26.06.2026
Czas czytania 4 min

USA przegrywa z Turcją w końcówce, zmierzy się z Bośnią w fazie pucharowej Mistrzostw Świata

USA suffer late defeat to Turkey but eye Bosnia and Herzegovina in World Cup knockout stage

Amerykańska męska reprezentacja piłkarska osiągnęła już w tym roku niezwykłe osiągnięcia. Zanotowała najwyższy wynik bramkowy w jednym meczu Mistrzostw Świata, zdobyła dwa zwycięstwa z rzędu po raz pierwszy od czasów nowożytnych oraz zajęła pierwszą pozycję w konkurencyjnej grupie D, mając jeszcze jeden mecz do rozegrania.

Jednak w czwartek wieczorem napotkała znajomego przeciwnika: presję związaną z Mistrzostwami Świata. W kluczowych momentach, zwłaszcza tam, gdzie zwykle rozstrzyga się los meczów pucharowych, zawiodła. Gol Kaana Ayhana w ostatnich sekundach meczu zapewnił Turcji zwycięstwo 3-2, dając im odrobinę radości w trudnym turnieju. Amerykanie awansują teraz do fazy pucharowej, gdzie zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, pozostawiając po sobie wiele niewiadomych.

Na stadionie w Los Angeles, przed publicznością liczącą 70 492 widzów, Amerykanie początkowo zmierzyli się z wyzwaniem, które wydawało się do pokonania. Tak jak w meczach z Paragwajem i Australią, USA szybko objęło prowadzenie, tym razem dzięki niespodziewanemu golowi obrońcy Austona Trusty’ego. Niestety, defensywa USA osłabła pod presją pod koniec pierwszej połowy, tracąc dwa gole: w 10. minucie od Ardy Gülèra i w 31. minucie od Orkuna Kökçü. To był pierwszy raz, gdy USA przegrywało w tym turnieju.

Jednak drużyna zdołała się podnieść. Sebastian Berhalter wyrównał krótko po przerwie, wykonując dobrze zrealizowaną volley. USA miało kilka dodatkowych okazji, które mogły zmienić wynik meczu.

Mecz, mimo że nie miał znaczenia dla tabeli, zwrócił uwagę na decyzję Mauricio Pochettino o niemal całkowitym rotowaniu składu. Weston McKennie był jedynym zawodnikiem, który pozostał w wyjściowej jedenastce z meczów przeciwko Paragwajowi i Australii. Pochettino również zmagał się z ograniczeniami; kontuzja czworogłowego Cristian Roldana uniemożliwiła mu trening przez cały tydzień, a jego brak był odczuwalny w pomocy, która miała trudności z naśladowaniem dynamicznej gry, jaką prezentowali w poprzednich zwycięstwach.

USA rozpoczęło mecz energicznie, tworząc dwie sytuacje po rzutach rożnych Berhaltera. Pierwszy, wykonany z prawej strony, przeszedł obok bramkarza i obrońców, ale nikt nie był w stanie tego wykorzystać. Drugi rzut rożny okazał się przełomowy – idealnie dostarczony do niekrytego Trusty’ego. Mimo trudnego kąta, Trusty zdobył trzeciego gola dla USA w trzech kolejnych meczach. Pędził w stronę linii bocznej z uśmiechem zwycięzcy, a wkrótce został otoczony przez swoich kolegów z drużyny, energicznie przytulając Pochettino.

Po przekonaniu sceptyków i zaprezentowaniu płynnej defensywy w meczach z Paragwajem i Australią, USA powróciło do bardziej tradycyjnego ustawienia z czwórką obrońców przeciwko Turcji. Ta formacja była wcześniej wykorzystywana przez Belgię podczas marcowego meczu towarzyskiego, w którym USA przegrało 5-2, i wciąż miało trudności defensywne przez większość pierwszej połowy po golu Trusty’ego. Gol Gülèra ukazał tę podatność. Gwiazda Realu Madryt wykorzystała nieuporządkowaną defensywę, wykonując szybki bieg, używając Barışa Alpera Yılmaza jako przynęty, zanim przeszedł obok Marka McKenziego i bez trudu pokonał Matta Turnera.

Drugi gol Turcji również uwypuklił indywidualne niedociągnięcia w defensywie. W pomocy McKennie, który był do tej pory solidny, przegrał pojedynek powietrzny, co umożliwiło Turcji przeprowadzenie dobrze skoordynowanego ataku, który pozostawił Joe Scally’ego poza pozycją. Czasowe zgranie Eren Elmalı’ego do Kökçü miało wystarczającą moc, by znaleźć drogę do siatki, nie wymagając silnego wykończenia.

Od początku drugiej połowy USA zaprezentowało odmienioną postawę, bardziej agresywnie naciskając, uszczelniając obronę i zrzucając z siebie ociężałość, która charakteryzowała ich pierwszą połowę. Udowodnili również, że są oportunistyczni, wykorzystując rzut rożny, który pozostał nieodebrany. Berhalter skorzystał z okazji, wykonując niski strzał półwolejem, który wpadł do bramki przy słupku. Pędził w stronę piłki, mijając ławkę rezerwowych i przeklinając, a następnie z impetem uderzył ją z powrotem na środek boiska, pragnąc wznowić grę w poszukiwaniu trzeciego gola.

Pomimo wielu okazji, USA nie zdołało zdobyć kolejnego gola. Christian Pulisic, wracający po kontuzji, stworzył dwie sytuacje, które ledwo minęły cel. W chaotycznej sekwencji w 63. minucie jego strzał, po odbiciu, trafił w poprzeczkę, zanim dobitka McKenniego została zablokowana.

Decydujący moment nastąpił w ostatnich sekundach. Po dobrze wykonanym rzucie rożnym, Güler uniknął dwóch obrońców, a jego dośrodkowanie trafiło do Ayhana, który był niekryty przy dalszym słupku. Zakończył pewnym strzałem, nagle zmieniając atmosferę na stadionie oraz w szatni USA.

Ta drużyna USA nieustannie podkreśla temat „braterstwa”. Akcentują wspólny wysiłek wszystkich 26 zawodników, podkreślając, że nikt nie ma zagwarantowanego czasu gry ani niczego innego. W zasadzie, promują wspólną odpowiedzialność.

Jeśli nauki płynące z tej porażki zostaną przyjęte wspólnie, poprawiając mentalność zarówno zawodników pierwszego, jak i drugiego wyboru, drużyna może otrzymać niespodziewany zastrzyk energii. Rounds knockout Mistrzostw Świata definiuje odporność i zdolność do reagowania na przeciwności. USA będzie dążyć do pokonania tego najnowszego wyzwania.