Wyjaśnił.
Dodał.
Tuchel zakończył.
Thomas Tuchel ogłosił swoje niezachwiane zaangażowanie w prowadzenie Anglii podczas Euro 2028, wyrażając chęć odkrycia „dodatkowego poziomu” potrzebnego do odniesienia sukcesu, który umknął podczas niedawnego Mundialu.
Menadżer spotkał się z krytyką po przegranej 2-1 w półfinale z Argentyną w Atlancie w środę. Jego decyzja o przejściu na obronę z pięcioma obrońcami przy prowadzeniu 1-0 okazała się nietrafiona, ponieważ Argentyna strzeliła dwa późne gole, zapewniając sobie miejsce w finale przeciwko Hiszpanii.
Tuchel zapewnił, że zmiana taktyczna nie była winą, lecz raczej brakiem agresji ze strony zawodników po tym, jak Anthony Gordon zdobył bramkę w 55. minucie. Wyraził rozczarowanie, że Anglia nie potrafiła utrzymać piłki i kontrolować meczu, sugerując, że taka dominacja nie jest wrodzona w ich stylu gry. Angielski Związek Piłki Nożnej zatrudnił go, aby rozwiązać ten problem, podkreślając ciągłą walkę z powracającymi niedociągnięciami.
Pomimo tej porażki, Tuchel, który przedłużył swój kontrakt w lutym, aby objąć kampanię Euro 2028, pozostaje zdeterminowany i ma wsparcie FA. Kiedy zapytano go o jego plany na następne dwa lata, potwierdził.
„Tak. Sto procent. Wciąż jest wiele do poprawy i chętnie to zrobię. Uwielbiałem każdy dzień Mundialu.”
„Po zwycięstwie w ćwierćfinale przeciwko Norwegii zauważyłem brak połączenia między tym, co obserwuję na treningach, a tym, co dzieje się w meczach. Możemy skuteczniej dominować na piłce, pokazując nasze umiejętności jako uzdolnionych piłkarzy. Uważam, że ten potencjał wciąż w nas tkwi, co widać na zgrupowaniach i tutaj podczas Mundialu. Czuję, że musimy odblokować dodatkowy poziom, aby zdobyć ostateczny trofeum.”
Refleksje FA na temat turnieju
FA wyraził poczucie osiągnięcia w związku z podróżą drużyny do półfinału, choć z realizmem. Losowanie turnieju było postrzegane jako bardziej wymagające niż te, które miały miejsce pod kierownictwem byłego menadżera Garetha Southgate’a, zaczynając od grupy, która obejmowała Chorwację i Ghanę.
Organ zarządzający dostrzegł ryzyko związane z potencjalną drogą do finału, która mogła prowadzić do zmierzenia się z silniejszymi drużynami, takimi jak Brazylia, Argentyna, Hiszpania czy Francja, zamiast tego napotykając Norwegię w ćwierćfinale.
Dodatkowo, FA miało na uwadze sytuacyjne i logistyczne trudności związane z turniejem, szczególnie upał i podróże. Kiedy drużyna dotarła do Atlanty na mecz z Argentyną, odbyli 13 lotów od początku turnieju, wszystkie po wymagającym sezonie Premier League. Istnieje nadzieja, że nadchodzące współgospodarowane Mistrzostwa Europy będą stanowiły prostsze wyzwanie.

Decyzje taktyczne Tuchela pod lupą
Decyzja Tuchela o przejściu na obronę z pięcioma obrońcami, rezygnując z szybkości Gordona na rzecz dodatkowego środkowego obrońcy, Ezriego Konsy, w 72. minucie, spotkała się z krytyką. Bronił swojego wyboru, argumentując, że spadek formy już się rozpoczął po bramce Gordona, gdy drużyna wciąż grała w swoim zwyczajowym ustawieniu 4-2-3-1.
Kluczowy moment nastąpił w 64. minucie, kiedy trener Argentyny, Lionel Scaloni, zmienił defensywnego pomocnika Leandro Paredesa na skrzydłowego Nico Gonzáleza, przechodząc na formację 4-2-4. W odważnym posunięciu w 81. minucie Scaloni zdjął lewego obrońcę Nico Tagliafico na rzecz napastnika Lautaro Martínez, co opłaciło się, gdy Martínez strzelił zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry. W tym okresie Anglia miała tylko 12% posiadania piłki.
Tuchel refleksyjnie zauważył.
„Staliśmy się zbyt pasywni w naszej strukturze. Starałem się zachęcać do bardziej aktywnego podejścia w obronie z pięcioma obrońcami, wzywając zawodników do skuteczniejszego pressingu na skrzydłowych. Mieliśmy trudności z angażowaniem się w pojedynki, co prowadziło do głębszej defensywy. To nigdy nie było w planie, ale tak się to rozwinęło. Nie udało nam się powstrzymać biegaczy z pomocy, a ich dostawy były najwyższej jakości.”
„Odzyskanie posiadania piłki było kluczowe; bez tego nie mogliśmy złagodzić presji ani odzyskać momentum. Mieliśmy trudności z radzeniem sobie ze zmianą momentum. Posiadanie piłki jest kluczowe, a może nie być w naszej naturze, tak jak dla drużyn takich jak Hiszpania, Argentyna czy Brazylia, aby przejąć kontrolę nad grą.”
„Głęboka defensywa nie jest z definicji negatywna; można pozostać aktywnym. Jednak stawialiśmy czoła fizycznym wyzwaniom przez cały turniej, zmagając się z upałem, wysokością w Meksyku i grą w osłabieniu po czerwonej kartce Jarella Quansaha. Ostatecznie miało to na nas wpływ. Daliście z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło. Moim zdaniem żadna taktyka nie mogła złagodzić naszej pasywności. Brakowało nam fizyczności, nie potrafiliśmy zakłócić biegów w naszą strefę, a jakość ich dostaw była wyjątkowa.”