Mexico City będzie poważnym wyzwaniem. Meksykańska drużyna obecnie wydaje się silniejsza, a mimo talentu Anglii, wiele problemów pozostaje. W rezultacie oczekiwania na ten wielki turniej stały się zaskakująco realistyczne.
Jedną z istotnych zalet bycia teraz w LA jest brak nieustannego szumu wynikającego z meczu Anglii przeciwko Demokratycznej Republice Konga dotyczącego dylematu na prawej obronie. Niemniej jednak, nie da się uciec od opinii tych, którzy nie śledzą regularnie sportu, często dając błędne oceny taktyczne.

Djed Spence miał trudności w środowym meczu, ale nie był bezpośrednio odpowiedzialny za bramkę DRC. Został wyciągnięty z pozycji z powodu braku krycia na biegu Noaha Sadikiego przez środek. Wyglądało na to, że piłka była skierowana do Sadikiego, co czyniło irracjonalnym dla Spence’a ignorowanie tego biegu. Albo Noni Madueke musiał sprintować, aby zamknąć Briana Cipengę, albo pomocnik, prawdopodobnie Elliot Anderson, powinien był śledzić Sadikiego. Podanie Chancel Mbemby było wykonane bez presji, ujawniając strukturalną wadę w środkowej linii i obronie – taką, która już została ujawniona i prawdopodobnie zostanie wykorzystana ponownie.
Rozpoczęcie Rice’a na prawym wahadle byłoby wątpliwą taktyką. Obawiam się myśli o kimś, kto podczas komentarza krzyknie o „kwadratowych kołkach w okrągłych otworach”. Jeśli wszyscy inni prawy obrońcy są niedostępni, czy ryzykowniej byłoby, gdyby John Stones rozpoczął jako środkowy obrońca przeciwko zdeterminowanej meksykańskiej ofensywie, czy też powinno pozostać w parze Marc Guéhi i Ezri Konsa z Spence’em po prawej? Zakładając, że Rice jest zdrowy, podstawowy skład powinien pozostać stabilny. Anderson do tej pory spisał się znakomicie, więc to głównie skrzydłowi mogą rotować.
Łatwo jest sklasyfikować Madueke i Marcusa Rashforda jako słabych, podczas gdy Bukayo Saka i Anthony Gordon są oceniani jako korzystni, opierając się wyłącznie na zdobytych bramkach podczas ich czasu na boisku. Jednak sytuacja nie jest tak jednoznaczna. Zawodnicy DRC widocznie zmęczyli się w ostatnich 20 minutach. Co powiecie na to, że jeśli Gordon zacznie, a Rashford wejdzie z ławki, wynik mógłby się różnić? Wszyscy nasi skrzydłowi jeszcze nie dostarczyli wybitnych występów. Nie było wystarczająco dużo miejsca za obroną, nawet przy naszych dwóch poprzednich przeciwnikach, którzy nie zastosowali ghańskiego niskiego bloku.
Biorąc pod uwagę trudne warunki na Aztece, taktyka Thomasa Tuchela będzie interesująca. Meksyk zwykle zaczyna agresywnie, a przyjęcie głębokiej strategii defensywnej wiąże się z wyraźnym ryzykiem. Jednak może warto oszczędzać energię i przeprowadzać kontry – Kane wracający, aby ułatwić grę, co było taktyką, która dotąd była zauważalnie nieobecna. Może pozwolenie skrzydłowym na zmęczenie się mogłoby zapewnić strategiczną przewagę.
Jeśli Anglia opuści turniej w meksykańskiej nocy o 3:00 czasu brytyjskiego, nie będzie to hańba. Wszyscy możemy spać spokojnie i stawić czoła nowemu dniu bez żalu.
Z każdymi Mistrzostwami Świata pozostaje mała, naiwnie część mnie, która ma nadzieję, że to będzie rok, w którym Anglia triumfuje. Zwycięstwo w Meksyku byłoby niezwykłym osiągnięciem. Jednak jeśli uda im się to osiągnąć, prawdziwe wyzwanie będzie z drużynami takimi jak Brazylia, Argentyna i Francja, które grają na poziomie morza. W takim przypadku żaden boliwijski rolnik nie miałby szans.
- Mistrzostwa Świata 2026
- Mistrzostwa Świata
- Anglia
- Meksyk
- komentarz