Podczas gdy profesjonalni piłkarze są związani z narodowymi drużynami w trakcie turniejów, takich jak Mistrzostwa Świata, fani cieszą się swobodą wspierania drużyn opartych na osobistych więziach. Lojalność względem konkretnej drużyny, znanego zawodnika czy całego narodu może wywołać pasję, która przekracza granice pochodzenia. Oto sześciu fanów dzieli się tym, co napędza ich lojalność wobec drużyn spoza krajów ich urodzenia.
Wyjątkowa lojalność Paula wobec Francji
Paul, 63-letni mieszkaniec Sheffield, odkrył swoją sympatię do Francji podczas Mistrzostw Świata w 1982 roku, gdzie ich ekscytujący występ w półfinale przykuł jego uwagę. „To była ekscytująca piłka nożna i piękne do oglądania,” wspomina, przypominając sobie ikonicznych graczy, takich jak Michel Platini i Alain Giresse. Z radością wspomina chwile spędzone z córką, zamieniając letnie wieczory w niezapomniane rodzinne momenty, podczas których jedli przekąski i krzyczeli: 'Allez Les Bleus!’
„Nie znam innych fanów Francji. W przeszłości zdarzały się incydenty, szczególnie podczas Euro 2004. W pracy wszyscy powiesili flagi drużynowe na swoich komputerach. Ja miałem flagę Francji i wszyscy się śmiali. Francja grała z Anglią w wczesnym meczu, a Anglia prowadziła 1-0 w 90. minucie, ale Francja wygrała 2-1. Następnego dnia mój menedżer wziął mnie na bok i powiedział: 'Tylko porządkujemy twoje miejsce pracy’. Ktoś całkowicie je zdemolował. Nie byłem tym zbyt przejęty.”

Nie żałował nigdy swojego wyboru. „Odkąd Didier Deschamps jest na pokładzie, wszystko było fantastyczne. Michael Olise to radość do oglądania. Czuję z nim braterstwo. Wszyscy myślą, że powinieneś wspierać lub grać dla Anglii, ponieważ urodziłeś się w Anglii. Nic z tego.”
Porus Patwari Jain, 31-letni mężczyzna, rozpoczął swoją przygodę z Premier League w wieku 11 lat. „Jestem z bardzo małego przemysłowego miasteczka w Radżastanie,” dzieli się. „Nie było tam kultury piłkarskiej, ale jest wielu ludzi w moim wieku, którzy teraz aktywniej śledzą piłkę nożną.”
Jego pasja do Manchesteru United, szczególnie podczas kadencji Cristiano Ronaldo, wpłynęła na jego decyzję. „Portugalia stała się moją wybraną drużyną na Mistrzostwa Świata,” zauważa. „Zacząłem od Ronaldo, ale zostałem dla Naniego, Ricardo Quaresmy, Pepe i Simão. Ta drużyna miała taką pasję i determinację. W tamtym czasie nie były potęgą piłkarską, więc historia małego narodu piłkarskiego walczącego z przeciwnościami bardzo do mnie przemawiała.”
Mimo bólu, jaki Portugalia sprawiła mu przez lata, ceni sobie te doświadczenia. „Ostatnim było ich niedawne przegrane z Hiszpanią. Ronaldo rozegrał swój ostatni mecz na Mistrzostwach Świata i życzę mu wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że kiedyś sprawią mi największy zawód, przegrywając w rzutach karnych w finale Mistrzostw Świata.”

Sympatia Iulii do Argentyny
Iulia, 43-letnia kobieta pochodząca z Rumunii, obecnie mieszkająca na Węgrzech, od zawsze z pasją wspiera Argentynę, odkąd po raz pierwszy zobaczyła ich grę podczas Mistrzostw Świata w 1994 roku. Co ciekawe, w zeszłym roku zauważyła drużynę spacerującą po Budapeszcie. „Nie mogę być pewna, czy Lionel Messi był wśród nich, ale lubię tak myśleć,” refleksyjnie mówi.
Zapamiętany mecz między Argentyną a Rumunią obudził w niej podziw dla południowoamerykańskiej drużyny. „Miałam 11 lat i to był wielki problem, że rodzice pozwolili mi zostać na noc, aby obejrzeć mecz,” wspomina. Zaskakujące zwycięstwo Rumunii nad Argentyną w fazie 1/8, gdzie triumfowali 3-2, pozostawiło ją z przekonaniem, że Rumunia jest przeznaczona do bycia potęgą piłkarską.
W jej „młodym, podatnym na wpływy umyśle” Iulia widziała siebie jako kibicującą słabszemu, mając nadzieję, że Rumunia osiągnie wielkość w piłce nożnej. Choć Rumunia tego nie osiągnęła, pozostała lojalna wobec Argentyny, celebrując ich zwycięstwo na Mistrzostwach Świata w 2022 roku niemal trzy dekady później.
Eklektyczne przywiązanie Rachel do piłki nożnej
„Wspieram kilka drużyn,” mówi Rachel Fiegler, 38-letnia nowojorczanka. „Reprezentacja USA nigdy nie była zbyt dobra, gdy dorastałam. Nigdy nie czułam się silnie jako Amerykanka, ponieważ wychowałam się, aby być dumną ze swojego kubańskiego dziedzictwa. Kuba jest bardziej narodem baseballowym. Wyrastałam wśród wielu argentyńskich przyjaciół i rodziny, więc naturalnie stałam się fanką Argentyny. Wszyscy byli tak pasjonatami, oglądając ich grę.”
Podczas Mistrzostw Świata w 2010 roku Rachel kibicowała Urugwajowi. „Myślałam, że to wspaniała drużyna i naprawdę lubiłam tych zawodników,” wspomina. „Uwielbiałam oglądać Diego Godína, Luisa Suáreza i wszystkich tych facetów. To było zdecydowanie trudne, aby oglądać Urugwaj na tym turnieju.”
Jednak Rachel z dumą wspiera drużynę kobiet USA. „To ogromna drużyna pełna pasjonujących i utalentowanych sportowców. Naprawdę im zależy. Nigdy nie miałam takiego uczucia w przypadku drużyny męskiej.”
Sympatia Oliviera do słabszych
Oliver, 32-letni mieszkaniec Jersey, stał się fanem Bośni i Hercegowiny po zobaczeniu wpływu Edina Dżeko na Manchester City podczas ich zwycięstwa w Premier League w 2012 roku. „Poza związkiem z klubem, historia dzieciństwa Dżeko naprawdę mnie poruszyła,” wyjaśnia. Dżeko miał zaledwie sześć lat, gdy rozpoczęło się oblężenie Sarajewa, przez cztery lata był uwięziony w mieszkaniu swojej rodziny. Dopiero po zakończeniu ostrzałów mógł grać w piłkę nożną z innymi dziećmi z sąsiedztwa. „Lubię kibicować słabszym, a nie sądzę, że jest większa słabsza drużyna niż grupa ludzi, którzy przeżyli coś tak tragicznego,” dodaje Oliver.
Oliver odwiedził Bośnię w zeszłym roku i był oczarowany jej urodą, szczególnie Sarajewem, gdzie wschód spotyka się z zachodem. „Jako student historii, to było dziwnie spełnienie marzeń dla mnie.” Jego radość była widoczna, gdy Bośnia i Hercegowina zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata, pokonując Włochy w rzutach karnych na początku tego roku. „Nikt z moich przyjaciół nie mógł zrozumieć mojej radości,” dzieli się. „Zakwalifikowanie się do fazy 1/32 było osiągnięciem samym w sobie, ale to dopiero początek.”
Brazylijskie dziedzictwo Angiego

„Kolkata to miasto szalejące na punkcie piłki nożnej,” deklaruje Angi, 35-letni mężczyzna, który spędził pierwsze 20 lat swojego życia w Indiach, zanim przeprowadził się do Toronto. Ponieważ Indie nigdy nie zakwalifikowały się do Mistrzostw Świata, fani często wspierają inne drużyny. „Rywalizacje są wyznaczane między dzielnicami w Kolkacie – jesteś albo za Brazylią, albo za Argentyną.”
Urodził się w rodzinie fanów Brazylii i pamięta ból związany z ich przegraną 3-0 z Francją w finale Mistrzostw Świata w 1998 roku. „Następnego dnia w szkole wszyscy o tym rozmawiali,” wspomina. „Wszyscy chcieli wiedzieć, co się stało z Ronaldo i Brazylią.”
O cztery lata później, mając 12 lat, świętował, gdy Brazylia triumfowała nad Niemcami w finale Mistrzostw Świata, z Ronaldo strzelającym obie bramki. „Małe dzielnice miały ogromne flagi Brazylii, a wszyscy oglądali mecz na małych ekranach. Piłka nożna łączy wszystkie klasy w Kolkacie. Wszyscy oglądają, ubrani w nieoficjalne koszulki Brazylii.”
Chociaż Angi wątpi, że Indie zagrają w Mistrzostwach Świata w jego życiu, czuje głęboką więź, kibicując Brazylii. „Kolkata i sąsiednie miasta w Bangladeszu ożywają podczas Mistrzostw Świata. Może nigdy nie będę Brazylijczykiem, ale zawsze będę wspierać Seleção.”
- Mistrzostwa Świata 2026
- Mistrzostwa Świata
- Argentyna
- Brazylia
- Portugalia
- cechy