Kiedy Thomas Tuchel poprowadził Chelsea do tytułu Ligi Mistrzów w 2021 roku, jego sukces opierał się na niezachwianej solidności obronnej i kontroli w środku boiska. Jednak pięć lat później Anglia pod wodzą Tuchela pokazała wyraźne odejście od tych zasad podczas nieudanej pierwszej połowy w Dallas. Zespół często tracił piłkę w niebezpiecznych obszarach, miał problemy z utrzymaniem formacji obronnej i wydawał się zdenerwowany, gdy Chorwacja wyrównała tuż przed końcem pierwszej połowy.
Atmosfera wokół zespołu była daleka od uspokajającej. Anthony Barry, asystent Tuchela, wyraził swoje niezadowolenie w wywiadzie dla ITV, krytykując Anglię za ich chaotyczną grę, opisując ich energię jako „nerwową”, a podejście jako „zagmatwane i skomplikowane” w obliczu chorwackiej drużyny, która umiejętnie wykorzystywała swoje doświadczenie w środku pola.
Ostatecznie Anglia zdołała zapewnić sobie zwycięstwo, prezentując imponujący zwrot akcji w drugiej połowie. Krytyka Barry’ego prawdopodobnie odzwierciedlała bardziej intensywną ocenę Tuchela w szatni. Mimo że triumfowali w swoim pierwszym meczu grupy L, dzięki spektakularnemu golowi Jude’a Bellinghama i późniejszemu trafieniu Marcusa Rashforda, ogólny występ pozostawiał wiele do życzenia.
W trakcie pierwszych 45 minut Anglia miała problemy z atakiem, a ich strategia pressingu była nieskuteczna. Odległość między Elliotem Andersonem a Declanem Rice’em w środku pola była zbyt wyraźna, a chociaż po przerwie zauważono poprawę, głównym wnioskiem jest to, że szanse Anglii na wygranie Mistrzostw Świata wydają się nikłe, jeśli będą tak słabo bronić w potencjalnej ćwierćfinale przeciwko Brazylii.
W początkowych dniach turnieju uwaga skupiła się na czołowych napastnikach. Po elektryzujących występach Erlinga Haalanda, Lionela Messiego i Kyliana Mbappé, Harry Kane miał zabłysnąć w środę. I rzeczywiście, zdobył dwa gole — najpierw z powtórzonego rzutu karnego, a następnie głową po rzucie rożnym. Jednak skuteczność Anglii przy rzutach wolnych nie mogła ukryć podstawowych deficytów strukturalnych, ponieważ Chorwacja pokazała bardziej płynny futbol w pierwszej połowie, w pełni wykorzystując błędy obronne Anglii, zdobywając dwa znakomite gole z gry.
Nerwowość obrony Anglii ujawniła się już na początku; próby wyjścia z opresji doprowadziły do rzutu rożnego, którego nie uniknęli Nico O’Reilly i John Stones. Pressing Chorwatów zdezorientował angielski zespół, co skutkowało częstymi stratami, które odsłoniły czwórkę obronną. To strata piłki przez Bellinghama w środku pola umożliwiła Martinowi Baturinie zdobycie pierwszego gola Chorwacji.
Wyzwanie Tuchela polega na tym, że mistrzostwa rzadko wygrywa się bez solidnej obrony. Chociaż Anglia może dorównać niektórym drużynom w rywalizacji strzeleckiej, niepewne jest, czy mogą to zrobić przeciwko elitarnym zespołom. Dowody sugerują, że głównym celem Tuchela przed meczem z Ghaną w przyszłym tygodniu musi być wzmocnienie obrony. Pomimo końcowego wyniku, jasno widać, że Anglia miała szczęście; po tym, jak Bellingham strzelił na 3-2, Chorwacja miała kilka okazji do zdobycia kolejnego gola, zanim Rashford przypieczętował wynik.
Uznając jakość Chorwacji, widać, że posiadają groźnych napastników i są poważnym zespołem turniejowym. Pokonanie ich nie jest małym osiągnięciem, a Tuchel jest na tyle bystry, aby dostrzec defensywne słabości Anglii. Trener będzie także dążył do tego, aby niektóre problemy w środku pola były jedynie skutkiem późnego dołączenia Declana Rice’a, który dołączył do drużyny po Lidze Mistrzów i wydawał się zmęczony przed zmianą w drugiej połowie. Jednak poprawa kondycji Rice’a jest mniej skomplikowana niż uzasadnienie zaufania Tuchela do Stonesa. Były obrońca Manchesteru City, który w zeszłym sezonie grał ograniczoną liczbę minut, wydawał się nie w formie przez całe 87 minut i miał trudności z Petarem Sucicem, który asystował przy strzale Baturiny z 20 jardów, który minął Jordana Pickforda.

To nie jest znak charakterystyczny dla vintage obrony Anglii. O’Reilly, debiutując, był celem jako lewy obrońca, podczas gdy Reece James miał trudności po przeciwnej stronie, a Ezri Konsa miał problemy obok Stonesa. Drugi gol Chorwacji, zorganizowany przez Ivana Perisicia i zakończony przez Petara Musę, podkreślił braki pozycyjne Jamesa i Konsy.
Harry Maguire może mieć przemyślenia do podzielenia się w swoim nadchodzącym podcaście. W kontekście dostępnych opcji Tuchela, warto rozważyć wprowadzenie Marca Guéhi na miejsce Stonesa w meczu z Ghaną. Te błędy obronne nie były zaskoczeniem; chociaż Stones był lojalnym zawodnikiem Anglii, jego minuty muszą być starannie zarządzane, szczególnie po tym, jak został prześcignięty przez Olliego Watkinsa podczas niedawnej porażki City z Aston Villą.
Zwycięstwo to zwycięstwo, ale nie całkowicie. Struktura turnieju niemal gwarantuje awans Anglii do ostatnich 32, ale Messi, Mbappé i Haaland będą chętni, by wykorzystać słabości obrony Tuchela.