Ulica jest szeroka, a jej trawniki gęste i zaniedbane po serii burz deszczowych. Jamal Johnson idzie do domu środkiem, jego plastikowa torba delikatnie się kołysze, mały ruch w w przeciwnym razie cichym krajobrazie. Mieszka w jednym z skromnych drewnianych domów stojących po obu stronach tej drogi, domach, które były cenione i dziedziczone przez co najmniej dwie pokolenia. Chociaż okolica wydaje się opuszczona, pociąg towarowy przerywa spokój, przejeżdżając obok ogrodów zwróconych na północ. Po zachodniej stronie Port Arthur w Teksasie ta dzielnica przypomina każde niskodochodowe osiedle w stanach południowych, przyćmione przez znaczące zagrożenie po drugiej stronie torów.
To niepokojące i nieprzyjemne środowisko. „Mam wielu przyjaciół i rodzinę, którzy mieli dziwne choroby,” mówi Johnson, a jego wyraz twarzy zmienia się na wspomnienie. Opowiada o śmierci dziadka i ciotki na raka, ta ostatnia zmarła młodo po przeprowadzce do okolicy, aby wspierać rodzinę. Wujek również zmarł z powodu powikłań związanych z ALS. „Wiesz, co mówię? Człowieku, wypuszczają te wszystkie toksyczne gazy; tak jest cały czas. To jest zepsute.”
Za nim wznosi się ogromna, surrealistyczna struktura ze stali, składająca się z rur, kominów i kopuł. Miejscowi twierdzą, że gdy kominy się zapalają, odbija się to w chmurach nad Winnie, oddaloną o 30 mil. To rafineria ropy Motiva, która jest uważana za największą w Stanach Zjednoczonych według różnych wskaźników. Obejmuje 1 457 hektarów (3 600 akrów) i podobno zwiększyła swoją zdolność produkcyjną do 654 000 baryłek ropy naftowej dziennie w zeszłym roku.

W 2017 roku Aramco, firma z siedzibą w Arabii Saudyjskiej, nabyła wyłączne prawo do obiektu. W 2024 roku została uznana za „głównego partnera na świecie” FIFA i pełni rolę wyłącznego sponsora energetycznego Mistrzostw Świata, pojawiając się prominentnie w reklamach oglądanych przez widzów podczas fali upałów w Europie. Jej marka przenika turniej przez reklamy przy boisku, wyświetlacze na stadionach, a w Houston, gdzie oficjalny festiwal kibiców organizuje „Aramco Arenę.” Houston będzie gospodarzem swojego siódmego i ostatniego meczu w sobotę, w którym Kanada zmierzy się z Marokiem w fazie pucharowej.
Jednak Port Arthur, położone 100 mil na wschód od Houston, nie ma takich barwnych wystaw. To miasto z 55 000 mieszkańców boryka się z trudnościami. Raport z 2021 roku określił je jako najbiedniejsze miasto w Teksasie, z medianą dochodu gospodarstwa domowego wynoszącą 27 700 funtów i średnią wartością domu 49 800 funtów. Niemal 30% populacji żyje poniżej granicy ubóstwa, co jest potęgowane przez dramatyczne warunki zdrowotne. Wskaźniki zachorowań na raka w tym regionie konsekwentnie przekraczają średnią stanową, a szacunkowe dane wskazują, że wskaźnik umieralności na raka w przeważającej części czarnej społeczności Port Arthur jest o 40% wyższy niż w innych częściach Teksasu. Występowanie astmy dziecięcej jest prawie dwukrotnie wyższe niż średnia krajowa, a choroby serca plasują miasto w 90. percentylu; problemy skórne, zarówno łagodne, jak i inne, są powszechne.
„To piekło,” zauważa Greg Richard, inny mieszkaniec żyjący w pobliżu zakładu Motiva. Port Arthur jest otoczone, a można by argumentować, że dosłownie duszone przez obecność dużych rafinerii prowadzonych przez Valero i Total, a jednak mieszkańcy czują, że jakiekolwiek ożywienie gospodarcze związane z ropą ich pomija. „Czuje się, jakby ulice powinny być wyłożone złotem,” mówi Richard. „Ale jak widzisz, to nic z tego.”

Mieszkańcy zastanawiają się, czy będą kolejnymi ofiarami szkód środowiskowych. Doskonale zdają sobie sprawę z zanieczyszczeń uwalnianych do ich atmosfery. Emisje benzenu, znane ze swoich właściwości rakotwórczych, znajdują się w czołówce w kraju w tym obszarze. Metan, dwutlenek węgla, siarkowodór i dwutlenek siarki również przyczyniają się do toksycznego powietrza, które wdychają. Chociaż emisje są regulowane i monitorowane przez Agencję Ochrony Środowiska, naruszenia są częste, a potencjalne długoterminowe skutki zdrowotne takiego narażenia są przerażające.
W tym roku Motiva została ukarana grzywną w wysokości około 9 900 funtów przez państwowych regulatorów z powodu nieautoryzowanego uwolnienia dwutlenku siarki w 2023 roku. W lipcu poprzedniego roku nałożono na nich karę w wysokości 43 000 funtów za podobne naruszenie na większą skalę. W 2022 roku nałożono karę w wysokości 214 000 funtów, z której część została złagodzona, gdy Motiva podjęła działania naprawcze. Kara ta była w dużej mierze spowodowana znacznym wyciekiem zanieczyszczonej wody po przelaniu się przelewu na ich terenie. To tylko trzy naruszenia udokumentowane przed lub po przejęciu przez Aramco. W marcu zgłoszono eksplozję w sąsiedniej rafinerii Valero, która uwolniła ponad 157 000 funtów chemikaliów do atmosfery w ciągu dziesięciu dni. Nic dziwnego, że lokalni mieszkańcy czują, że żyją obok tykającej bomby zegarowej.
Hilton Kelley, ekolog, który dorastał w Port Arthur, wrócił na stałe w 2001 roku, poświęcając się aktywizmowi po szoku związanym z upadkiem miasta. Zdobył prestiżową nagrodę Goldmana za swoje wysiłki. „Był czas, kiedy mogłem policzyć liczbę kolegów z klasy, na których pogrzeby poszedłem,” wspomina Kelley, obecnie 65-letni. Wymienia przyjaciół z klasy z 1979 roku, którzy przedwcześnie zmarli na raka. „Jennifer Benson, mieszkała dwa bloki od Motiva i miała tylko 25 lat. Darlene Ford, John Lando, Eddie Brown. Rak, rak, rak.”
Guardian spotyka mieszkańców po zachodniej stronie — historycznie segregowanej od reszty Port Arthur aż do lat 60. XX wieku w ramach praw Jim Crow — którzy zrezygnowali z uprawy warzyw na zewnątrz z powodu osadu pokrywającego ich plony. „Próbowałam pomidorów, papryki, zielonej fasoli i ogórków, ale potem patrzysz na to wszystko i widzisz czarne plamy i kurz,” dzieli się jedna kobieta.
Jakie to ma konsekwencje dla dzieci? „Jeśli pójdziesz do niektórych szkół podstawowych i porozmawiasz z pielęgniarką, otworzy szafkę i pokaże ci 30 lub 40 nebulizatorów,” wyjaśnia Kelley. „Słyszysz o niemowlętach, które przechodzą terapie oddechowe.”
Charles, stolarz remontujący zrujnowaną restaurację przyjaciela, czuje się uwięziony. „Kiedyś zasadziłem tu tak wiele korzeni, że po prostu modliłem się do Boga, aby mogłem przeżyć,” mówi. „Staję się starszy i po prostu nie mogę odejść. Ale zabijają nas przez całe nasze życie.”
„Widzę duchy, kiedy przejeżdżam tą ulicą.” Kelley jedzie wzdłuż Houston Avenue, która rozciąga się na milę od podupadającego centrum Port Arthur do granicy zakładu Motiva. Ten odcinek był kiedyś znany jako „Mały Nowy Jork.” Mija niezliczone puste działki, niektóre zarośnięte, inne zaś zaśmiecone resztkami dawnych budynków. „Widzisz to? To było Audytorium Antoine’a. Aretha Franklin występowała tutaj, Al Green też, Ray Charles. Mieliśmy Chi-Lites i wszystkie inne hip grupy. Wszystko wokół było oświetlone neonami. Biali, czarni, to było miejsce do przyjścia. Całe to było zgiełk.”

Kelley wskazuje miejsce, gdzie stały sklepy spożywcze, kluby nocne i franczyza butelkująca 7UP, zanim zostały zburzone. Jedyną możliwą reakcją jest uwierzenie w jego opowieść. Ten opustoszały region, centrum naftowe od czasów odkrycia Spindletop w 1901 roku, był kiedyś tętniącym życiem centrum dla lokalnych mieszkańców i tyglem dla międzynarodowych gości. Co się tu stało?
Wskazówka pojawia się później podczas nieformalnej wycieczki Kelley’a, na drodze odchodzącej od wejścia Motiva. Jest wczesny wieczór, z pochmurnym niebem i słońcem przebijającym się przez chmury. Konwój autobusów przewozi pracowników wzdłuż autostrady 73 do ich zakwaterowania, często znajdującego się w hotelach na obrzeżach miasta.
Ten trend nie jest nowy. Richard ukończył studia w 1977 roku z tytułem inżyniera mechanika, ale mimo że mieszkał po drugiej stronie ulicy od tego, co obecnie jest zakładem Motiva — wcześniej zarządzanym przez Texaco — skończył pracując na Florydzie w firmie zajmującej się lotnictwem.

„Nie dostałem oferty od nikogo stąd,” wspomina. „Mieli bardzo słabą historię zatrudniania profesjonalistów, którzy wyglądają jak ja w swojej organizacji, a to przeniosło się na Motiva. Możesz to zobaczyć w ich kadrze i zarządzie. Przyjeżdżają tutaj i wracają do domu w weekendy.”
Wskaźnik bezrobocia w obszarze obejmującym Port Arthur i sąsiadujący Beaumont, położony na północny zachód, wynosi 5,4%. „Mamy całą infrastrukturę do tworzenia bogactwa, ale jesteśmy najbiedniejszymi z biednych,” mówi John Beard Jr., były pracownik rafinerii, którego grupa Port Arthur Community Action Network (Pacan) zaangażowała się w długą, często udaną, serię walk prawnych przeciwko rozwojowi paliw kopalnych i naruszeniom.

Beard charakteryzuje Port Arthur jako ofiarę „rasizmu środowiskowego.” Czarne rodziny, które kupiły nieruchomości po zachodniej stronie podczas segregacji miasta, mają niewiele opcji. Kto chciałby kupić dom obok niekończącej się przestrzeni metalu, która mogłaby być niebezpieczna? A nawet jeśli by chcieli, czy otrzymaliby uczciwą cenę?
„Z powodu petrochemikaliów i zanieczyszczeń, straciłeś 40 000 dolarów (30 000 funtów) wartości w domu wartym 100 000 dolarów,” mówi Beard. „Jest dom po drugiej stronie ulicy, który próbują sprzedać za 175 000 dolarów i był pusty przez prawie cztery lata.”
Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że Motiva i jej odpowiednicy wykorzystują tę podatność, oferując niskie stawki odkupu, być może z planami na przyszłość. „Chcą nas stąd usunąć,” twierdzi Johnson, klient. „Próbują kupić nasze nieruchomości. Mówią: ‘Znudzą się naprawianiem swoich domów i zaczną się stąd wynosić.’ Chcą, żeby ta rafineria stała się terenem.”
Shirley – pseudonim dla anonimowości – mieszka w pobliżu Motiva, blisko przelewu odpowiedzialnego za karę nałożoną na Motiva w 2022 roku. Przypomina sobie katastrofalne skutki huraganu Harvey w 2017 roku, zaznaczając poziom zalania na swojej ścianie, aby pokazać, jak ścieki zmieszane z ropą zalały jej dom, sięgając 3,5 stopy.
„Musieliśmy wynajmować przez miesiące i naprawiać dom,” wyjaśnia. „Ludzie byliby szczęśliwi, gdyby dostali wystarczająco dużo pieniędzy. Ale to jest piękny duży dom; nie sprzedam go za 100 000 dolarów. Rynek nie jest sprawiedliwy przez to, co zrobili.” W ramach działań naprawczych Motiva zbudowała nową ochronną ogrodzenie, aby złagodzić problemy z przelewającą się wodą.
Pola w Gulf Coast Youth Soccer Club mogą być teraz puste, ale w sezonie tętnią życiem dziećmi z Port Arthur i okolicznych miast. Beard z parkingu spogląda i zauważa kolejny brak. „Gdzie są Aramco lub FIFA na naszych boiskach piłkarskich?” pyta. „Jakie mają znaczenie? Nie mają żadnego. Jeśli tak bardzo zależy im na piłce nożnej, to dlaczego nic nie robią, gdzie już mają interes biznesowy?”
Zastanawia się, dlaczego Aramco nie podjęło widocznych działań w celu poprawy infrastruktury piłkarskiej lub zachęcenia do uczestnictwa w tej borykającej się ze problemami społeczności. „FIFA powinna rozważyć wpływ akceptowania ich pieniędzy,” argumentuje. „Zawsze wiąże się to z warunkami. A jeśli mają to akceptować, powinni ocenić skutki, jakie ta firma ma na swoją lokalną społeczność. To w zasadzie pieniądze z krwi.
„Zaprosiłbym FIFA do przyjazdu tutaj. Piłka nożna rozwija się tutaj, więc dlaczego nie możemy ich zobaczyć? Nie widzimy żadnej promocji w dotkniętych społecznościach wzdłuż ogrodzenia; nie ma nic.”


Zgodnie z Kelley’em, wydobycie szerszych korzyści dla społeczności z obecności tych zakładów wymagało „pukania do drzwi i błagania.” Opisuje Motiva jako odległą, wymagającą licznych przeszkód do pokonania, zanim dojdzie do znaczącego zaangażowania. Niemniej jednak są pewne pozytywne zmiany. Kelley ma nadzieję, że Motiva zaczęła odnawiać kilka pozostałych budynków w centrum, które były zagrożone zburzeniem, w tym imponujący Hotel Sabine. Celem, przynajmniej częściowo, jest ich przystosowanie do lokalnego użytku. Przyznaje, że ten postęp jest ważny, wierząc, że Motiva poczyniła kroki w celu zmniejszenia zanieczyszczenia. „Jest o 75% lepiej niż wtedy, gdy dorastałem tutaj i była to własność Texaco,” zauważa. „Ale wciąż mogą zrobić lepiej.”
Beard pozostaje sceptyczny co do postępów. „Był pewien postęp, ale porównuję to do picia pół galona trucizny, a nie galona,” komentuje. „Są lepsi niż inni do pewnego stopnia, ale wciąż wypuszczają te śmieci w powietrze. Powinni dążyć do zera zanieczyszczenia.”
Aramco i inni sponsorzy FIFA muszą przestrzegać kodeksu zrównoważonego pozyskiwania tej organizacji, który nakłada na nich obowiązek zarządzania i poprawy emisji gazów cieplarnianych; innym wymaganiem jest bezpieczne odprowadzanie ścieków. Kodeks ten instruuje sponsorów „do zarządzania wpływem na środowisko ich działalności, przynajmniej zgodnie z lokalnym i krajowym ustawodawstwem środowiskowym, prawami i regulacjami jakiegokolwiek kraju, w którym [oni] działają, oraz do wykazywania corocznych postępów.”

FIFA nie odpowiedziała na zapytanie, czy uważa, że Aramco — wraz z Motiva — przestrzega kluczowych punktów kodeksu. Nie wyjaśniła również, czy działalność Aramco w Port Arthur jest zgodna z celami środowiskowymi strategii zrównoważonego rozwoju i praw człowieka Mistrzostw Świata.
Żadne liczby obietnic, niejasne cele ani starannie opracowane dokumenty strategiczne nie mogą pomóc Port Arthur. Nadzieja wydaje się tutaj nieuchwytna bez fundamentalnej oceny działań firm zajmujących się paliwami kopalnymi oraz dramatycznej zmiany w ich relacji z obszarem, który uczynił je niezwykle bogatymi. „Jesteśmy w brzuchu bestii,” konkluduje Beard. „Nie ma powodu, aby Port Arthur znajdowało się w tym stanie.”
- Mistrzostwa Świata 2026
- Aramco
- Mistrzostwa Świata
- Teksas
- Przemysł energetyczny
- Sporty w USA
- cechy