20.06.2026
Czas czytania 2 min

Szkocja wyraża frustrację z powodu decyzji karnych w przegranym meczu z Marokiem

Scotland rue ‘50/50’ penalty calls in defeat: ‘Morocco got away with one there’

dodał.

powiedział.

Steve Clarke uważa, że Szkocja miała pecha, nie otrzymując przynajmniej jednego rzutu karnego w wąskim meczu, który zakończył się porażką 0-1 z Marokiem. Zarówno John McGinn, jak i Scott McTominay gorąco apelowali o rzuty karne po starciach z marokańskimi obrońcami. McGinn później zauważył, że Neil El Aynaoui z Maroka „zabrał mnie”.

Choć Clarke powstrzymał się od publicznego krytykowania sędziów, zasugerował, że decyzje były trudne, dodając, że Issa Diop z Maroka mógł zobaczyć czerwoną kartkę na początku meczu. Jedynego gola meczu zdobyto zaledwie po 70 sekundach, chociaż Szkocja pokazała determinację w drugiej połowie.

„Wszyscy, kiedy robiłem wywiady telewizyjne, mówili o sytuacji z Scottem McTominayem,” zauważył Clarke. „To jest ten moment, którego nie oglądałem ponownie. Myślałem, że sytuacja z Johnem McGinnem była 50/50. Niektórzy by to dali, a myślę, że gdyby sędzia to dał, VAR tego nie zmieni. Mogę mówić tylko o tej sytuacji.”

„Czasami to idzie na twoją korzyść. Gdybyśmy dostali kilka z tych decyzji karnych, nie sądzę, że VAR by interweniował. Z kąta oka widziałem, jak [obrońca Maroka] wbiega. Uzyskałem pierwszy kontakt z piłką, a on mnie powalił. To dla mnie rzut karny. Czasami je dostajesz, czasami nie. Gdyby został przyznany na boisku, nie ma szans, żeby został zmieniony.”

„Maroko się z tego wywinęło. Ale musimy być lepsi i tworzyć okazje w otplay, a nie polegać na decyzjach sędziów,”

„Jestem dumny z zawodników, ale oczywiście wszyscy jesteśmy załamani,” skomentował Clarke. „Zawodnicy będą trochę cierpieć przez następne 48 godzin. Nie lubią przegrywać z nikim.”

„Cały zespół, Maroko miało trochę klasy. Ale daliśmy z siebie wszystko. Maroko wie, że miało trudny mecz dzisiaj. Pokazaliśmy, że możemy rywalizować na tym poziomie,”

Clarke podzielił się swoimi uwagami na temat faulu Diopa na napastniku Szkocji, Ché Adamsie, który został powalony, próbując wyjść sam na sam z bramkarzem. „Byłem również trochę 50/50 w sprawie wyzwania Ché Adamsa, ostatni obrońca,” powiedział. „Miał szansę na sam na sam z bramkarzem i został powalony. Sędzia wybrał żółtą kartkę. Nie możemy nic z tym zrobić.”

Refleksjonując nad swoją sytuacją, McGinn stwierdził.

Patrząc w przyszłość, Szkocja skupi się na nadchodzącym meczu z Brazylią w środę w Miami, który będzie kluczowy dla ich szans na przejście do fazy pucharowej po raz pierwszy.

Clarke ponownie pochwalił Lewisa Fergusona po jego mocnym występie i uspokoił fanów w sprawie kontuzji Kieran Tierneya w drugiej połowie, stwierdzając, że Tierney odczuwał tylko skurcz przed tym, jak został zmieniony na Bena Gannona-Doaka.