Marcus Rashford i Declan Rice znacząco wzmocnili przygotowania Anglii do nadchodzącego meczu z Ghaną we wtorek, powracając do treningu. Tymczasem Bukayo Saka prawdopodobnie znowu zacznie na ławce rezerwowych, gdyż wciąż wraca do zdrowia po kontuzji.
Thomas Tuchel ujawnił, że Saka zmaga się z problemem achillesowym, co uniemożliwiło mu rozegranie pełnych 90 minut. Skrzydłowy pojawił się na boisku jako rezerwowy podczas otwarcia Mistrzostw Świata Anglii przeciwko Chorwacji, gdzie zapewnili sobie zwycięstwo 4-2 w Dallas, jednak ostrożność w jego procesie rehabilitacji nadal jest wskazana.
W sobotę Saka skoncentrował się na indywidualnym programie treningowym w angielskim ośrodku w Kansas City, co sugeruje, że Noni Madueke utrzyma swoją pozycję na prawym skrzydle, gdy Anglia zmierzy się z Ghaną w Bostonie w drugim meczu grupy L.
Anglia obecnie prowadzi w swojej grupie po solidnym występie w drugiej połowie przeciwko Chorwacji, choć opuściła Dallas z kilkoma zmartwieniami zdrowotnymi. Rashford, który wszedł na boisko z ławki i strzelił czwartą bramkę, zgłosił drobny uraz mięśniowy, podczas gdy Rice opuścił mecz w 72. minucie z powodu dyskomfortu w dolnej części pleców i górnej części uda.
Na szczęście dla Tuchela obaj zawodnicy dołączyli do treningów po dniu wolnym w piątek. Rashford, który rywalizuje z Anthonym Gordonem o miejsce na lewym skrzydle, wydawał się być w dobrej formie, a Rice, pełniący rolę wicekapitana i kluczowego ogniwa w środku pola, również poruszał się swobodnie podczas ćwiczeń z podaniami.
Jude Bellingham omówił swój rozwój podczas gry w reprezentacji. W wywiadzie z FIFA 22-latek zauważył.
„Moim obowiązkiem wobec drużyny i kraju jest dać z siebie wszystko. To był stopniowy proces, aby znaleźć się w miejscu, w którym jestem w składzie Anglii.”
„Po raz pierwszy nosiłem opaskę kapitana w meczach towarzyskich, co oznacza, że jestem na dobrej drodze i wiem, że mogę przyczynić się do drużyny, zarówno z pierwszej jedenastki, jak i z ławki. Rozumiem, że inni zawodnicy również zasługują na grę. Ale myślę, że jestem gotowy, aby spędzić na boisku czas.”
„Myślę, że to zawsze ci zawodnicy, którzy są spokojniejsi, bardziej zrelaksowani, którzy rozumieją, co muszą robić i nie dają się ponieść atmosferze. Zazwyczaj to oni wydają się być o krok przed innymi.”
„Myślę o moim dziadku, który zmarł tuż przed moim debiutem w Anglii. Był bardzo patriotyczny. Był Anglikiem do szpiku kości. Mógłby opowiedzieć ci każdy fakt na temat każdej wojny, każdej bitwy, każdego króla i każdej królowej.”
„Myślę też o reszcie mojej rodziny i poświęceniach, jakie zrobili, aby doprowadzić mnie do tego etapu. Moja mama, tata i mój brat Jobe byli dla mnie bardzo ważni. Mój brat był dla mnie nieprzerwaną podporą.”
Bellingham, który zdobył trzecią bramkę Anglii w meczu przeciwko Chorwacji, dodał.
Wyraził dumę z reprezentowania swojego kraju, stwierdzając.
„Kiedy przekraczam linię, nosząc tę odznakę na przodzie, mając numer 10 na plecach, upewniam się, że daję z siebie wszystko. To marzenie każdego piłkarza, aby grać na Mistrzostwach Świata, a ja miałem szczęście grać już w jednym i teraz wracam z drużyną na drugie.”
W rozmowie z BBC Sport Bellingham podzielił się, że czerpie inspirację z rodziny podczas hymnu narodowego przed meczem. „Myślę, że hymn to ostatnia szansa, aby naprawdę pomyśleć o ludziach, którzy doprowadzili cię do tego momentu i o tym, co znaczy być z Anglii,” wyjaśnił.

Bellingham rozwinął temat wsparcia, jakie otrzymuje od rodziny.