22.07.2026
Czas czytania 4 min

Ocena Mistrzostw Świata 2026: Problemy i ich skutki

The 2026 World Cup was full of spectacle, scandal and compromise | Jonathan Wilson

Może być zbyt wcześnie, aby w pełni ocenić niedawno zakończone Mistrzostwa Świata, zwłaszcza że wspomnienia radości wciąż unoszą się w powietrzu. Kompleksowa ocena wyłoni się z czasem, gdy implikacje różnych wydarzeń staną się jaśniejsze, a wspomnienia się utrwalą. Niemniej jednak, warto spróbować ocenić historyczne znaczenie tego turnieju, który zakończył się napiętym starciem Leandro Paredesa z Gavim.

Sprawa Baloguna może mieć poważne konsekwencje. Obecnie wydaje się, że świat poszedł dalej, co jest powszechnym zjawiskiem podczas turniejów, które zazwyczaj generują własny impet i przyćmiewają inne problemy. Jednak łamanie długoletnich precedensów pod presją polityczną, aby pozwolić na udział konkretnego zawodnika, przypomina wcześniejsze działania Gianniego Infantino z Cristiano Ronaldo oraz zmienione kryteria kwalifikacji do Mistrzostw Świata klubów, aby zapewnić udział Lionela Messiego, co stanowi kluczowy moment.

W przyszłości społeczeństwo może po prostu zaakceptować, że znani zawodnicy dostają specjalne traktowanie, ponieważ zyski finansowe przeważają nad sprawiedliwością czy integralnością sportu. Taki nacisk na generowanie przychodów charakteryzował Mistrzostwa Świata 2026. Alternatywnie, może to zjednoczyć opozycję przeciwko Infantino, co potwierdzają rosnąca liczba brytyjskich i niektórych amerykańskich polityków krytykujących FIFA i jej kierownictwo. Bezpośrednim skutkiem może być proponowane rozszerzenie Mistrzostw Świata do 64 drużyn, ponieważ Infantino stara się wzmocnić swoją bazę poparcia, zwłaszcza w świetle wyzwań związanych z polityką imigracyjną USA i Kanady, które podważają jego twierdzenia o byciu przedstawicielem globalnego Południa.

Obawy dotyczące traktowania kibiców i miast

Inne niepokojące kwestie, które pojawiły się podczas turnieju, prawdopodobnie powrócą. Traktowanie irańskich kibiców było szczególnie skandaliczne i ustala niepokojący precedens. Chociaż ceny biletów mogą być niższe na Mistrzostwa Świata 2030, oczekiwanie, że sprawiedliwa część będzie dostępna dla zwykłych kibiców, którzy uczęszczają na mecze ligowe, zniknęło. Mistrzostwa Świata przekształciły się z masowej celebracji w elitarną spektakularność.

Prawdziwe koszty ponoszone przez miasta-gospodarzy ujawnią się tylko z czasem. Koszty te nie są wyłącznie finansowe; niosą także znaczące konsekwencje społeczne. W USA i Kanadzie zgłoszono przypadki bezdomnych osób, które były przymusowo usuwane z ulic, pozbawione swoich nielicznych rzeczy, w tym dokumentów tożsamości i leków. W Meksyku doszło do publicznego oburzenia dotyczącego wydobycia wody i degradacji środowiska związanych z projektami związanymi z Mistrzostwami Świata.

Relacje medialne i wyzwania organizacyjne

Ostatnia dwustronicowa relacja w włoskiej gazecie la Gazzetta dello Sport określiła Mistrzostwa Świata jako „katastrofę”, podkreślając kilka poważnych obaw, w tym ceny biletów, problem Baloguna, warunki pogodowe, wzrost liczby meczów oraz skrócony czas regeneracji dla zawodników. Choć ta charakterystyka może wydawać się przesadzona, następujące ograniczenie ich przydziału biletów na finał z pięciu do dwóch było rzeczywiście problematyczne. Nie jest jasne, czy te dwa wydarzenia są ze sobą powiązane, ale myśl, że media mogą stracić dostęp za nieprzestrzeganie oficjalnej narracji, która głosi, że te Mistrzostwa Świata były najlepsze w historii, jest dość niepokojąca.

Ta sytuacja odzwierciedla ogólnie lekceważące podejście FIFA do mediów podczas całego turnieju. Choć niektóre miejsca, szczególnie w Houston i Atlancie, starały się być gościnne, ogólna organizacja i infrastruktura nie spełniały standardów widzianych w poprzednich Mistrzostwach Świata. Choć wielu może nie interesować się potrzebami dziennikarzy, takimi jak niezawodne Wi-Fi, podkreśla to szersze podejście: kibice są postrzegani przede wszystkim jako źródło przychodów, podczas gdy media są traktowane jako uciążliwa konieczność.

Jakość gry i dziedzictwo turnieju

Pod względem piłkarskim jakość gry była przyzwoita, ale nie wyjątkowa. Rozegrało się wiele emocjonujących meczów, w tym Brazylia przeciwko Japonii, Maroko z Holandią, Anglia z Meksykiem, Argentyna z Zieloną Górą, Norwegia z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Belgia z Senegalem, Norwegia z Brazylią oraz Argentyna z Egiptem, jednak większość z nich miała miejsce w wcześniejszych fazach pucharowych. Ćwierćfinały jednak nie zachwyciły. Zwycięstwo Argentyny nad Anglią w półfinale było ekscytujące, zaznaczone dramatycznym upadkiem, który będzie omawiany przez lata, podczas gdy zwycięstwo Hiszpanii nad Francją było nieco antyklimatyczne, z Hiszpanią dominującą od samego początku.

Sam finał był rozczarowujący, charakteryzujący się nijakim występem. Choć odpowiednia drużyna zwyciężyła w swoim zwykłym, opanowanym stylu, ogólny przygnębiający nastrój był bezpośrednim efektem pobłażliwości okazywanej Argentynie wcześniej w turnieju. To zakończenie nieuchronnie wpływa na postrzeganie turnieju i lokuje go poniżej Mistrzostw z 2022 i 2018 roku, nie wspominając o pamiętnych Mistrzostwach Świata lat 80. i 1998. Przyszłe oceny określą jego dokładną pozycję, czy będzie uważane za lepsze czy gorsze od 2014 i 2006. Ostatecznie, mimo że nie osiągnęło wielkości, było nadal godne uwagi, a w obliczu pompatyczności FIFA, to jest akceptowalne.

  • To jest fragment z Soccer Desk, newslettera od Guardian. Zarejestruj się za darmo tutaj.