29.06.2026
Czas czytania 4 min

Deschamps podkreśla ofensywną strategię Francji przed meczem ze Szwecją

Deschamps hopes France’s ‘capacity for danger’ continues in Sweden World Cup test

Didier Deschamps ostrzegł rywali Francji, że jego zespół jest zdeterminowany, aby utrzymać agresywny styl gry w Mistrzostwach Świata, przed ich meczem 1/32 finału ze Szwecją we wtorek.

„Mamy zdolność do stwarzania zagrożenia i chcę, abyśmy to utrzymali.”

Powracając do kadry po krótkiej nieobecności spowodowanej śmiercią matki, selekcjoner Francji wyraził, że cieszy się, że może być zajęty. Podziękował za wsparcie, które otrzymał od swoich zawodników w tym trudnym czasie, podkreślając silną więź w zespole Les Bleus tego lata.

„Zostaliśmy wcześniej określeni jako faworyci, a po tym, co zrobiliśmy w ostatnich trzech meczach, to się nie zmieniło,” powiedział Deschamps. „Ale teraz wracamy do punktu wyjścia. Przygotowujemy się do rywalizacji w ramach rywalizacji. Musimy zmierzyć się z zespołem, który nie ma nic do stracenia i może sprawić nam problemy. Jesteśmy pewni siebie, nie przesadnie pewni, ale pod względem intencji będziemy dążyć do kontynuacji tego, co udało nam się osiągnąć w grupie.

„W grupie zdobyliśmy 10 goli i mogliśmy strzelić więcej. Również straciliśmy zbyt wiele okazji do strzelenia goli i wyobrażam sobie, że niektórzy mogą się zastanawiać: czy możemy tak grać? Ale zrobiliśmy to cztery lata temu, a inne drużyny robią to samo. Kiedy mamy piłkę, nie mamy problemu; kiedy jej nie mamy, musimy być efektywni. Ale mamy zdolność do generowania zagrożenia, co jest naszą siłą, i chcę, abyśmy to utrzymali.”

Deschamps wrócił do zespołu w piątek po urlopie okolicznościowym. W czasie jego nieobecności FIFA odmówiła prośbie zespołu o noszenie czarnych opasek na ramieniu na cześć jego matki podczas meczu z Norwegią. Deschamps skomentował, że decyzja „nie zmieniła dla mnie zbyt wiele, szczerze mówiąc”, ale był poruszony serdecznymi wiadomościami od swoich zawodników. „Nie potrzebowałem tego,” wspomniał o opasce. „To, co zrobili zawodnicy i członkowie sztabu oraz wszystkie wiadomości, które otrzymałem, wystarczyły mi.”

Adrien Rabiot, jeden z kluczowych zawodników Deschampsa, ujawnił, że trener był w myślach francuskiego zespołu przez cały ubiegły tydzień. „Kiedy ogłosił śmierć swojej matki… to był szok,” wspomniał Rabiot. „Nie sądzę, że łatwo jest przeżywać żałobę w takich warunkach, ale to jest futbol; mamy Mistrzostwa Świata i tak to jest. Wrócił z wolą, aby dojść jak najdalej. Jesteśmy zjednoczeni; wiemy, przez co przechodzi, i postaramy się dać mu coś, z czego będzie mógł się cieszyć; to najmniej, co możemy zrobić.”

Graham Potter and the Sweden players applaud the fans after draw against Japan at Dallas Stadium secured qualification

Deschamps docenił mocne strony Szwecji, opisując ich jako „solidny” zespół z światowej klasy talentem ofensywnym. „Są bardzo fizyczni, mają dobre umiejętności, a w linii ataku jest wiele jakości,” zauważył. „Mają dwóch dobrych zawodników w pomocy, a także stałe fragmenty gry i długie throw-iny. To solidny zespół; a potem spójrzcie na trzech napastników. To bardzo dobrzy zawodnicy, grający w wielkich klubach.”

Przy wymagającym harmonogramie, ponieważ Francja ma zaledwie pięć dni między meczami, drużyna ma minimalne problemy z kontuzjami. Napastnik Marcus Thuram opuści mecz z powodu „małego problemu mięśniowego”, ale N’Golo Kanté wydaje się być na dobrej drodze do powrotu na ławkę. William Saliba jest nadal monitorowany z powodu kontuzji pleców, jednak Deschamps wyraził zaufanie do swojego kluczowego obrońcy.

„Wszystko jest zorganizowane tak, aby musiał robić tylko to, co powinien,” wyjaśnił Deschamps. „Nie jest w 100%, ale jeśli będzie w 99%, wszystko jest w porządku.”

Tymczasem Graham Potter stwierdził, że jego zespół ze Szwecji musi „zagrać mecz swojego życia”, aby mieć szansę na pokonanie Francji. „Mają jakość wszędzie, od początku lub z ławki,” skomentował szwedzki szkoleniowiec. „Mamy pełen szacunek dla rywala, dla jakości zawodników, którzy są w zespole, tego, co osiągnęli, i faktu, że mają fantastycznego trenera. Wiemy więc, jakie ekscytujące wyzwanie nas czeka. Musimy zagrać mecz swojego życia, to oczywiste, ale chłopcy są w naprawdę dobrej formie.”

Potter konsekwentnie podkreślał pozytywy podczas przygotowań do meczu, odrzucając myśl, że zespół ma coś do udowodnienia, mimo nieobecności obrońcy Alexandra Hiena z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego. „Szczerze mówiąc, to ogromna szansa, gdzie jesteśmy teraz w porównaniu do tego, gdzie byliśmy,” zauważył 51-latek. „Ten zespół już dał mi niesamowite wspomnienia, za co zawsze będę wdzięczny. Naszą największą siłą jest nasza jedność i każdego dnia walczymy, aby się poprawić. Gramy przeciwko jednej z największych drużyn na świecie, a dla mnie uczucie to po prostu ekscytacja.”