Czy ktoś naprawdę wierzył, że Argentyna zapewni sobie łatwe zwycięstwo? Z ośmioma minutami do końca dogrywki, przeciwko odpornej i dobrze zorganizowanej dziesiątce Szwajcarii, zespół wydawał się na krawędzi rzutów karnych. Wcześnie w meczu, Alexis Mac Allister dał Argentynie obiecujące prowadzenie, ale gra później zwolniła. Ożywił ją dopiero Dan Ndoye, który wyrównał w połowie drugiej połowy.
Tym razem Lionel Messi nie był w stanie uratować swojego zespołu. Zamiast tego, Julián Álvarez dostarczył momentu geniuszu, przechodząc na prawą nogę i oddając oszałamiający strzał w lewy górny róg z odległości 25 jardów. Ten magiczny moment ustawił scenę na niezapomniany półfinał przeciwko Anglii w środę w Atlancie, mecz, który będzie pierwszym spotkaniem Messiego z angielską drużyną od słynnego incydentu Ręki Boga sprzed 40 lat. Tymczasem Szwajcaria będzie rozmyślać nad tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby Breel Embolo nie otrzymał drugiej żółtej kartki zaledwie pięć minut po golu Ndoye’a za nurkowanie.
Szwajcaria miała być gotowa na wyzwanie, tak jak z powodzeniem zrobiła to przeciwko Kolumbii. Jednak Argentyna objęła prowadzenie w ciągu 10 minut, co wywołało frustrację trenera Murata Yakina. Pierwszy gol był niezwykle prosty; po rykoszecie strzału Mac Allistera, który doprowadził do kolejnych rzutów rożnych, dośrodkowanie Messiego trafiło do Mac Allistera, który przeskoczył nad Embolo i Djibrilem Sowem, aby strzelić gola. Początkowo kontakt wydawał się nieco przypadkowy, ale po przeglądzie było jasne, że strzał głową był doskonale umiejscowiony, dając Argentynie solidną podstawę do kontrolowania meczu.
Szwajcaria rozpoczęła mecz z zamiarem, skutecznie naciskając na Argentynę. Sow miał trudności ze znalezieniem czystego strzału, a Ndoye zaznaczał swoją obecność z lewej strony. Istniało poczucie, że mogą wykorzystać ukryte niepokoje Argentyny.
Gol Mac Allistera stłumił ten zapał, a reszta pierwszej połowy stała się monotonna. Argentyna kontrolowała grę, wydając się pewna, że ich przeciwnicy nie mają pomysłowości ani odwagi, by zagrozić im. Niemniej jednak, błąd Lisandro Martineza niemal pozwolił Embolo przejść na bramkę, ale Emiliano Martínez uratował sytuację dzięki szybkiej interwencji.
Beztroskie przewinienie Embolo na Leandro Paredesie, które zaowocowało żółtą kartką, chwilowo ożywiło tłum, który początkowo był w nastroju festiwalowym, ale stał się stonowany z powodu braku intensywności meczu. Mimo że przebieg meczu nie dostarczał wiele emocji, atmosfera na stadionie pozostała elektryzująca pod głębokim, niebieskim niebem środkowego zachodu, z argentyńskimi hymnami echem wypełniającymi obiekt.
Mecz toczył się dalej bez większej akcji, co odpowiadało Argentynie. Szukali drugiego gola, aby zabezpieczyć swoją pozycję na początku drugiej połowy. Dobrze wymierzony podanie Messiego znalazło Nahuela Molinę po prawej stronie, ale jego strzał poszedł szeroko. Álvarez następnie oddał strzał, który został odbity, jednak Szwajcaria zaczęła wykazywać pewne ambicje, zwiększając tempo gry.

Nagłe ożywienie meczu miało miejsce. Szwajcaria zaczęła wykorzystywać skrzydła, wyczuwając potencjalną słabość, gdy Martínez złapał strzał głową Embolo. Poruszali się z nowym celem, co ostro kontrastowało z ich wcześniejszymi trudnościami. W 65. minucie Ndoye skoczył, aby spojrzeć strzał głową na bramkę, którą Martínez odbił, a następnie chaotycznie obronił próbę Granita Xhaki. Wyrównanie w końcu przyszło bez zaskoczenia.
Ndoye, wyróżniający się zawodnik Szwajcarii, pozostał opanowany, umiejętnie przesuwając piłkę obok Martíneza po precyzyjnej wymianie z Ricardo Rodriguezem. Argentyna zaczęła się zastanawiać, jak Ndoye zdołał umknąć Molinie i zdobyć gola z dobrze skonstruowanej akcji.
Jednakże nadzieje Szwajcarii zostały zniweczone przez głupotę Embolo. Sędzia João Pinheiro ukarał Paredesa za to, co wydawało się faulem na Embolo. Przegląd VAR ujawnił oczywiste nurkowanie, co doprowadziło do drugiej żółtej kartki dla Embolo. Gdy opuszczał boisko w łzach po nieudanych protestach, Szwajcaria stanęła przed trudnym zadaniem.
Messi miał na celu pogłębić problemy Szwajcarii delikatnym lobem nad Kobelem, ale został złapany na pozycji spalonej. Gdyby strzelił, prawdopodobnie złamałby wolę Szwajcarii. Mac Allister posłał kolejny strzał głową, który przeleciał nad poprzeczką, a tuż przed dogrywką Kobel wykonał niesamowitą obronę, uniemożliwiając Lisandro Martínezowi zdobycie gola. Przed nami napięta półgodzinna dogrywka, wydająca się skazana na niepowodzenie, aż Álvarez i Martínez znaleźli swój rytm, zapewniając Argentynie miejsce w półfinałach.
- Mistrzostwa Świata 2026
- Szwajcaria
- Argentyna
- Mistrzostwa Świata
- raporty z meczów