18.06.2026
Czas czytania 4 min

Problemy obronne Anglii utrzymują się pomimo zwycięstwa nad Chorwacją

England’s second-half forward surge against Croatia fails to mask defensive frailties | Jacob Steinberg

Kiedy Thomas Tuchel poprowadził Chelsea do tytułu Ligi Mistrzów w 2021 roku, jego sukces opierał się na niezachwianej solidności obronnej i kontroli w środku boiska. Jednak pięć lat później Anglia pod wodzą Tuchela pokazała wyraźne odejście od tych zasad podczas nieudanej pierwszej połowy w Dallas. Zespół często tracił piłkę w niebezpiecznych obszarach, miał problemy z utrzymaniem formacji obronnej i wydawał się zdenerwowany, gdy Chorwacja wyrównała tuż przed końcem pierwszej połowy.

Atmosfera wokół zespołu była daleka od uspokajającej. Anthony Barry, asystent Tuchela, wyraził swoje niezadowolenie w wywiadzie dla ITV, krytykując Anglię za ich chaotyczną grę, opisując ich energię jako „nerwową”, a podejście jako „zagmatwane i skomplikowane” w obliczu chorwackiej drużyny, która umiejętnie wykorzystywała swoje doświadczenie w środku pola.

Ostatecznie Anglia zdołała zapewnić sobie zwycięstwo, prezentując imponujący zwrot akcji w drugiej połowie. Krytyka Barry’ego prawdopodobnie odzwierciedlała bardziej intensywną ocenę Tuchela w szatni. Mimo że triumfowali w swoim pierwszym meczu grupy L, dzięki spektakularnemu golowi Jude’a Bellinghama i późniejszemu trafieniu Marcusa Rashforda, ogólny występ pozostawiał wiele do życzenia.

W trakcie pierwszych 45 minut Anglia miała problemy z atakiem, a ich strategia pressingu była nieskuteczna. Odległość między Elliotem Andersonem a Declanem Rice’em w środku pola była zbyt wyraźna, a chociaż po przerwie zauważono poprawę, głównym wnioskiem jest to, że szanse Anglii na wygranie Mistrzostw Świata wydają się nikłe, jeśli będą tak słabo bronić w potencjalnej ćwierćfinale przeciwko Brazylii.

W początkowych dniach turnieju uwaga skupiła się na czołowych napastnikach. Po elektryzujących występach Erlinga Haalanda, Lionela Messiego i Kyliana Mbappé, Harry Kane miał zabłysnąć w środę. I rzeczywiście, zdobył dwa gole — najpierw z powtórzonego rzutu karnego, a następnie głową po rzucie rożnym. Jednak skuteczność Anglii przy rzutach wolnych nie mogła ukryć podstawowych deficytów strukturalnych, ponieważ Chorwacja pokazała bardziej płynny futbol w pierwszej połowie, w pełni wykorzystując błędy obronne Anglii, zdobywając dwa znakomite gole z gry.

Nerwowość obrony Anglii ujawniła się już na początku; próby wyjścia z opresji doprowadziły do rzutu rożnego, którego nie uniknęli Nico O’Reilly i John Stones. Pressing Chorwatów zdezorientował angielski zespół, co skutkowało częstymi stratami, które odsłoniły czwórkę obronną. To strata piłki przez Bellinghama w środku pola umożliwiła Martinowi Baturinie zdobycie pierwszego gola Chorwacji.

Wyzwanie Tuchela polega na tym, że mistrzostwa rzadko wygrywa się bez solidnej obrony. Chociaż Anglia może dorównać niektórym drużynom w rywalizacji strzeleckiej, niepewne jest, czy mogą to zrobić przeciwko elitarnym zespołom. Dowody sugerują, że głównym celem Tuchela przed meczem z Ghaną w przyszłym tygodniu musi być wzmocnienie obrony. Pomimo końcowego wyniku, jasno widać, że Anglia miała szczęście; po tym, jak Bellingham strzelił na 3-2, Chorwacja miała kilka okazji do zdobycia kolejnego gola, zanim Rashford przypieczętował wynik.

Uznając jakość Chorwacji, widać, że posiadają groźnych napastników i są poważnym zespołem turniejowym. Pokonanie ich nie jest małym osiągnięciem, a Tuchel jest na tyle bystry, aby dostrzec defensywne słabości Anglii. Trener będzie także dążył do tego, aby niektóre problemy w środku pola były jedynie skutkiem późnego dołączenia Declana Rice’a, który dołączył do drużyny po Lidze Mistrzów i wydawał się zmęczony przed zmianą w drugiej połowie. Jednak poprawa kondycji Rice’a jest mniej skomplikowana niż uzasadnienie zaufania Tuchela do Stonesa. Były obrońca Manchesteru City, który w zeszłym sezonie grał ograniczoną liczbę minut, wydawał się nie w formie przez całe 87 minut i miał trudności z Petarem Sucicem, który asystował przy strzale Baturiny z 20 jardów, który minął Jordana Pickforda.

Nico O’Reilly (centre) vies for the ball with two Croatia players

To nie jest znak charakterystyczny dla vintage obrony Anglii. O’Reilly, debiutując, był celem jako lewy obrońca, podczas gdy Reece James miał trudności po przeciwnej stronie, a Ezri Konsa miał problemy obok Stonesa. Drugi gol Chorwacji, zorganizowany przez Ivana Perisicia i zakończony przez Petara Musę, podkreślił braki pozycyjne Jamesa i Konsy.

Harry Maguire może mieć przemyślenia do podzielenia się w swoim nadchodzącym podcaście. W kontekście dostępnych opcji Tuchela, warto rozważyć wprowadzenie Marca Guéhi na miejsce Stonesa w meczu z Ghaną. Te błędy obronne nie były zaskoczeniem; chociaż Stones był lojalnym zawodnikiem Anglii, jego minuty muszą być starannie zarządzane, szczególnie po tym, jak został prześcignięty przez Olliego Watkinsa podczas niedawnej porażki City z Aston Villą.

Zwycięstwo to zwycięstwo, ale nie całkowicie. Struktura turnieju niemal gwarantuje awans Anglii do ostatnich 32, ale Messi, Mbappé i Haaland będą chętni, by wykorzystać słabości obrony Tuchela.