Przybycie do spokojnego Kansas City stanowiło wyraźny kontrast w porównaniu do chaosu, jaki miał miejsce w Nowym Jorku podczas zwycięstwa Knicks w finale NBA oraz meczu Brazylii z Marokiem. Te Mistrzostwa Świata ukazują różnice – od nieustającego dążenia FIFA do zysku, co widać w cenie5 dolarówza butelkę wody w centrum prasowym, po ciepłą gościnność mieszkańców w Nowym Jorku, Kansas City i Dallas. Piłka nożna sama w sobie była ekscytująca, a otwierająca runda pokazała niezapomniane mecze, w tym remis Demokratycznej Republiki Konga z Portugalią oraz zwycięstwo Anglii nad Chorwacją. Oczekiwania rosną w związku z tym, co nas czeka.
Pierwsza runda meczów w końcu przeniosła uwagę amerykańskiego środowiska sportowego, które zazwyczaj koncentruje się na innych dyscyplinach, na piłkę nożną. Ta zmiana miała swoje niezręczne momenty, szczególnie zauważalne w głośnych programach sportowych, które teraz zmagają się z międzynarodową piłką nożną jako głównym tematem, często z komentatorami, którzy nie są zaznajomieni z grą. Niemniej jednak to tylko bóle wzrostu. Piłka nożna jest teraz pokazywana w barach i delikatesach, omawiana podczas odbierania dzieci ze szkoły i komentowana w trakcie dojazdów. To piękna ewolucja, na którą wielu czekało.
W Teksasie odkryłem krainę, w której Mistrzostwa Świata mają zarówno ogromne znaczenie, jak i całkowitą obojętność. Bary w wschodnim centrum Houston są przepełnione fanami z Meksyku, Brazylii i Kolumbii, podczas gdy w Dallas wśród tłumu noszących koszulki „Ronaldo 7” znalazłem się ja. Z drugiej strony byłem również na konwencji partii republikańskiej z ponad5000uczestników, którzy mieli małą świadomość turnieju, rozmawiałem z wieloma kierowcami Ubera, którzy nie mieli pojęcia o wydarzeniu piłkarskim, i odwiedziłem miasto daleko od miejskiego zgiełku, gdzie Mistrzostwa Świata wydawały się tak odległe jak inna planeta. Ten ogromny kraj jest w stanie zorganizować tętniące życiem Mistrzostwa Świata, jednocześnie pozwalając im pozostać niezauważonymi.
Kilka dni spędzonych w wiecznie zatłoczonym Los Angeles uwydatniło ogrom tego turnieju. Miasto rozciąga się na44 mileod północy do południa, znacznie przewyższając odległość między najdalszymi stadionami w Katarze sprzed czterech lat. Mówiąc o stadionach, niezwykły SoFi/Los Angeles Stadium wyróżnia się swoim kosmicznym designem i imponującym dachem w kształcie kropli, który pokrywamilion stóp kwadratowych, zaprojektowany przez amerykańskich architektów. Chociaż współgospodarze nie zaprezentowali ostatnio idealnej formy, ich umiejętność budowy stadionów najwyższej klasy jest niezaprzeczalna.
Nieobecność Donalda Trumpa podczas otwierającego meczu USA, zakończonego zwycięstwem4-1nad Paragwajem w Los Angeles w zeszłym tygodniu, zaskoczyła wielu, zwłaszcza FIFA, która obawiała się, że potencjalne zamieszanie związane z jego obecnością mogłoby przyćmić rozpoczęcie turnieju. Przez cały czas trwania Mistrzostw Świata Trump zachował niską profil, być może zniechęcony okrzykami, które usłyszał podczas trzeciego meczu finałów NBA w Nowym Jorku. Jeśli tak jest, fani Knicks mogli nieświadomie uczynić FIFA przysługę, chociaż Trump ma się pojawić na finale w New Jersey, gdzie prawdopodobnie wręczy puchar.

Choć nie było to zaskoczeniem, ogrom Stanów Zjednoczonych pozostawił mnie w osłupieniu, zwłaszcza nieskończonymi autostradami. Obszary downtown miast takich jak Tampa, Orlando i Dallas charakteryzują się betonowymi przestrzeniami pozbawionymi wyrazistości, co utrudnia poruszanie się pieszo. Dodatkowo, gigantyczny ekran w stadionie w Dallas to spektakl, oferujący immersyjne doświadczenie podczas rozgrywanego pod nim meczu piłki nożnej na najwyższym poziomie. Najbardziej surrealistyczny moment? Ostrzeżenie o tornadzie w Kansas City w sobotnią noc, oznaczone przenikającym dźwiękiem, który rozbrzmiewał z głośników przez około godzinę. Tak, zdecydowanie idziemy do środka.

Moje pierwsze wrażenie na temat Mistrzostw Świata? Wszyscy, którzy chwalicie się czasem spędzonym na Azteca, możecie usiąść z tyłu. Nie że zazdroszczę czy coś. Byłem w Atlancie (i Chattanooga), gdzie w strefie prasowej serwują lody z posypką, ciastka i/lub M&M’s na stadionie. Po remisie Południowej Afryki z Czechami, ich trener, Hugo Broos, ubolewał, że to nie był stadion piłkarski. Wydaje się, że źle zidentyfikował problem – to rzeczywiście stadion piłkarski i to całkiem niezwykły. To miejsce w centrum, w odległości spaceru, w przeciwieństwie do tych okropnych miejsc poza miastem, usytuowanych na gorących parkingach, co znacznie poprawia atmosferę. A ludzie tutaj są naprawdę uroczy.
Na tym turnieju istnieje nienasycone zapotrzebowanie na napastników. Mecz, który po raz pierwszy wzbudził moje emocje, to miażdżące zwycięstwo Szwecji nad Tunezją, podkreślone dynamicznym duetem Aleksandra Isaka i Viktora Gyökeresa. Ich współpraca wydawała się ponadczasowa, doskonale zgrana na największej scenie. Zaledwie dwa dni później byliśmy świadkami niezwykłej sekwencji z Kylianem Mbappé, Erlingiem Haalandem i Lionelem Messim, a następnego dnia dołączył Harry Kane. Po ostatnich turniejach, które podkreślały twórczych napastników, płodny strzelcy zdobywają uznanie tutaj (przepraszam, Cristiano), a dla mnie to ekscytujące.

Poziom międzynarodowej piłki nożnej osiągnął bezprecedensowe wyżyny. To prawie uzasadnia kontemplację rozszerzonego formatu Mistrzostw Świata. Curaçao zmierzyło się z Niemcami w gorszym dniu – podobnie jak Szkocja na ostatnich Euro – ale ogólnie, nawet tzw. słabeusze są imponująco trenowani, dobrze przygotowani i fizycznie zdolni. Wyspy Zielonego Przylądka to doskonały przykład, podczas gdy Haiti stawiło silny opór przeciwko Szkocji, a zwycięstwo Norwegii nad Irakiem było bliższe, niż sugeruje wynik. Choć debata trwa na temat elitarnych drużyn i najlepszych zespołów z przeszłych Mistrzostw Świata, niezaprzeczalne jest, że standard w drużynach niżej sklasyfikowanych wzrósł. Żaden mecz nie może być traktowany lekko.
W Nowym Jorku/New Jersey i Filadelfii, gdzie relacjonuję mecze, dostrzegam zauważalny brak atmosfery poza stadionami, jakby Mistrzostwa Świata się nie odbywały. W dniu, gdy Południowa Afryka zmierzyła się z Czechami w Atlancie, uwaga Nowojorczyków była skupiona na parady ticker-tape Knicks po zdobyciu pierwszego tytułu NBA od53 lat. Nowy Jork to zdecydowanie terytorium Knicks. Niemniej jednak, zaskoczyło mnie, że Ekwador, stosunkowo mały kraj z18 milionamimieszkańców, miał ponad60 000zwolenników na stadionie w Filadelfii podczas ich przegranej 1-0 z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Wydawało się, że grają u siebie.
Śledzenie tych Mistrzostw Świata przypomina próbę zjedzenia skomplikowanej, wielowarstwowej kanapki jedną ręką, podczas gdy szybcy kucharze nieustannie dodają nowe warstwy, co uniemożliwia dostrzeżenie końca. Przewidywaliśmy nieustanne podróże i upał w tak ogromnym, ciepłym kraju. Jednak intensywność pochodzi z różnych stron, głównie z przytłaczających doświadczeń zmysłowych typowych dla Ameryki. Liczba meczów była oszałamiająca i całkowicie uzależniająca. Stadiony były imponujące, a SoFi Stadium zajmuje miejsce wśród najlepszych na świecie. Najprzyjemniejszym zaskoczeniem związanym z Ameryką podczas tych Mistrzostw Świata jest rzeczywiście coś pozytywnego, chociaż mniej dla tych, którzy znają ten kraj. Wiele osób tutaj wyraża frustrację wobec Donalda Trumpa lub czuje potrzebę przeprosin za jego działania w biurze. Pomimo swoich wad, Ameryka pozostaje niezwykle różnorodnym narodem imigrantów. Nawet noc Mistrzostw Świata z zakłóceniami FIFA ukazuje najlepsze aspekty kraju.
Okazuje się, że było więcej niż32kandydatów zasługujących na miejsce w każdym Mistrzostwach Świata, chociaż rozszerzenie do48może być przesadą. Nie jest zaskoczeniem, jak dużo bardziej atrakcyjna staje się koncepcja Mistrzostw Świata, gdy przypomina czysty turniej piłkarski, a nie jest przyćmiona przez interesy kapitalistyczne. Mimo to wciąż zmagam się z tym, jak utrzymać ciągłość meczów i ich wiarygodność w porównaniu z przeszłymi turniejami, które nie doświadczyły tak częstych zakłóceń. Wydaje się, że za każdym razem, gdy mecz nabiera tempa, następuje zakłócenie.
Rozszerzony format osłabił konkurencyjność otwierających meczów grupowych, ponieważ osiem z12grup pozwala drużynom z trzeciego miejsca awansować do fazy pucharowej. Dodatkowo niepewność co do kryteriów kwalifikacyjnych – czy będą wymagały czterech punktów i solidnej różnicy bramek, czy wystarczą trzy punkty? – podważyły wielką tradycję prognozowania Mistrzostw Świata. Czy to sprawiedliwa wymiana, jeśli oznacza to mniej bezsensownych meczów na końcu fazy grupowej? Zobaczymy, jak turniej się rozwinie.
Gościnność w Kansas City przypomina, że USA to więcej niż obraz przedstawiany w wiadomościach. Niemniej jednak ekstremalne warunki pogodowe mogą być wyzwaniem. W zeszłą sobotę mieliśmy upalną pogodę i wysoką wilgotność w ciągu dnia, a wieczorem ostrzeżenia o tornadzie. Trudno jest uniknąć spożywania mięsa tutaj; kurczak często wydaje się opcją wegetariańską. Czy ludzie angażują się w piłkę nożną? To mieszane uczucia. Otwierający mecz drużyny narodowej USA był pokazywany w holu naszego hotelu, podczas gdy niektórzy Amerykanie oglądali baseball na innym ekranie, od czasu do czasu sprawdzając wynik. Z drugiej strony spotkałem fana Chelsea podczas meczu Meksyku z Koreą Południową, który był dobrze zorientowany w sporcie.
Piłka nożna przekroczyła moje oczekiwania, okazując się bardziej otwartą, niż się spodziewałem (choć zobaczymy, czy to się utrzyma w fazie pucharowej), z występami czołowych zawodników i drużyn oraz wieloma niespodziankami, które utrzymują zainteresowanie. Poza boiskiem sytuacja była chaotyczna. Czasami wydaje się, że Meksyk miał trudności z dostosowaniem się do ogromu Mistrzostw Świata, wprowadzając politykę pracy zdalnej, aby złagodzić ruch w dni meczowe, podczas gdy Wi-Fi i media na stadionach były mniej niż zadowalające. Jedzenie było wspaniałe, ale kawa przeciętna. Jet lag był dużym wyzwaniem, a pogoda okazała się znacznie bardziej deszczowa, niż się spodziewałem.