Declan Rice ujawnił, że od Bożego Narodzenia zmaga się z bólem nerwowym w ścięgnie, reflektując nad ogromną liczbą meczów, w których wziął udział w tym sezonie.
Pomocnik Anglii wzbudził niepokój, gdy opuścił boisko w 72. minucie meczu z Chorwacją, wygranego 4-2 w ramach Mistrzostw Świata w minioną środę. Problem dotyczy górnej części ścięgna, a dyskomfort promieniuje do dolnej części pleców. Rice określił swoją zmianę jako „mądrą” decyzję, zapewniając, że będzie w pełni gotowy na nadchodzący mecz grupowy Anglii przeciwko Ghanie w Bostonie we wtorek.
„Jestem gotowy i w pełni sprawny, nie mogę się doczekać,” powiedział w rozmowie z ITV Sport. „Od Bożego Narodzenia zarządzałem bólem nerwowym w ścięgnie przez długi czas, grając dla Arsenalu. Oczywiście, niewiele osób o tym wiedziało. To były głównie sprawy za kulisami, ale to była mądra decyzja.”
„Ostatecznie te ostatnie 20 minut to prawdopodobnie czas, w którym najwięcej można zyskać, i w którym gra się mecz przez 70 minut. Ale te ostatnie 20 minut to czas, w którym naprawdę czujesz, jak twoje ciało się wysila. Myślę, że to była mądra decyzja, ponieważ w ostatnich dniach czułem się naprawdę, naprawdę dobrze.”
W tym sezonie Rice zagrał łącznie w 63 meczach: 55 dla Arsenalu i osiem dla Anglii. Jego klub dotarł do finałów Ligi Mistrzów i Carabao Cup, w których przegrał z Paris Saint-Germain i Manchester City, ale odniósł sukces w Premier League.
„To absurdalna liczba meczów,” zauważył Rice. „Terminarz był szalony, ale co możemy na to poradzić? Nie można siedzieć i narzekać. Musimy po prostu sobie z tym radzić, szczególnie w momentach takich jak ten, który miałem w Premier League, wygrywając ten tytuł. Grałbym tyle meczów, ile to możliwe, aby znów poczuć to uczucie, a wiedząc, że na końcu czeka Mistrzostwo Świata, poświęciłbym swoje ciało, aby zawsze być dostępnym do gry. To dużo meczów, ale odpoczniemy na końcu.”

Gdy Anglia rozpoczęła oboz aklimatyzacyjny w gorącym klimacie na Florydzie na początku czerwca, zdają sobie sprawę, że upał i wilgotność w Ameryce Północnej stanowią istotne wyzwania. Mecz z Chorwacją odbył się w stadionie z klimatyzacją w Dallas, gdzie temperatura była utrzymywana na poziomie 22°C. Na szczęście dla zespołu podobna pogoda prognozowana jest w otwartym stadionie w Bostonie na 16:00 lokalnego czasu (21:00 BST). Rice zaznaczył jednak, że mogą musieć zmierzyć się z dużo wyższymi warunkami później, chociaż zapewnił, że zawodnicy otrzymali zapewnienie od Thomasa Tuchela odnośnie do ich kondycji.
„Upał wpłynie [na nasz styl gry] w pewnych fazach, ale trener był bardzo jasny w swoich komunikatach do nas i tego zespołu, że mamy siłę i moc, aby przegonić i zdominować drużyny,” zauważył Rice.
Poruszył również kwestie związane z kondycją Bukayo Saki, swojego kolegi z Arsenalu i reprezentacji. Saka zmaga się z problemem ścięgna Achillesa i był w stanie zagrać tylko jako zmiennik w 72. minucie przeciwko Chorwacji. Mimo to, miał znaczący wpływ, asystując przy czwartym golu dla kolegi z ławki, Marcusa Rashforda. Saka stosował indywidualny program treningowy w sobotę i nie przewiduje się, aby był gotowy do rozpoczęcia meczu przeciwko Ghanie, a Noni Madueke prawdopodobnie nadal zagra na prawej flance.
„Bukayo będzie miał znaczący wpływ na ten turniej,” wyraził Rice. „Dobrze nim zarządzamy. Ilość piłki nożnej, którą grał – widziałem go w Arsenalu – oraz ten mały problem z Achillesa. Myślę, że postępujemy z nim w odpowiedni sposób.”
„Nie chcemy go spieszyć i narażać na ryzyko. Musimy go dalej rozwijać. Trenuje bardzo dobrze. Wszedł na boisko i miał niesamowity wpływ ostatniej nocy. Jest jednym z najlepszych graczy w wielkich meczach, z którymi kiedykolwiek grałem, i chce grać w każdym meczu. Ale teraz jest mądry. Mamy też Noniego, który był dla mnie wyjątkowy.”
William Saliba, inny zawodnik Arsenalu, również boryka się z bólem w tym sezonie, dążąc do chwały na Mistrzostwach Świata.
„Miałem kilka drobnych problemów przez kilka miesięcy,” powiedział przed poniedziałkowym meczem z Irakiem. „Musiałem zgrzytać zębami, ponieważ były Mistrzostwa Ligi Mistrzów i Premier League. Jednak sztab szkoleniowy zarządza tym bardzo dobrze. Mistrzostwa Świata odbywają się tylko raz na cztery lata, więc musisz zgrzytać zębami. Nie jestem w 100%, ale wielu graczy też nie jest w 100% – nie można szukać wymówek.”