12.07.2026
Czas czytania 4 min

Anglia awansuje do półfinałów Mistrzostw Świata po kontrowersyjnym zwycięstwie nad Norwegią

World Cup 2026: reaction to England’s quarter-final win over Norway and more – live

George Peacock żartobliwie zauważył: „Na ryzyko bycia tysięcznym, który to mówi – to Cablu Boga”, podkreślając trwające dyskusje wokół kontrowersyjnego momentu w meczu. Fani i komentatorzy będą prawdopodobnie często odnosić się do tego incydentu w nadchodzących dniach.

Norwegowie wyrazili swoje niezadowolenie po tym, jak pierwszy gol Anglii został uznany, co uznali za kontrowersyjne z powodu rzekomego kontaktu piłki z kablem kamery telewizyjnej zawieszonej nad boiskem. Ten incydent umożliwił Elliotowi Andersonowi przejęcie piłki bez przeszkód i asystowanie Anthony’emu Gordonowi.

Ståle Solbakken, trener Norwegii, skomentował sytuację, mówiąc.

„Mogę siedzieć tutaj i płakać, ale nie chcę tego robić. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy – zawodnicy byli fenomenalni przez cały turniej. OK, to było dziwne, ale to część piłki nożnej i dlatego jest najlepszym sportem na świecie, bo takie rzeczy mogą się zdarzyć. Musimy to zaakceptować.”

FIFA następnie wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że czujnik w piłce nie wykazał żadnego kontaktu z kablem.

Ed Aarons ocenił, że Noni Madueke był najsłabiej spisującym się zawodnikiem Anglii. Tymczasem w amerykańskiej telewizji Zlatan Ibrahimović dodał oliwy do ognia, wygłaszając tyradę w przerwie, sugerując, że Anglia grała tak naprawdę w dziesiątkę.

Pomimo sukcesu Thomasa Tuchela w prowadzeniu drużyny do półfinałów, liczba zawodników, którzy pozostali niewykorzystani lub spisali się słabo, budzi interesujące pytania do historycznej analizy.

Z drugiej strony, niektórzy rezerwowi wnieśli istotny wkład, z Djedem Spence’em, który świetnie spisał się na lewej obronie, oraz Morganem Rogersem, który wprowadził niezbędną energię do gry. Dan Burn przypomniał również fanom, że w dzisiejszej erze skoncentrowanej na podaniach, poleganie na silnym zawodniku w obronie wciąż pozostaje skuteczną strategią.

Barney podkreślił zagadkowe pominięcie Kobbie Mainoo w składzie. Pomocnik Manchesteru United nie wziął udziału w kampanii Anglii do tej pory, mimo że byłby dobrą opcją w ich wcześniejszych meczach.

Tuchel podjął nietypowe kroki, aby uniknąć wystawienia Mainoo przeciwko Norwegii, decydując się na wystawienie zmęczonego Declana Rice’a, którego później zamienił na Eberechi Eze, w sposób, który zaburzył równowagę zespołu, a następnie wprowadził mniej sprawnego Reece’a Jamesa w obliczu stworzonych przez siebie problemów.

W ciągu tych 120 minut para środkowych pomocników zmieniała się z Declana Rice’a i Andersona na Bellinghama i Andersona, następnie na Reece’a Jamesa i Andersona, a w końcu na Morgana Rogersa i Andersona. Co ciekawe, Kobbie Mainoo został pominięty, zdając się być sklasyfikowanym za Davidem Beckhamem, pachołkiem drogowym, gigantycznym jaszczurem i kablem kamery telewizyjnej pod względem wyboru. Dlaczego Mainoo jest tutaj? Dlaczego Adam Wharton nie jest tutaj? To pytania zasługujące na prawdziwą odpowiedź.

Barney Ronay zauważył najnowszy rozdział niezwykłej podróży Jude’a Bellinghama w Miami. Choć uznanie dla bohatera Anglii z dwoma golami jest w pełni zasłużone, niepokój wzbudza drużyna, która wydaje się stracić przewagę, a także trener, który wydaje się niepewny co do swojego najlepszego składu.

Momentami przypominało to znaną narrację Anglii jako „pustych ludzi, wypchanych ludzi, czekających na to, co mecz im przyniesie”, gdzie piłka nożna wydawała się powolnym uduszeniem w gęstym, słodkim powietrzu. Jednak mieli Jude’a Bellinghama, który coraz bardziej zdaje się istnieć w zupełnie innej lidze, grając równoległy turniej, który jak dotąd ciągnie resztę zespołu za sobą.

Podczas gdy fani przetwarzają ekscytację z emocjonującego podwójnego meczu, uwaga pozostaje na wydarzeniach z emocjonujących Mistrzostw Świata 2026.

W rywalizacji pozostały już tylko cztery drużyny, a Anglia i Argentyna dołączyły do Francji i Hiszpanii w półfinałach. Po raz pierwszy od momentu wprowadzenia rankingów FIFA w 1992 roku, półfinaliści Mistrzostw Świata to cztery najlepsze drużyny na świecie.

Chociaż Anglia napotkała trudności w starciu z Norwegią w gorącym klimacie Miami, Jude Bellingham ponownie stanął na wysokości zadania, pokazując swoją wartość na wielkiej scenie.

Argentyna również potrzebowała dogrywki, aby pokonać europejskich rywali, a Julian Alvarez błyszczał jako ich bohater, chociaż należy im się uznanie dla Breela Embolo za jego czerwoną kartkę, gdy Szwajcaria była o krok od historycznego zwycięstwa.

Jeśli masz jakiekolwiek spostrzeżenia lub opinie dotyczące tych wydarzeń lub innych spraw związanych z Mistrzostwami Świata, nie wahaj się skontaktować z nami przez e-mail na adres jonathan.howcroft.freelance@. Zanurzmy się w dyskusję!