21.06.2026
Czas czytania 5 min

Hiszpania szuka odkupienia w meczu z Arabią Saudyjską po rozczarowującym otwarciu

‘Stung’ Spain have digested shock start but know repeat is not an option

Wyzwania Hiszpanii wykraczają poza boisko, ponieważ zmagają się z rozczarowującym początkiem swojej kampanii w Mistrzostwach Świata. Po bezbramkowym remisie z Zielonym Przylądkiem, trener Luis de la Fuente dał swoim zawodnikom dzień wolny, aby mogli się zregenerować i otrząsnąć z rozczarowania. Podczas gdy Lamine Yamal zwiedzał Nashville, Dani Olmo odwiedzał centrum handlowe Hamilton Place, a Rodri spacerował wzdłuż rzeki Tennessee ze swoją partnerką, Borja Iglesias stanął w obliczu zabawnej sytuacji po powrocie do hotelu drużyny, gdzie odmówiono mu wstępu, dopóki nie udowodnił swojej tożsamości.

„To było zabawne,” wspomina Iglesias, przygotowując się do ostatniego treningu drużyny na Uniwersytecie Kennesaw State, położonym około 30 mil od Atlanty. „Zdarza się to również w Hiszpanii, więc jak mogłoby się to nie zdarzyć tutaj? Nie miałem przy sobie akredytacji, więc musiałem czekać, aż ktoś przyjdzie po mnie. Lamine się ze mnie śmiał: 'Uwielbiam to, nie wpuścili cię.’ Dobrze, że powiedziałem kilku z nich, a oni powiedzieli, że też im się to zdarzyło.”

Hiszpania teraz stara się odbić przeciwko Arabii Saudyjskiej w tę niedzielę w Atlancie, a drużyna musi znaleźć sposób na przekucie swoich szans na bramki. „Nie jestem pewien, czy sprawiedliwe jest mówić, że napastnicy muszą 'poprawić się’, ale tak, potrzebujemy goli,” zauważył Iglesias. „Mieliśmy różne szanse i nie strzeliliśmy; innym razem masz tylko jedną szansę i zdobywasz bramkę. Więc, bądźcie spokojni. Widziałem ich na treningu i nie ma problemu. W następnym meczu na pewno się uda.”

Martín Zubimendi podzielił się tymi odczuciami, stwierdzając: „Gdybyśmy strzelili jednego gola, gra by się zmieniła.” De la Fuente miał prostą konkluzję po meczu, zauważając: „Kiedy piłka nie chce wpaść do bramki, to po prostu nie chce wpaść.” Hiszpania oddała 27 strzałów, z Ferranem Torresem trafiającym w poprzeczkę oraz kolejną wyraźną szansą obronioną przez bramkarza. Vozinha, 40-letni golkiper, obronił jeszcze sześć dodatkowych prób i został uznany za najlepszego gracza meczu. „Nie ma nic, za co można by drużynie zarzucić,” zapewnił Rodri. „Stworzyliśmy szanse, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać; dobrze, że oni praktycznie nic nie stworzyli.”

Postrzeganie meczu zewnętrznie było dalekie od pozytywnego. Oczekiwano, że Zielony Przylądek będzie łatwym przeciwnikiem, a wielu nie brało pod uwagę możliwości, że Hiszpania może stanąć w obliczu eliminacji, co mogło przyczynić się do trudności drużyny. „Może to, że to był pierwszy mecz, wpłynęło na sytuację,” przyznał de la Fuente. Mikel Merino opisał skutki jako okres „żalu”, podkreślając, że to była metafora, ale przyznając, że emocjonalny koszt był znaczny. „Zawodnicy są dotknięci, a jutro na pewno będzie inaczej,” stwierdził de la Fuente.

Pomimo niepowodzenia, wyraził „zerowe wątpliwości” co do podejścia drużyny, nalegając, że muszą „nadal trzymać się tej samej idei.” Niemniej jednak, pytania pozostawały dotyczące ich efektywności ofensywnej. W pierwszym półgodzinie, Mikel Oyarzabal, napastnik, nie zarejestrował żadnego dotyku, podczas gdy Pedri, oczekiwany do organizowania gry, wydawał się zbyt zaawansowany, tracąc energię na działania defensywne zamiast prowadzenia ataku. Z Gavi i Torresem na skrzydłach, szerokość głównie pochodziła od bocznych obrońców.

To prowadzi do kolejnego punktu dyskusji, który przyciągnął uwagę — zależności od Lamine Yamala, który wszedł do meczu dopiero w 71. minucie, co podkreśla rosnącą zależność od młodego zawodnika. Po kontuzji mięśnia, która wyeliminowała go od kwietnia, de la Fuente opisał jego kondycję jako „idealną”, ale moment jego zmiany wzbudził zdziwienie. Nico Williams, również wracający po kontuzji, zagrał zaledwie dziewięć minut. „Świeżość Lamine’a i Nico jest taka, jaka jest,” zauważył de la Fuente.

„Dobrą wiadomością jest to, że Lamine wrócił,” potwierdził. Kluczowe pytania dotyczą tego, ile czasu gry Yamal dostanie przeciwko Arabii Saudyjskiej i kiedy zostanie wykorzystany; de la Fuente zasugerował, że może wolałby wprowadzić go w drugiej połowie, kiedy często decyduje się los meczu. „55, 58, 63” to minuty, które wymienił jako możliwości.

Borja Iglesias speaks to the media

Refleksjonując nad sytuacją, de la Fuente powiedział: „Bylibyśmy w lepszym nastroju, gdybyśmy wygrali, ale dzisiaj przedłużyliśmy naszą passę do 32 meczów bez porażki.” Gdy drużyna przygotowuje się do następnego meczu, istnieje poczucie, że początkowa negatywna reakcja była może przesadzona, a oni są zdeterminowani, by udowodnić swoim krytykom, że się mylą. De la Fuente zauważył: „Nie ma poczucia presji, nie ma poczucia pilności. Czasami krytyka motywuje i to jest pokolenie zawodników, które jest bardzo konkurencyjne. Zawodnicy widzą [to, co się mówi].”

Dodając, powiedział.

„Jest taki moment, kiedy przestaje to być o taktyce. Ta drużyna ma serce i zawsze odpowiada.”

Koleżeństwo wśród zawodników pozostaje silne. Laporte podzielił się anegdotami o grze w Fortnite z dziećmi kolegów z drużyny, ilustrując bliską więź grupy. Co ciekawe, remis nie spowodował ich cofnięcia, ponieważ remis Urugwaju tego samego wieczoru oznaczał, że nadal nie mają deficytu do nadrobienia.

Martín Zubimendi at training

„Byliśmy smutni przez te pierwsze 24 godziny, ale teraz to zmieniliśmy,” wyraził Zubimendi w sobotę. Odrzucił twierdzenia, że krążenie piłki w Hiszpanii było wolne, stwierdzając: „Jestem zaskoczony, ponieważ jeśli ten środek pola ma jakąś charakterystyczną cechę, to nie jest to spowolnienie gry,” i bronił Rodriego przed niespodziewaną krytyką, pytając: „Co w ogóle mam powiedzieć na to?”

Chociaż Zubimendi przyznał, że mecz nie był spektakularny, podkreślił, że nie był całkowicie zły. „Są rzeczy, które możemy z tego wyciągnąć. Musimy wprowadzić poprawki, szczególnie tę płynność, tę świeżość w ostatniej tercji, co uważam, że będzie kluczowe. Nie sądzę, że to problem fizyczny; myślę, że chodzi bardziej o ten szczyt precyzji. Dzień po nie był łatwy, ale to pokazuje, że nam zależy, że jesteśmy zdenerwowani, że nie wygraliśmy, i czujemy potrzebę zwycięstwa. Nasza pewność siebie nie spadła; przeszliśmy długą drogę razem i ufamy sobie, że to odwrócimy.”

Teraz nacisk kładzie się na dalszy rozwój. „Byliśmy zdenerwowani, co powinno być normą,” stwierdził Laporte. „Ale prawdą jest również, że jesteśmy niepokonani od 32 meczów. Mamy ambicję i pewność siebie, by patrzeć na następny mecz, myśleć pozytywnie i starać się wygrać, jak zawsze. Mówić: 'Jesteśmy tutaj.’”