W Port Arthur w Teksasie ulice są szerokie, otoczone chwastami, które wciąż pokazują oznaki niedawnych deszczy. Jamal Johnson wraca do domu, trzymając w ręku plastikową torbę na zakupy, przechadzając się po ciszy swojej okolicy, gdzie stoją skromne drewniane domy, z których wiele jest starannie pielęgnowanych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ta społeczność przypomina każdą inną ubogą dzielnicę na południu Stanów Zjednoczonych, jednak poważne zagrożenie czai się tuż za torami kolejowymi, które wyznaczają jej granice.






Narracja o tej dzielnicy budzi zaniepokojenie. Johnson dzieli się swoimi obawami, mówiąc: „Mam wielu przyjaciół i rodzinę, którzy mieli dziwne choroby.” Opowiada o bolesnych stratach dziadka i ciotki z powodu raka, przy czym ta ostatnia zmarła w młodym wieku po przeprowadzce, aby pomóc rodzinie. Do tragedii dochodzi jeszcze walka wujka z komplikacjami związanymi z ALS. „Wiesz, co mówię? Człowieku, wypuszczają te wszystkie toksyczne gazy; tak jest cały czas. To jest pieprzone.”


Na tle nieba dominuje rafineria ropy Motiva, ogromny zakład z rurami i kominami, który wielu twierdzi, że jest największy w kraju. Rozciąga się na powierzchni 3,600 akrów, a w zeszłym roku ta fabryka podobno zwiększyła swoją zdolność przerobową ropy naftowej do 654,000 baryłek dziennie.

W 2017 roku Aramco, korporacja z Arabii Saudyjskiej, stała się jedynym właścicielem rafinerii. Od tego czasu Aramco stało się znaczącym partnerem FIFA, zostając wyłącznym sponsorem energetycznym Mistrzostw Świata w 2024 roku, a jego reklamy są wyraźnie eksponowane na ekranach na całym świecie. Marketingowe wysiłki firmy są widoczne poprzez promocje przy boiskach i wystawy w stadionach, przyciągając uwagę milionów.